» Recenzje » HARD 2

HARD 2


wersja do druku

Game Over. You Are Dead.

Autor: Redakcja: Kuba Jankowski

HARD 2
Społeczny kontekst pornografii i erotyki jest zagadnieniem złożonym i skomplikowanym, ponieważ granica między nimi jest płynna i subtelna. Trudno jednoznacznie sklasyfikować zjawiska i zachowania mieszczące się w obrębie jednego i drugiego pojęcia. Wszystko zależy od indywidualnych przekonań i przyzwyczajeń. Kwestia sprowadza się do tego, gdzie dla kogo kończy się dobry smak, a zaczynają tematy tabu. To co dla jednych jest już ordynarną pornografią, dla drugich będzie stanowić jeszcze treść lekko zabarwioną erotycznie.

Erotyka a pornografia

Jedni upatrywać będą pornografii tylko w widoku nagiego ciała w pełnej okazałości lub nawet jego fragmentu, inni w intymnym zbliżeniu narządów rozrodczych w trakcie stosunku płciowego, jeszcze inni pornografię zauważą dopiero w seksualnych scenach poniżenia i gwałtu, zadawania bólu i torturowania, sadyzmie czy masochizmie. Obiektywną cechą odróżniającą pornografię od erotyki jest ich przeznaczenie. Podczas gdy nacechowana dosadnością pornografia ma wywoływać podniecenie seksualne, a przez to zaspokajać podstawowe potrzeby fizjologiczne człowieka, zmysłowa i stymulująca erotyka wolna od dosłowności anatomicznej aktów seksualnych ma realizować potrzebę samorealizacji człowieka poprzez sprawianie przyjemności estetycznej.  

Pewne jest, że erotyka towarzyszy ludzkości od wieków: począwszy od starożytności, poprzez renesans i oświecenie, na czasach współczesnych kończąc. Historia erotyki sięga najwcześniejszych artystycznych poczynań człowieka: od kamiennych posążków bóstw płodności, przez starogreckie wazy i rzymskie mozaiki czy freski, dalej japońskie drzeworyty shunga i hinduską Kamasutrę, dzieła epoki wiktoriańskiej, w której narodziło się pojęcie pornografii, aż po publikacje w czasopismach Playboy, Hustler czy Penthouse. Rewolucja pornograficzna od początku szła w parze z rewolucją technologiczną: dzięki fotografii, później filmowi, wreszcie sieci internetowej pornograficzne treści trafiały i trafiają do coraz większej liczby odbiorców.

Komiks erotyczny

Erotyka i pornografia w komiksie również nie jest niczym nowym. Wystarczy przypomnieć takie nazwiska, jak Wally Wood, Harvey Kurtzman czy Will Elder, lub takie komiksowe serie, jak Little Annie Fanny, The Adventures of Pussycat czy Oh, Wicked Wanda!, żeby dostrzec równoczesny rozwój komiksowego medium i rysunkowej erotyki czy pornografii. Dodajmy do tego frywolne pocztówki rysunkowe i rozpustne plakaty, prowokacyjnie sprośne broszurki Tijuana Bibles, wyuzdane pin-upy, zaskakujące komiksy bondage z lat 50-tych, humorystyczne undergroundowe komiksy amerykańskie z lat 60-tych, działające na wyobraźnię perwersyjne komiksy europejskie czy zbereźne paski komiksowe z łamów czasopism dla mężczyzn, a otrzymamy pełen obraz zjawiska.      

Na polskim rynku komiksy pornograficzne swego czasu upowszechniało wydawnictwo Hella Komiks (Jill po godzinach Kevina J. Taylora czy Piekielny Zakon Ricarda Barreiro i Ignacia Germana Noé). Wydawnictwo Mireki co jakiś czas przedstawia kolejne historie Guido Crepaxa (Justyna. Historia O, Emmanuelle. Bianca czy Wenus w futrze). Po komiks erotyczny okazjonalnie sięgają inni wydawcy (dwa albumy Klik Milo Manary od Wydawnictwa Post czy Zagubione Dziewczęta Alana Moore’a i Melindy Gebbie od Timofa).

Sporadycznie pojawiają się również rodzime produkcje, jak Obywatel w palącej potrzebie i Obywatele w miłosnych uściskach Jerzego Szyłaka i Jacka Michalskiego, Statek Namiętności gdi i au czy Ballada o Eulalii Jerzego Szyłaka i Jakuba Babczyńskiego. Mówiąc o polskim komiksie erotycznym nie sposób pominąć serię HARD, której autorem jest Tomasz Biniek.  

