» Recenzje » Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 3

Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 3


wersja do druku

W wojach Mirmiła nadzieja

Autor: Redakcja: Daga 'Tiszka' Brzozowska, Joanna 'Taun_We' Kamińska

Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 3
Woje Mirmiła to już trzeci album ze Złotej Kolekcji Kajka i Kokosza. Czasami termin "złota" bywa używany nieco na wyrost, lecz nie tym razem. Co sprawia, że bieżące wydanie zasługuje na taki przydomek? O tym poniżej.

Dobre złego początki – tak można określi odwiedziny Wojmiła, ukochanego brata Mirmiła. Uszczęśliwiony wizytą kasztelan tak dalece zaniedbał obowiązki księstwa, że jego rządy stały się celem intrygi zawiązanej przez królewskiego kanclerza. W jej rezultacie Mirmił musi scedować obowiązki zarządcy grodu na Dajmiecha, kuzyna niecnego kanclerza, a następnie w niesławie opuścić Mirmiłowo. Ostatnią nadzieją na jego powrót jest dwójka dzielnych wojów, czyli Kajko i Kokosz. Przyjaciele tylko na pozór odwrócili się od Mirmiła, bowiem ich celem jest obalenie uzurpatora i przywrócenie dotychczasowego kasztelana. Tylko czy ich spryt jest równy przebiegłości Dajmiecha?

Album otwiera – jak na tak dostojne wydanie wypada – przedmowa, tym razem pióra Tomasza Kołodziejczaka. Często piszący taki wstęp popadają w prosty schemat pochlebstw pod adresem autora, co oczywiście samo w sobie nie jest niczym złym, zwłaszcza jeśli są twórca zapracował na ciepłe słowa. Kołodziejczak wyszedł jednak poza ten szablon i jego tekst przedstawiania nie tylko historię pierwszego kontaktu z twórczością Chirsty oraz późniejszych relacji pomiędzy oboma panami, ale i nakreśla kulisy nawiązania współpracy pomiędzy Egmontem a artystą. Dzięki temu czytelnik nabiera wyobrażenia o całkiem skomplikowanych i niekoniecznie radosnych perypetiach zawodowych Christy.

Zresztą to, jak skomplikowaną biografię miał Christa, przedstawia wieńczący album wywiad z autorem, pokazujący nie tylko kulisy pracy za czasów PRL – co, jakby nie spojrzeć na zagadnienie, niczym specjalnym nie zaskakuje – ale i jego dzieciństwo, czyli okres okupacji: najpierw niemieckiej, później sowieckiej. Czytelnik z zapartym tchem śledzi skomplikowane losy rodziny ojca Kajka i Kokosza, a jest ona przebogata, bo pojawia się w niej Łupaszka, są wątki katyńskie, wywózka do Rosji, a nawet pobyt w obozie przejściowym dla cywili zlokalizowanym w nieuprzątniętym jeszcze Majdanku. 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Pewną przeciwwagą dla wspomnień Christy jest omówienie samej historii Wojów Mirmiła, pióra Krzysztofa Janicza. Mimo że tekst ma charakter zgoła kronikarski, to w sposób lekki, rzekłbym, że nawet z przymrużeniem oka traktuje o perypetiach wydawniczych związanych z tą konkretnie historią, jednocześnie wyjaśniając różnice pomiędzy poszczególnymi wydaniami oraz ukazując liczne odniesienia do ówczesnych dzieł filmowych, choćby Potopu czy Janosika. Tekst jest nie tylko fantastyczną lekturą sam w sobie – buduje też szerokie spektrum poznawcze u czytelnika.

Materiały dodatkowe, wspomniane wyżej, zajmują ponad pięćdziesiąt stron albumu, jednak nie ograniczają się tylko do samego wykładu. Na fanów cyklu czeka kilkadziesiąt szkiców, pasków z poprzednich wydań oraz rodzinnych zdjęć, a wszystko to zebrane do kupy podnosi majestat bieżącej edycji, będącej świetnym hołdem, dla nieżyjącego już niestety autora.

A sami Woje Mirmiła? O technicznej konstrukcji powieści trudno napisać coś więcej, niż to wyłożył przytoczony wyżej Janicz. Historia w sposób zauważalny składa się z trzech epizodów, chwilowo ledwie ze sobą poszytych, zaś deux ex machina jest główną techniką popychania historii do przodu. Ale, ale…

Czy to ważne? Perypetie zmagań przyjaciół z Dajmiechem czyta się tak samo fantastycznie jak onegdaj i nie ma znaczenia, że czytelnik znalazł się na kursie kolizyjnym z 50. rokiem życia. Te prostsze gagi bawią jak dawniej, nawet jeśli stoi za nimi zwykły cios podbródkowy i wystrzelenie czarnego charakteru wprost ku chmurom. Oczywiście, jak to w takich sytuacjach bywa, dorosły odbiorca dostrzega więcej, zwłaszcza subtelne żarciki ze słusznie przeminiętej władzy oraz oczywiście intertekstualność przekazu.

 A czymże byłby komiks bez oprawy graficznej? Woje Mirmiła poza nielicznymi elementami – jak Jaga – są komiksem już w pełni ukształtowanym graficznie, a Christa dokładnie wiedział co i jak chce narysować. Dodatkowo, co naturalne, wydawca zdecydował się na wersje już pokolorowaną, co dzięki wykorzystaniu papieru kredowego sprawia, że kadry prezentują się rewelacyjnie i na pewno ułatwiają rodzicom w zachęceniu dzieciaków. Fanów oczywiście nie trzeba dodatkowo zachęcać; dodam tylko, że także w tym przypadku odkrywanie opowieści na nowo okazało się absolutną przyjemnością.

Obcowanie z Wojami Mirmiła przyprawia o osobliwy ból głowy. Czy bardziej wypada zachwycać się po zakończeniu lektury tomiszcza: cudownym powrotem do znakomitej, onegdaj znanej na pamięć opowieści, czy może raczej odkrywaniem równie fascynującej historii Janusza Christy. Niezależnie jednak od preferencji, jestem zachwycony monumentalną – bo tak można ją nazwać – edycją przygód Kajka i Kokosza i sposobnością ponownego odkrywania przygód dwójki przyjaciół. I co ja mogę napisać więcej? Czekam na kolejny tom!

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
10.0
Ocena recenzenta
10
Ocena użytkowników
Średnia z 3 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 3
Scenariusz: Janusz Christa
Rysunki: Janusz Christa
Seria: Kajko i Kokosz. Złota kolekcja
Wydawca: Egmont
Data wydania: 13 października 2021
Liczba stron: 204
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328149823



Czytaj również

Kajko i Kokosz – Złota Kolekcja. Tom 1
Czas pięknych wspomnień
- recenzja
Kajko i Kokosz #13: Posiady guślorek
Góralska impreza
- recenzja
Lucky Luke #74: Lucky Luke kontra Pinkerton
O lepszą sprawiedliwość!
- recenzja
Conan Barbarzyńca: Tygiel
Morderczy kocioł
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.