» Wieści » Komiks bękartem kultury: zbieranie podpisów

Komiks bękartem kultury: zbieranie podpisów

17-04-2011 17:49 | Kuba Jankowski

Komiks bękartem kultury: zbieranie podpisów
Poniżej linki do info, treści listu otwartego oraz lista miejsc, gdzie można składać podpisy: Podpisy będą zbierane do 31 maja 2011. Na prośbę organizatorów akcji przeklejamy list otwarty: "Inicjatywa Komiks Bękartem Kultury Pan Bogdan Zdrojewski Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Pan Michał Merczyński Dyrektor Narodowego Instytutu Audiowizualnego List otwarty Szanowni Panowie, Europejski Kongres Kultury, który odbędzie się we wrześniu 2011 roku we Wrocławiu stanie się z pewnością doniosłym wydarzeniem. Śledząc listę gości EKK ze zdziwieniem stwierdzamy, że nie znaleźli się na niej przedstawiciele ważnej gałęzi kultury XXI wieku – komiksu. Ponieważ Kongres ma mieć charakter europejski, warto przypomnieć, że komiks odgrywał i odgrywa ogromną rolę w kulturze takich krajów jak Francja, Szwajcaria czy Belgia. Również w Polsce jest istotną, choć niszową, dziedziną sztuki, pomijaną często przez media głównego nurtu. Program Kongresu zakłada m.in. dyskusję pt. „Niebezpieczne związki. Władza a kultura”. Jak wyobrażają sobie Panowie tę dyskusję bez przedstawicieli świata komiksu, medium chyba najbardziej uwikłanego w relacje z władzą, o czym świadczy nie tylko afera z „Chopin New Romantic”, ale także wszelkie albumy z okazji rocznic wydarzeń historycznych? „…w wyniku polityki kulturalnej tylko wybrane zjawiska ukazywane są jako reprezentatywne, atrakcyjne i wartościowe, inne zaś zostają pominięte lub odrzucone” – czytamy w opisie „Niebezpiecznych związków”. W przypadku Europejskiego Kongresu Kultury wykluczony zostały komiks. Postulujemy o nietraktowanie komiksu jako bękarta kultury, którego można pominąć i wnioskujemy o zaproszenie uznanych europejskich twórców komiksowych do dyskusji w czasie Europejskiego Kongresu Kultury. Z wyrazami szacunku: Komiks Bękartem Kultury – grupa inicjatywna Sebastian Frąckiewicz – krytyk komiksowy, dziennikarz. Współpracownik „Przekroju”, „Tygodnika Powszechnego”, „Take me”. Jakub Oleksak – krytyk komiksowy, redaktor internetowego magazynu komiksowego „Kolorowe Zeszyty”. Michał Słomka – Fundacja Tranzyt, animator kultury, organizator międzynarodowego festiwalu kultury komiksowej Ligatura, koordynator projektu Centrala – Central Europe Comics Art. Jakub Woynarowski - animator kultury, wykładowca Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, twórca projektu Orbis Pictus".
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Źródło: Komiks Bękartem Kultury
Tagi: Komiks bękartem kultury


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

kara-kum
    @dzemeuksis
Ocena:
+1
"Bo nie było wiele alternatyw"
Nie cierpię emotikonów, ale napiszę to w języku wspominanych dzieci neostrady: XD

@rogala ja uważam, iż komiks jest, jak to powiedziałeś, kaleką literaturą, kalekim filmem, kalekim malarstwem. W tym właśnie tkwi jego siła. I taki wniosek mi się nasunął po lekturze "Świata przerysowanego" Szyłaka. Czy Ty nie myślisz, że właście tu jest pies pogrzebany? Może właśnie w takim kontekście należałoby go oceniać? Sex Pistols, Ramones, The Clash znasz? Literaturę sowizdrzalską znasz? Rabelais'a kojarzysz? Ja komiks wkładam do tej samej szuflady, co ich. A te podziały na kulturę niską, wysoką, półniską, półwysoką i ćwierćwysokoniską to ja mam serdecznie w dupie. Trzeba się tych podziałów zrzec, żeby kulturę dobrze odbierać.