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Pierwszy HARD

Pierwszy tom HARD ukazał się w październiku 2008 roku podczas Międzynarodowego Festiwalu Komiksu w Łodzi. Okładka sugeruje zawartość: kształtne pośladki głównej bohaterki ponętnie opięte jeansowymi biodrówkami, wielki czerwony napis "HARD” i ostrzeżenie "+18 tylko dla dorosłych”. Sama historia jest prosta i nie wymagająca dodatkowego komentarza: oto podróżująca pociągiem blondwłosa piękność w kusej różowej bluzeczce i obcisłych niebieskich spodniach zostaje zgwałcona w ciasnej pekaowskiej toalecie przez mrocznego mordercę z ogromnym czarnym penisem. W środowisku komiksowym publikacja ta wzbudziła wiele szczerych emocji, czego najlepszym przykładem jest subiektywna video recenzja Szymona Holcmana zarejestrowana przez Mateusza Skutnika.

Drugi HARD

Od tamtego czasu minęło równo sześć lat. Na 24. Międzynarodowym Festiwalu Komiksu i gier w Łodzi w październiku 2013 roku miała miejsce premiera drugiej części komiksu pt. HARD 2. W porównaniu do pierwszej części widać tutaj ogromny progres: zarówno pod względem budowania historii, jak i pod względem grafiki. Bohaterowie poruszają się na kilku poziomach w przeplatających się między sobą alternatywnych światach, a nie w przedziałowym wagonie pociągu ze Szczecina. Wykonane w cyfrowej technice digital painting dynamiczne i zróżnicowane kadry cieszą oko, ale przede wszystkim pozbawione są rażących błędów, które wypełniały plansze tomu pierwszego.

Akcja komiksu HARD 2 dzieje się w wirtualnym świecie gry komputerowej w konwencji First Person Shooter. Miłośnicy wirtualnej rozrywki znajdą na kartach drugiego HARDa wiele smaczków związanych z tym gatunkiem. Pistolet Desert Eagle, karabin G-36C czy działko śmigłowca AH-64 Apache w akcji oddane są bardzo realistycznie, bohaterowie posiadają dodatkowe umiejętności przydatne w rozgrywce, jak "szybkie palce”, "pocisk pełnopłaszczowy” czy "amunicja dum-dum”, a rozmowy między graczami odbywają się w charakterystycznych oknach dialogowych.

Poszukiwanie serwera FPS, logowanie kolejnych postaci i… rozgrywka. Wszystko jest jak należy, ktokolwiek grywa w Call of Duty wie doskonale, o czym mówię. Aż do momentu, kiedy okazuje się, że gracze z przeciwnej drużyny są… kobietami. Sympatyczna strzelanka zmienia się w ordynarną orgię w cyfrowym świecie. Kilkanaście stron wypełnionych męskimi i żeńskimi narządami płciowymi, dialogami nie wybiegającymi daleko poza "ssij pałę”, "cudowne pośladki” i "dochodzę” oraz onomatopejami typu "slip slap” i "och ach” może zrobić wrażenie tylko na najbardziej hardcore’owych zwolennikach twardego porno.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Na szczęście wszystko kończy się dobrze. Między jedną z bestialsko zgwałconych ofiar a okrutnym oprawcą zawiązuje się przedziwna nić porozumienia, która prowadzi do pięknego romansu w świecie rzeczywistym, a najbardziej brutalny gracz ponosi zasłużoną karę za tworzenie wirtualnych systemów pornograficznych i zatruwanie umysłów innych zawodników. Rozpoczyna się kolejna gra. Dobro triumfuje, zło zostaje pokonane.      

Po co i dla kogo?

Czym jest HARD 2? Szokującą sadystyczną pornografią czy zaskakującym komiksem erotycznym? Efektowną sztuczką graficzną czy przewrotną i oryginalną opowieścią? Pewnie znajdą się zwolennicy jednej i drugiej wersji. Na mnie największe wrażenie zrobił jednak zabawny przerywnik w postaci kadru przedstawiającego stosunek oralny w anatomicznym przekroju: doskonale widać tutaj organy jamy ustnej z kompletnym uzębieniem oraz budowę męskiego narządu kopulacyjnego w czasie wzwodu. Podobne schematy pamiętam z plansz edukacyjnych zdobiących ściany klasy biologicznej w szkole podstawowej, z tym znaczącym zastrzeżeniem, że tam zestawienie górnej części układu pokarmowego i narządów rozrodczych w obrębie jednego modelu nigdy nie występowało. 

