» Recenzje » Horacio d'Alba. Wydanie zbiorcze

Horacio d'Alba. Wydanie zbiorcze


wersja do druku
Horacio d'Alba. Wydanie zbiorcze
Mariaż historii faktycznej oraz elementów historii alternatywnej lub zgoła fantasy to pomysł niejednokrotnie podejmowany przez rozmaitych twórców. I jeśli tylko wena jest sprzymierzeńcem autora, wówczas efekt potrafi być interesujący. Czy tak stało się i tym razem?

W wycieńczonej w XVI wieku ciągłymi wojnami Italii wreszcie nastał pokój. No, nie w całej Italii, ale w Republice Honoru, państwie położony między Rzymem a doliną Padu. W tymże to kraju wszelkie spory, począwszy od finansowych po vendettę rozstrzygane są przez profesjonalnych pojedynkowiczów reprezentujących swoich klientów. Wśród wielu mężczyzn i kobiet parających się fachem, jeden został legendą za życia: wierny ideałom republiki Horacio d'Alba. Jednak oryginalny pomysł na rozstrzyganie konfliktów zyskał tak samo wielu sympatyków, jak i oponentów. I o ile opozycja wewnętrzna chce reform, o tyle sąsiedzi pragną tylko jednego: wymazać Republikę z annałów historii. Co gorsza niepewna sytuacja polityczna może stanowić idealny casus belli dla wrogów. Czy kraj przetrwa nadchodzące czasy chaosu?

Jerome Le Gris (scenariusz) stworzył coś niesamowitego. Pomysł efemerycznej republiki z jakimś dziwnym, choć oryginalnym systemem prawnym, bajkową, chwilami antyczną architekturą oraz odniesieniami do antycznej religijności momentami jest nie tylko oryginalny, ale paradoksalnie bywa irytująco nieprzekonywujący. Autorzy próbują przy tym przypiąć wymyślonemu państwu łatkę ofiary europejskiego spisku, który wymazał je z annałów historii, co oczywiście czynią z przymrużeniem oka, jednakże…

...opowieść wymyśloną przez Le Gris zwyczajnie czyta się świetnie, na co składa się kilka czynników. Przede wszystkim po ledwie paru stronach zagajenia, historia z kopyta przyśpiesza i nie zwalnia aż do ostatnich stron. Opowieść zaczyna się dość niewinnie, od pojedynku dwojga byłych małżonków, by w krótkim czasie przeskoczyć na poziom spisku mającego na celu obalić wypracowany system sprawowania władzy, by dotrzeć do etapu brutalnego konfliktu międzypaństwowego. Scenariusz z każdą stroną przyśpiesza aż do kulminacyjnego momentu.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Przez cały ten czas na przestrzeni 180 stron dzieje się nie tylko wiele, ale też dobrze. Jeśli czytelnik choćby na chwilę przymknie oczy na koncepcję republiki rodem ze świata alternatywnego, to wszystkie wydarzenia następują po sobie w sposób logiczny, konsekwencje wynikają z wcześniej powziętych decyzji, spiski nakreślono z polotem i te akurat są całkiem wiarygodne, a przede wszystkim historię czyta się z wypiekami na twarzy pragnąc czym prędzej sprawdzić co wydarzy się za chwilę.

Opowieści służą też wyraziste postacie, gdzie większość została przypisana do wyraźnie zarysowanych ról. Główni bohaterowie: wywodzący się z akademii pojedynkowiczów, tytułowy bohater Horacio d'Alba czy zwolennik reform, senator Rembrandt przez całą opowieść reprezentują swoje ideały, chociaż ten pierwszy będzie musiał przewartościować swoje poglądy. Znalazło się też miejsce na heroicznego młodzieńca – w tej roli występuje syn d'Alby – i skomplikowane relacje pomiędzy latoroślą oraz ojcem; a także winę, karę i odkupienie jakich doświadczą wspólnicy głównego bohatera. Fanatycy z kolei epatują swoją nienawiścią do adwersarzy, a francuski generał kleci swoje intrygi.

