» Lucky Luke #14: Na podbój Oklahomy

Lucky Luke #14: Na podbój Oklahomy

Dodał: Joanna 'Shadov' Walczak

Lucky Luke #14: Na podbój Oklahomy
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Lucky Luke #14: Na podbój Oklahomy
Scenariusz: René Goscinny
Rysunki: Morris
Seria: Lucky Luke
Wydawca: Egmont Polska, Egmont
Data wydania: 5 czerwca 2019
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Marek Puszczewicz
Liczba stron: 48
Format: 216x285 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328141353
Cena: 24,99 zł

Samotny Kowboj dociera na niezaludnione tereny Oklahomy. Ziemie zakupione od Indian mają stanowić teren do skolonizowania. Skomplikowana akcja musi zostać przeprowadzona z poszanowaniem reguł fair play, żeby wszyscy mieli równe szanse w walce o swoją część. To trudne i praktycznie niewykonalne zadanie przypada oczywiście Lucky Luke’owi. Zanim Oklahoma przywita swoich nowych mieszkańców, w ruch pójdą wszelkie możliwe mechanizmy podstępu, intryga będzie gonić intrygę, a stosujący nieuczciwe praktyki zawodnicy przekonają się na własnej skórze, że nie warto zadzierać z legendą Dzikiego Zachodu. 

Serię Lucky Luke wymyślił znakomity francuski rysownik Morris (właśc. Maurice de Bevere, 1923–2001), który później tworzył ją wraz ze sławnym pisarzem René Goscinnym (1926–1977). Po śmierci Goscinnego scenariusze kolejnych odcinków serii były przygotowywane przez uznanych francuskich autorów. 

Źródło: Opis wydawcy

Tagi: Marek Puszczewicz | Egmont | Egmont Polska | Morris | Rene Goscinny | Na podbój Oklahomy | Lucky Luke | Lucky Luke #14: Na podbój Oklahomy


Czytaj również

Lucky Luke #35: Jesse James
Legendy Dzikiego Zachodu
- recenzja
Lucky Luke #5
I'm a poor lonesome cowboy...
- recenzja
Vis Comica Polonica
Czyli komiksy humorystyczne w Polsce
Nieskończony kryzys
Nieskończony chaos
- recenzja
Clifton (wyd. zbiorcze) #1
O detektywie z manierami
- recenzja
Sisters #6: Zakochana sister
Gdy się pojawia Zakochanek
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.