» Recenzje » Kosmiczna Odyseja

Kosmiczna Odyseja


wersja do druku

Kolejna kosmiczna wojna

Autor: Redakcja: Agata 'aninreh' Włodarczyk, Tomasz 'Asthariel' Lisek

Kosmiczna Odyseja
Kosmiczna Odyseja to połączenie nietuzinkowe: scenarzystą jest Jim Sterlin (Batman. Sekta; Rękawica Nieskończoności), a rysunki wykonał Mike Mignola (uniwersum Hellboy'a). Sam komiks powstał w 1988 roku, kiedy spojrzenie na superhero było nieco inne, a komiksy były bardziej “wyniosłe” i poważne.

Zaczyna się niewinnie, od ataku sługusów Darkseida na Gotham, spacyfikowanych szybko przez Supermana z Ligi Sprawiedliwości i Lightraya z Nowej Genezy. Niedługo później w innym zakątku kosmosu spotykamy wyjałowionego i zniszczonego psychicznie Mobiusa. W międzyczasie na Ziemię przybywa ambasador z Nowej Genezy, szukającego pomocy Ligi Sprawiedliwości. Komiks Starlina to nic innego jak kolejna kosmiczna wojna pomiędzy potężną pradawną siłą, w tym wypadku Antyżyciem, a herosami, którzy nie z własnej woli znaleźli się w samym środku konfliktu.

Kosmiczna Odyseja to komiks oparty na, z dzisiejszego punktu widzenia, archaicznym stylu narracyjnym, bardzo dosadnie wyjaśniającym czytelnikowi targające bohaterami emocje, czy konflikty rozgrywające się w tle. Historia nie pozostawia miejsca na domysły albo własną interpretację. Nie znaczy to jednak, że nie jest interesująca, gdyż pomysł osadzenia wydarzeń wokół Antyżycia został dobrze przemyślany i równie sprawnie skonstruowany, aby zagrażająca multiwersum istota cały czas było o kilka kroków przed wybranymi bohaterami, a sami herosi z tego powodu pozostali mocno zaangażowani w konflikt.

Wszak jak zbiera się taka grupa herosów i antyherosów jak tu, to o starcia między nimi nietrudno. Te są rozpisane dość dobrze, ale czuć, głównie w dialogach, pewną przepaść pomiędzy tym, co znajdziemy w dzisiejszym komiksie superhero, a tym jak rozpisywano to w latach 80-tych. Wtedy musiało być patetycznie, wyniośle, a herosi mieli przekazać pewne postawy moralne, czy żałować za popełnione błędy, kluczowym elementem była też współpraca i wznoszenie się ponad swoje błahe uprzedzenia. I dokładnie taka jest Kosmiczna Odyseja. Kiedy zagrożenie jest na wyciągnięcie ręki, wszyscy chowają urazy do kieszeni i wspólnie stają oko w oko z wrogiem.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Oczywiście scenarzysta dość nieźle poradził sobie z fabułą, pomimo że nietrudno dostrzec wiele schematów, zwłaszcza że niektóre zamiary postaci zostają po prostu zdradzone czytelnikowi, zanim jeszcze dowiedzą się o nich inni. Nie jest to oczywiście nic co by psuło odbiór lektury, Kosmiczna Odyseja to porządna, poważna historia, lepsza niż niektóre dzisiejsze koncentrujące się na akcji pozycje superbohaterskie, gdzie poza brutalną wojną i “dowcipkowaniem” na polu bitwy brakuje powagi towarzyszącej wydarzeniom w danym momencie.

Rysunkowo Mike Mignola wykonał solidną pracę, przy czym jest to raczej styl z czasów początków artysty. Co to znaczy? Nie mamy tu ciemnych “ciężkich” konturów (jakie znajdziemy w uniwersum Hellboya), a klimat jaki towarzyszył komiksom w latach 60-70, czyli kolorowe, nieco archaiczne plansze, z dobrze oddanymi szczegółami i bardzo przyjemnymi dla oka. Dość dobrze zmiany jakie następowały w stylu Mignoli oddaje inny album DC Deluxe Uniwersum DC według Mike’a Mignoli, tam znajdziemy historie z Kryptonem, będące dość podobne do tego co zaprezentowano w Kosmicznej Odysei.

Ogólnie Kosmiczną Odyseję warto przeczytać, chociażby ze względu na wątek z Antyżyciem, bowiem to jednak z najpotężniejszych a zarazem najbardziej tajemniczych sił ukrywających się w uniwersum. Oczywiście komiks jest w dużej części archaiczny i trzeba być gotowym na bardziej dosłowny sposób narracyjny. Jeśli zaś chodzi o samą fabułę to jest to fajne uzupełnienie uniwersum, zwłaszcza, że w portfolio DC Comics na naszym rynku znajdziemy serię DCEased, która również odwołuje się do istoty Antyżycia, ale jest już historią unowocześnioną, pełną większej akcji, ale też wielu ciekawych informacji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


6.5
Ocena recenzenta
6.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Kosmiczna Odyseja
Scenariusz: Jim Starlin
Rysunki: Mike Mignola
Seria: DC Deluxe, Uniwersum DC Comics, Klub Świata Komiksu
Wydawca: Egmont Polska, Klub Świata Komiksu
Data wydania: 11 sierpnia 2021
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Liczba stron: 208
Format: 180x275 mm
Oprawa: twarda z obwolutą
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328149342
Cena: 89,99 zł
Wydawca oryginału: DC Comics
Kraj wydania oryginału: Stany Zjednoczone



Czytaj również

Kryzys Bohaterów
Kiedy Liga Sprawiedliwości zawodzi
- recenzja
DC Deluxe. Wonder Woman (wyd. zbiorcze) #3
Za dużo Olimpu
- recenzja
Batman. Detective Comics #1: Mitologia
Batman nie wie, jak być Batmanem
- recenzja
DC Odrodzenie. Superman: Superman odrodzony
Nieudany crossover?
- recenzja
DC Odrodzenie. Batman: Noc Ludzi Potworów
Batman i spółka
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.