Kocia skórka

Skomplikowana historia samby

Autor: Balint 'balint' Lengyel

Kocia skórka
Samba oraz miasto, z którego się wywodzi, zazwyczaj kojarzą się z tańcem, śpiewem, kolorami oraz pięknymi kobietami. Tymczasem historia tej muzyki ma korzenie w szarym życiu biednych mieszkańców ówczesnej stolicy Brazylii.

Kocia skórka. Historia Samby to już druga propozycja oficyny Mandioca przybliżająca polskim czytelnikom historię Rio de Janeiro. Wcześniej była opowiadająca o życiu w faweli Providênciao Favela w kadrze, duetu André Diniz oraz Maurício Hora. Za obecny projekt – w Brazylii powstały dzięki współfinansowaniu przez tamtejsze Ministerstwo Kultury – odpowiadają nieżyjący już Carlos Patati oraz Joao Sanchez.

Komiks składa się z trzech historii, dziejących się w 1901 i 1921 roku oraz na początku lat trzydziestych ubiegłego wieku. W ten sposób na zaledwie 132 stronach odbiorcy odbywają podróż po knajpach Rio, poznając pierwszych sambistów i ich utwory.

Czytelnicy sięgający po album niewątpliwie spodziewać się będą historii samby, i oczywiście ją otrzymują, ale tylko po części. Geneza powstania gatunku muzycznego zajmuje oczywiście wątkiem przewodnim, dzięki czemu można zapoznać się z jego początkami, ale to również pretekst do dalszych treści traktujących o trudnej historii Brazylii: gdzieniegdzie pobrzmiewają echa jeszcze nie tak dawno zniesionego niewolnictwa, buntów przeciwko opresyjnym władzom oraz odgórnie planowanego rozwoju Rio de Janeiro, którego władze nie zawracały sobie głowy tak nieistotnym detalem jak mieszkańcy uboższych dzielnic metropolii.

Co wynika z tego przekroju treści? Nie ma co się oszukiwać: Kocia skórka jest utworem bardzo trudnym w odbiorze, a i samym tłumaczom oraz redaktorom przysporzyła mnóstwo problemów, czemu dają świadectwo w świetnej i napisanej z wyczuciem przedmowie. Próżno wypatrywać tutaj gnającej na złamanie karku fabuły czy bohaterów, których można by postawić w jednym szeregu z północnoamerykańskimi superbohaterami. Kocia skórka koncentruje się na wydarzeniach oraz ludziach, nawet jeśli Ci drudzy na potrzeby komiksu zostali wymyśleni. To jednak nie przeszkadza, aby zobrazować zawiłości początków samby oraz losy szarych Brazylijczyków.

Ale nawet mając na uwadze specyfikę treści Kocia skórka przyprawia o ból głowy, bowiem dość chaotyczne dialogi oraz liczne niuanse są po prostu trudne w odbiorze. Często pojawia się uczucie zagubienia; wówczas to należy zatrzymać się, może nawet cofnąć i ponownie prześledzić wydarzenia. A najlepiej oddać się lekturze przynajmniej dwukrotnie, wówczas zamysły Carlosa Patati staną się bardziej zrozumiałe.

Również oprawę graficzną trudno nazwać zwyczajną. Wręcz przeciwnie! Niecodzienna technika drzeworytu sprawia, że kadry nie grzeszą detalami, a nawet są raczej umowne aniżeli realistyczne. Ale właśnie obrana forma wyrazu artystycznego wyróżnia dzieło Sancheza spośród innych produkcji. O tym, że czytelnik otrzymał dzieło wyjątkowe, a dla interesujących się kulturą brazylijską po prostu ważne, świadczy pełen profesjonalizm rodzimej edycji. Wydawca zadbał o należny wstęp, zaś komiks uzupełnił o przypisy, bibliografię oraz kod przekierowujący do serwisu youtube, gdzie wysłuchać można nagrań datowanych na rok 1916! Jest to absolutny majstersztyk!

Czy Kocią skórkę można polecić każdemu? Nie, zdecydowanie nie. To nie jest komiks dla szerokiego grona odbiorców, oczekujących od tej formy literackiej jedynie rozrywki. To utwór skierowany do koneserów komiksów oraz entuzjastów kultury brazylijskiej. Ci niewątpliwie docenią nakład pracy scenarzysty, kunszt ilustratora oraz starania polskiego wydawnictwa, dzięki któremu Kocia skórka jest pozycją wyjątkową.