» Recenzje » Gun Honey #1

Gun Honey #1


wersja do druku

Pistolet albo psikus

Redakcja: Wiktor 'Anzelm' Wieczorek

Gun Honey #1
Twórcy komiksów bezustannie potrafią zaskakiwać swoją pomysłowością. W chwili, gdy czytelnikowi może wydawać się, że widział i czytał już wszystko, na półce księgarskiej ląduje pozycja, która niesie ze sobą powiew świeżości, taka jak Gun Honey.

Joanna Tann para się wyjątkowym zajęciem: szmugluje broń pod wskazany adres, niezależnie od wyzwań z tym związanych. Czasami zadanie wiąże się z infiltracją luksusowego jachtu, innym razem zaś należy dostać się do dobrze strzeżonego więzienia. Najnowsze zlecenie, takie "zwyczajne" z pozoru, doprowadzi Joannę wprost do gabinetów instytucji państwowych oraz pozwoli dziewczynie na uzyskanie kilku odpowiedzi na temat jej przeszłości.

Gun Honey to dość świeża seria sensacyjna, która swoją premierę miała w roku 2022. Na chwilę obecną światło dzienne ujrzały cztery zeszyty, które rodzimy wydawca, wydawnictwo Egmont, zgodnie z wszechobecną i całkowicie słuszną praktyką zebrał w jeden zbiorczy tom. Komiks – mocno na wyrost, wręcz bezpodstawnie, reklamowany jako powieść z gatunku noir – narodził się w głowie Charlesa Ardai, a zilustrowany został przez pochodzącego z Malezji Anga Hor Khenga.

Efektem ich współpracy jest komiks, o którym druga z kilku reklam prawdę prawi: nie nadąża się z przewracaniem stron. Aktywność zawodowa Joanny Tan, niejako z urzędu dostarcza adrenaliny, tak bohaterce, jak i czytelnikom, zaś autorzy znaleźli sposób by przekuć interesujący koncept w bardzo dynamiczną opowieść, którą autentycznie połyka się jednym tchem bowiem główna bohaterka czasami musi niemalże dosłownie stanąć na głowie by dowieźć zlecenie do końca.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Sama protagonistka jest również ciekawym konstruktem: atrakcyjna fizycznie, po traumatycznych przejściach, utalentowana, a przy tym charakterna ze szczególnym akcentem na pyskatość. Mimo nacisku na jej talenty uprawniające do parania się niecodziennym zajęciem, scenarzysta nadał bohaterce nieco głębi, komplikując opowieść i wieńcząc ją bardzo dobrym twistem.

Graficznie Gun Honey prezentuje się zupełnie nieźle, chociaż bez fajerwerków. Ilustrator zaserwował rysunki, które można dość lapidarnie określić mianem zwyczajowych dla produkcji amerykańskich – nawet jeśli autor pochodzi z Malezji. Dominuje wyraziste obrysowywanie tuszem i koncentracja na jasność przekazu bez artystycznych popisów.

W sumie jednak, pierwszy tom Gun Honey – kolejne są dopiero zapowiedziane – zapewnił dwa kwadranse pierwszorzędnej zabawy. Jedyne co należy pamiętać sięgając komiks to że jest to bardzo udana powieść sensacyjna, żaden tam kryminał noir. Mając to w świadomości można bardzo udanie spędzić czas na lekturze.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Gun Honey #1
Scenariusz: Charles Ardai
Rysunki: Ang Hor Kheng
Seria: Gun Honey
Wydawca: Egmont
Data wydania: 23 listopada 2023
Tłumaczenie: Mateusz Lis
Liczba stron: 112
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328166257



Czytaj również

Mulan
Tyle wspomnień
- recenzja
Dungeons & Dragons: Furia lodowego giganta
Przygody na północy
- recenzja
Marvel Zombies #1
Bohaterowie nieumierają
- recenzja
Conan: Bitwa o Wężową Koronę
Barbarzyńca w mieście grzechu
- recenzja
Venom: Król w czerni
Umarł król, niech żyje Venom!
- recenzja
Adaptacje literatury: Wojna światów
Komiksowy bryk
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.