Spędziłem dzieciństwo eliminując rozpikselowanych wrogów w Wolfensteinie i Doomie, a lata młodości strawiłem na efektownym rozstrzeliwaniu botów kolegów grając po sieci w Quake III Arena lub Unreal Tournament. W przerwach między kolejnymi multiplayerowymi deathmatchami dowiedziałem się też kim jest Sasha Grey, Jenna Jameson czy Lacey Lane oglądając mniej lub bardziej świadomie produkcje wiadomej kategorii. Nie potrafię jednak sprecyzować potencjalnego odbiorcy tego wydawnictwa. Jeśli komiks kierowany jest do graczy, to śmiem przypuszczać, że ci wybiorą jednak tradycyjną rozwałkę w sieci. Jeśli dedykowany jest miłośnikom filmów porno, to niemal oczywistym jest, że wybiorą oni ruchome obrazy spod znaku XXX na ekranie monitora. Jeśli zaś po prostu dla fanów komiksu erotycznego, to przy większości tego typu produkcji, HARD wypada jak - nie przymierzając - domowa krótkometrażówka nakręcona internetową kamerką przy przykładowym filmie zrealizowanym przez Rocco Siffrediego.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


3.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: HARD 2
Scenariusz: Tomasz Biniek
Rysunki: Tomasz Biniek
Data wydania: październik 2013
Liczba stron: 75
Format: 180x180 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
Nakład: 500
Cena: 39,00 zł

Komentarze

string(15) ""

KRed
   
Ocena:
+1

Recenzja przypomniała mi przypadłość, która poraziła niemal całą moja licealną klasę kilkanaście lat temu. Otóż koledzy moi i koleżanki uznawali za stosowne dowolną pracę pisemną na temat jakiegoś dzieła literackiego tworzyć według wygodnego, acz literacko i logicznie nonsensownego, schematu. Niezależnie od tematu wypracowania, należało we wstępie zaznaczyć z jakiego okresu pochodzi omawiane dzieło. A skoro już poruszono temat epoki, to aby nie pozostawić zaciekawionego czytelnika niezaspokojonym, opisywano obszernie czym ten wyjątkowy okres się w sztuce piśmienniczej odcisnął i jakie tematy i gatunki literackie w nim królowały. W tym momencie zwykle okazywało się, że omawiany kawałek literatury fortunnie jest jednym z modelowych przedstawicieli swojego okresu i porusza problematykę charakterystyczną dla tegoż. Okazywało się również, że mamy już nasmarowaną co najmniej kartkę, a niekiedy i dwie kartki podaniowe, które wyglądają do złudzenia jak wstęp naszej rozprawki czy innego eseju. Kolejny akapit mógł więc być od razu rozwinięciem właściwego tematu pracy (czyli zwykle przytoczeniem szeregu sprzecznych argumentów, które pozwolą w zakończeniu napisać śmiało, że "na dwoje babka wróżyła, bo jest tak, albo jest zupełnie inaczej").

Dlaczego o tym piszę? Bo we wstępie tej recenzji zauważyłem ślad tego samego ekonomicznego geniuszu, który pozwolił moim szkolnym towarzyszom małym wysiłkiem utuczyć dziesiątki różnych prac pisemnych o dobre 30% objętości. Uniwersalny wstęp na temat pornografii, definicji i problematyki gatunku oraz jego rysu historycznego, może posłużyć jeszcze wiele razy przy kolejnych polterowych recenzjach dowolnych utworów służących "zaspokajaniu podstawowych potrzeb fizjologicznych". Szkoda by było marnować taki wstęp na jedną recenzję.

Nie sposób też pozostawić bez słów uznania dobór kadrów do galerii, układających się w nastrojową opowieść o mutancie, który na wojnie odzyskuje człowieczeństwo, aby w finale spotykać wielką miłość swojego życia. Stworzenie tej romantycznej opowieści z nielichego porno (jak wynika z recenzji) pewnie nie było łatwe.

09-11-2013 23:51
Kuba Jankowski
   
Ocena:
+1

Ja będę zwięzły: myśleć interesem można, gorzej jeśli interes przesłania komuś pentagram.

Ahoj ;)

10-11-2013 00:47
   
Ocena:
0

Zgadzam się z paskudę.

10-11-2013 13:53
Mały Dan
   
Ocena:
+2

przyznam szczerze, że jestem mocno wzruszony tak dogłębną analizą mojego toku myślenia oraz podjęciem wysiłku rozszyfrowania preferowanych przeze mnie metod pracy - bardzo dziękuję,

jednakowoż tak się zazwyczaj składa, że utwory literackie, filmowe, muzyczne, malarskie czy komiksowe nie funkcjonują w całkowitym oderwaniu od rzeczywistości, więc nie dostrzegam niczego nielogicznego czy nonsensownego w określaniu ich kontekstu, a zarzut, że zabieg ten uskuteczniam, aby rozszerzyć tekst o kilkaset znaków uważam za totalnie absurdalny,

poza tym powyższa recenzja jest raczej jednoznaczna w swej wymowie, więc nie rozumiem również uwag dotyczących wróżenia babki na dwoje, przytaczania sprzecznych argumentów i prób stworzenia z tego komiksu opowieści, którą właściwie nie jest,

a już sam dobór kadrów, nie jest moim wymysłem, ale zbiorem grafik udostępnionych przez autora jeszcze przed premierą komiksu, które pod notą o albumie zostały umieszczone przez autora owej noty lub przez kogoś kto ową notę uzupełniał...

12-11-2013 10:51

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.