Ja jestem w stanie uznać Ramonesów i Pendereckiego, "Pokalanie" i "W poszukiwaniu straconego czasu", komiks i literaturę.
24-04-2011 12:08
~Nick

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@kara-kum
Ja też uważam, że stawianie komiksu w tym samym szeregu co literatura, film albo malarstwo jest nadużyciem i prowadzi do fałszywych analogii. Dlaczego nie zestawić go np. z piosenką, teledyskiem, grami komputerowymi, RPG, albo cyrkiem? Raczej to jest ta sama liga co komiks.
24-04-2011 13:41
kara-kum
    @Nick
Ocena:
0
Nigdzie nie wspominałem o cyrku, grach komputerowych ani RPG, bo to są dziedziny, których nie cierpię. Nie wspominałem też o disco-polo, tylko o punk-rocku (dziedzinie, która muzykę zrewolucjonizowała poprzez odejście od panujących norm estetycznych), o zbuntowanych komikach (krytykujących główny nurt i tzw. kulturę wysoką) i renesansowym twórcy, który w bardzo wyrafinowany sposób wyśmiewał niską i bulwarową kulturę. Jeśli chcesz porównywać Crumba z kimś innym, np. z Ajschylosem, serdecznie Ci gratuluję (a Crumba bardzo cenię i uważam za komiksowy odpowiednik Janis Joplin, bo też była odmienna i kontrowersyjna). Czytanie ze zrozumieniem.

24-04-2011 14:03
~Nick

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
JA chcę porównywać Crumba z Ajschylosem? Czytanie ze zrozumieniem + czytanie całych wątków, a nie ostatniego posta :)
24-04-2011 14:13
kara-kum
    @Nick
Ocena:
0
To z kim chcesz porównywać (bo z posta wywnioskowałem, że nie z moimi przykładami)? Tak samo ty porównałeś z Ajschylosem, jak ja z cyrkiem i RPG.
24-04-2011 15:05
~Nick

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Przecież napisałem: z piosenką, teledyskiem, grami komputerowymi, RPG albo cyrkiem.
24-04-2011 15:31
kara-kum
    @Nick
Ocena:
0
Myślę, że starczy tego. Zostawmy w spokoju Ajschylosa, piosenki, teledyski, gry komputerowe, RPG i cyrk. Może powiesz, czemu nie zgadzasz się z moją argumentacją.
Pozdrawiam
24-04-2011 16:45
Repek
   
Ocena:
0
[fhtagn po świętach - przyciąłem to, co nie ma zupełnie sensu]
26-04-2011 19:53
~Nick

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+2
A nie mówiłem, że przyjdzie repek i wykasuje? Czy ja jestem jakimś prorokiem?
27-04-2011 09:00
~rogala1

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nick:
nietrudno być prorokiem na Polterze, zwłaszcza z nieodłącznym oddechem repka na plecach...

dzemeu-coś-tam - (już Cię nie przekleję, nie mam siły na starość) - krzywy ryj, wiadomo o kogo chodzi:
Do Ciebie: Jest taka roślinka, nazywa się mimoza. Zupełnie nie wiem, czemu teraz przyszła mi do głowy.

W czasach kiedy ja, i wszyscy moi rówieśnicy, zaczynaliśmy kupować komiksy, istotnie nie było internetu, ani setek kanałów telewizyjnych. Nikt nie znał nawet słowa "media".
Wtedy jakoś nie były potrzebne, żeby każdy dzieciak gonił za komiksami.

Teraz są, media, internet i cała reszta. I co z tego wynika?
Tysiące sposobów promocji, i wciąż nic nie działa.
Komiksy rozrywkowe, cartoonowe, młodzieżowe, dla dorosłych, poważne, historyczne, artystyczne, "napięte"...
Tanie, drogie i bardzo drogie.
Co byś nie chciał...
I nadal nisza, coraz głębsza i ciemniejsza nisza, i tyle.

A że wtedy nie było alternatyw i dlatego działało?
RPG nie było? Komputerów? Prądu?
Zawsze są alternatywy.
Często polowaliśmy na mamuty, albo na ptaki dodo.
28-04-2011 00:41
kara-kum
   
Ocena:
0
Tak, Alternatywy cztery...
30-04-2011 13:35

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.