Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 3
W wojach Mirmiła nadzieja
Dobre złego początki – tak można określi odwiedziny Wojmiła, ukochanego brata Mirmiła. Uszczęśliwiony wizytą kasztelan tak dalece zaniedbał obowiązki księstwa, że jego rządy stały się celem intrygi zawiązanej przez królewskiego kanclerza. W jej rezultacie Mirmił musi scedować obowiązki zarządcy grodu na Dajmiecha, kuzyna niecnego kanclerza, a następnie w niesławie opuścić Mirmiłowo. Ostatnią nadzieją na jego powrót jest dwójka dzielnych wojów, czyli Kajko i Kokosz. Przyjaciele tylko na pozór odwrócili się od Mirmiła, bowiem ich celem jest obalenie uzurpatora i przywrócenie dotychczasowego kasztelana. Tylko czy ich spryt jest równy przebiegłości Dajmiecha?
Album otwiera – jak na tak dostojne wydanie wypada – przedmowa, tym razem pióra Tomasza Kołodziejczaka. Często piszący taki wstęp popadają w prosty schemat pochlebstw pod adresem autora, co oczywiście samo w sobie nie jest niczym złym, zwłaszcza jeśli są twórca zapracował na ciepłe słowa. Kołodziejczak wyszedł jednak poza ten szablon i jego tekst przedstawiania nie tylko historię pierwszego kontaktu z twórczością Chirsty oraz późniejszych relacji pomiędzy oboma panami, ale i nakreśla kulisy nawiązania współpracy pomiędzy Egmontem a artystą. Dzięki temu czytelnik nabiera wyobrażenia o całkiem skomplikowanych i niekoniecznie radosnych perypetiach zawodowych Christy.
Zresztą to, jak skomplikowaną biografię miał Christa, przedstawia wieńczący album wywiad z autorem, pokazujący nie tylko kulisy pracy za czasów PRL – co, jakby nie spojrzeć na zagadnienie, niczym specjalnym nie zaskakuje – ale i jego dzieciństwo, czyli okres okupacji: najpierw niemieckiej, później sowieckiej. Czytelnik z zapartym tchem śledzi skomplikowane losy rodziny ojca Kajka i Kokosza, a jest ona przebogata, bo pojawia się w niej Łupaszka, są wątki katyńskie, wywózka do Rosji, a nawet pobyt w obozie przejściowym dla cywili zlokalizowanym w nieuprzątniętym jeszcze Majdanku.
Pewną przeciwwagą dla wspomnień Christy jest omówienie samej historii Wojów Mirmiła, pióra Krzysztofa Janicza. Mimo że tekst ma charakter zgoła kronikarski, to w sposób lekki, rzekłbym, że nawet z przymrużeniem oka traktuje o perypetiach wydawniczych związanych z tą konkretnie historią, jednocześnie wyjaśniając różnice pomiędzy poszczególnymi wydaniami oraz ukazując liczne odniesienia do ówczesnych dzieł filmowych, choćby Potopu czy Janosika. Tekst jest nie tylko fantastyczną lekturą sam w sobie – buduje też szerokie spektrum poznawcze u czytelnika.
Materiały dodatkowe, wspomniane wyżej, zajmują ponad pięćdziesiąt stron albumu, jednak nie ograniczają się tylko do samego wykładu. Na fanów cyklu czeka kilkadziesiąt szkiców, pasków z poprzednich wydań oraz rodzinnych zdjęć, a wszystko to zebrane do kupy podnosi majestat bieżącej edycji, będącej świetnym hołdem, dla nieżyjącego już niestety autora.
A sami Woje Mirmiła? O technicznej konstrukcji powieści trudno napisać coś więcej, niż to wyłożył przytoczony wyżej Janicz. Historia w sposób zauważalny składa się z trzech epizodów, chwilowo ledwie ze sobą poszytych, zaś deux ex machina jest główną techniką popychania historii do przodu. Ale, ale…
Czy to ważne? Perypetie zmagań przyjaciół z Dajmiechem czyta się tak samo fantastycznie jak onegdaj i nie ma znaczenia, że czytelnik znalazł się na kursie kolizyjnym z 50. rokiem życia. Te prostsze gagi bawią jak dawniej, nawet jeśli stoi za nimi zwykły cios podbródkowy i wystrzelenie czarnego charakteru wprost ku chmurom. Oczywiście, jak to w takich sytuacjach bywa, dorosły odbiorca dostrzega więcej, zwłaszcza subtelne żarciki ze słusznie przeminiętej władzy oraz oczywiście intertekstualność przekazu.
A czymże byłby komiks bez oprawy graficznej? Woje Mirmiła poza nielicznymi elementami – jak Jaga – są komiksem już w pełni ukształtowanym graficznie, a Christa dokładnie wiedział co i jak chce narysować. Dodatkowo, co naturalne, wydawca zdecydował się na wersje już pokolorowaną, co dzięki wykorzystaniu papieru kredowego sprawia, że kadry prezentują się rewelacyjnie i na pewno ułatwiają rodzicom w zachęceniu dzieciaków. Fanów oczywiście nie trzeba dodatkowo zachęcać; dodam tylko, że także w tym przypadku odkrywanie opowieści na nowo okazało się absolutną przyjemnością.
Obcowanie z Wojami Mirmiła przyprawia o osobliwy ból głowy. Czy bardziej wypada zachwycać się po zakończeniu lektury tomiszcza: cudownym powrotem do znakomitej, onegdaj znanej na pamięć opowieści, czy może raczej odkrywaniem równie fascynującej historii Janusza Christy. Niezależnie jednak od preferencji, jestem zachwycony monumentalną – bo tak można ją nazwać – edycją przygód Kajka i Kokosza i sposobnością ponownego odkrywania przygód dwójki przyjaciół. I co ja mogę napisać więcej? Czekam na kolejny tom!
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0
Dodaj do swojej listy:
Scenariusz: Janusz Christa
Rysunki: Janusz Christa
Seria: Kajko i Kokosz. Złota kolekcja
Wydawca: Egmont
Data wydania: 13 października 2021
Liczba stron: 204
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328149823