Le Gris znalazł więc miejsce na pełen zestaw postaci i nawet jeśli poza kilkoma wyjątkami są one raczej jednowymiarowe, to jednak wszystko do kupy stanowi o bogactwie charakterów, co oczywiście wpływa na interakcje pomiędzy nimi, a co więcej zaś, kilkoro z nich szczerze można polubić.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Horacio d'Alba to jednak nie tylko powieść awanturnicza i scenarzysta pomiędzy kolejne wydarzenia wepchnął treści nadające historii głębię. Le Gris zderza z sobą kilka idei politycznych: utopijną, a przy tym romantycznie-archaiczny system prawny republiki, agresywną politykę fanatycznego kardynała, który z ustami pełnymi frazesów o obronie wiary potrafi utopić we krwi miasto za miastem oraz pragmatyczny, reprezentowany przez generała rząd Francji, zdolny do natychmiastowej zmiany sojuszu, zależnie od sytuacji. Jednocześnie autor oparł się pokusie oceniania każdej z form prowadzenia polityki, chociaż nie sposób napisać, aby Watykan pod rządami przyszłego papieża mógł sobie zjednać sympatię czytelników.

Ale sama republika jest tworem dwuznacznym, bowiem z jednej strony wprowadzono rozwiązanie zapobiegające masowemu rozlewowi krwi i niekontrolowanej przemocy. Z drugiej jednak lekarstwo wydaje się chwilami być gorsze od choroby i sprawiedliwość, w którą wytycza sprawniejszy pojedynkowicz nijak się ma do rzeczywistego ciężaru winy lub jej braku. Same zaś akademie pojedynkowiczów również kierują się dziwnymi – miejscami wręcz barbarzyńskimi – zwyczajami. Francuski generał wydaje się być kunktatorem, z drugiej jednak strony realizuję najlepiej rozumiany francuski interes. Jak czytelnik oceni każdy z tych elementów, to już zależy tylko od niego.

W tym wszystkim najmniej dyskusyjna jest oprawa graficzna, ładna, chociaż bez nadmiernych fajerwerków. Nie jest źle, widać wyraźnie, że Nicolas Siner odrobił lekcje i w jego ilustracjach czuć inspirację renesansową Florencją czy Sieną – to tam właśnie istniała domniemana republika – zaś okolice przez którą bohaterowie podróżują bohaterowie urzekają bajkowymi pejzażami Toskanii. Z drugiej strony Siner nie wychodzi poza obszar sprawnego warsztatu; dominują przejrzyste grafiki, bogato obrysowane tuszem. Ilustracje dobrze oddają nastrój postaci oraz są dość szczegółowe, a od czasu do czasu ilustrator pozwala sobie na popełnienie nieco większego kadru. Z drugiej strony nadużyciem byłoby stwierdzenie, że komiks jakoś specjalnie wybija się ponad poziom niezłęgo rzemiosła.

Najważniejsze z perspektywy czytelnika jest jednak to, że czas spędzony z Horacio d'Albą mija błyskawicznie. Pomimo że pomysł na kreację świata jest nieco dziwaczny, to jednak bardzo sprawnie napisany i przede wszystkim wciągający scenariusz, galeria barwnych postaci oraz niezła oprawa graficzna sprawiają, że lektura mija błyskawicznie i prawdę przyjemnie. A przecież tego oczekujemy do dobrego komiksu rozrywkowego.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


8.0
Ocena recenzenta
8.25
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Horacio d'Alba
Scenariusz: Jérôme Le Gris
Rysunki: Nicolas Siner
Seria: Horacio d'Alba
Wydawca: Lost In Time
Data wydania: 8 listopada 2021
Kraj wydania: Polska
Autor okładki: Nicolas Siner
Tłumaczenie: Jakub Syty
Liczba stron: 184
Format: 210x297 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788396146779
Cena: 99,99 zł
Tytuł oryginalny: La République du point d’honneur, Le roi soldat, Mémoires d’une Vésuvienne
Wydawca oryginału: Éditions Glenat



Czytaj również

Laowai. Wydanie zbiorcze
To nie jest wojna dla idealistów
- recenzja
Droga miecza #1: Popioły dzieciństwa
Przed wyruszeniem w drogę należy nałożyć sandały
- recenzja
Droga miecza #2: Żar nauki
Sztuka wyboru drogi
- recenzja
Katedra Otchłani #1
Sztuka łączenia konwencji
- recenzja
Walizka
Kto jest dobry, a kto zły?
- recenzja
Dziki Zachód #2: Dziki Bill
Legena Dzikiego Zachodu
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.