» Recenzje » Kaczogród. Carl Barks. Moja snów dolina i inne historie z lat 1953–1954

Kaczogród. Carl Barks. Moja snów dolina i inne historie z lat 1953–1954


wersja do druku

Czy kaczki śnią o sielskich krainach?

Autor: Redakcja: Joanna 'Shadov' Walczak, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Kaczogród. Carl Barks. Moja snów dolina i inne historie z lat 1953–1954
Podczas tegorocznej edycji Międzynarodowego Festiwalu Komiksów i Gier w Łodzi wydawnictwo Egmont głosem Tomasza Kołodziejczaka zapowiedziało kolekcję poświęconą Carlowi Barksowi. Nie trzeba było długo czekać, by po świetnej wiadomości dla fanów Disneya i Kaczogrodu już w listopadzie trafiły do sprzedaży dwa tomy. Pierwszemu należy się miano co najmniej udanego otwarcia cyklu, a drugiemu? Uchylając rąbka tajemnicy – nadal jest bardzo dobrze.

Pod względem zawartych treści drugi album pozostaje zbliżony do otwarcia kolekcji. Na nabywców czekają trzy długie historyjki związane z niezwykłymi wyprawami Sknerusa, Donalda i siostrzeńców, szereg dziesięciostronicówek i garść humorystycznych jednoplanszówek. Na pierwszy plan wysuwają się wspomniane epopeje kaczych bohaterów odwiedzających legendarne miejsca niemal nietknięte ludzką (i kaczą) stopą, jak choćby Atlantyda. W części z nich daje o sobie znać (popularne u Barksa czy inspirującego się jego twórczością Dona Rosy) ukazywanie najbogatszego kaczora świata, jako osoby, dla której to nie zasoby skarbca są najważniejsze.

Moja snów dolina, która użycza jednocześnie podtytułu tomikowi, to świetny komiks. Podobnie jak znajdujący się w poprzedniej publikacji Powrót do Klondike, rozpoczyna się od pokazania Sknerusa nie radzącego sobie z brzemieniem bogactwa i osobistym doglądaniem imperium finansowego. Tematem jest głównie poszukiwanie spokoju i harmonii z naturą, co oczywiście szybko prowadzi do komplikacji. Ciekawie prezentuje się też wizyta kaczorów na Atlantydzie, tym bardziej, że na początku komiks przypomina typową dla wydawanych w czasopiśmie Kaczor Donald komiksów dziesięciostronicówkę Barksa i dopiero po kilku planszach przemienia się w większą, przygodową historię. Jak zwykle w przypadku tego autora, również tenpagery są godne uwagi, na czele z historyjkami o prezencie świątecznym w postaci wielbłąda, niezwykle pomysłowym pojedynku Donalda ze Sknerusem oraz pracy tego pierwszego jako zawiadowcy na kolei.

Zróżnicowanie i oryginalność często ocierająca się o absurd, ale to niezaprzeczalnie jeden z największych atutów fabuł tworzonych przez Amerykanina. Owszem, to dalej zbiór mieszany, w którym niektóre komiksy będą w większym stopniu skierowane do najmłodszych, ale w skali całego tomu nie stanowi to problemu i starsi fani Disneya również znajdą sporo dla siebie. Dzieje się tak też przez nienachalność morałów, jakimi Barks częstokroć wypełniał swoje fabuły. Łatwo je dostrzec, aczkolwiek, dzięki zmieszaniu z niejednokrotnie oderwanymi od rzeczywistości przygodami kaczorów, nie trącają moralizatorskim tonem.

Drugi tom przynosi jeszcze więcej tego samego – kolejne długie, przygodowe historie zmieszane z zabawnymi i błyskotliwymi krótszymi formami. Najprościej można określić Moją snów dolinę jako następną porcję przyjemnej klasyki podanej w ładnej otoczce. Dla fanów Disneya i kaczorów to wręcz pozycja obowiązkowa.

 

Galeria


8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Kaczogród. Carl Barks. Moja snów dolina i inne historie z lat 1953–1954
Scenariusz: Carl Barks
Rysunki: Carl Barks
Seria: Kaczogród. Carl Barks
Wydawca: Egmont Polska
Data wydania: 28 listopada 2018
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Liczba stron: 240
Format: 17x26 cm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328135802
Cena: 69,99 zł



Czytaj również

Życie i czasy Sknerusa McKwacza
Amerykański sen w wykonaniu Szkota
- recenzja
Marzi: Dzieci i ryby głosu nie mają
Kraj lat dziecinnych
- recenzja
Marshal Blueberry
Wracając na Dziki Zachód
- recenzja
DC Odrodzenie. Superman: Superman odrodzony
Nieudany crossover?
- recenzja
Nieskończony kryzys
Nieskończony chaos
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.