Gideon Falls (wyd. zbiorcze) #1: Czarna Stodoła
Tajemnica wśród belek siana
Jak głosi legenda, Czarna Stodoła pojawia się i znika co jakiś czas – na ogół towarzyszą temu tragiczne zajścia. Tym razem tajemnicza budowla łączy dwa żywoty: wypalonego księdza, którego biskup przenosi do parafii Gideon Falls, oraz samotnego młodego mężczyznę, obsesyjnie szukającego drobnych rupieci. Czy mający problemy z alkoholem kapłan i niedawny rezydent zakładu psychiatrycznego odkryją tajemnicę wzywającej ich stodoły, w której istnienie ich otoczenie nie wierzy?
Jeff Lemire przyzwyczaił czytelników do osnuwania fabuły wokół wyrazistych postaci, często dotkliwie doświadczonych przez życie. Rodzinne dramaty, rozbite przyjaźnie i miłości, zadry latami tkwiące w sercach bohaterów – bez trudu odnajdziemy te tropy w twórczości Kanadyjczyka, nawet jeśli bierze na tapet trykociarstwo, jak w Green Arrow czy Moon Knight. Dla znających jego dorobek nie będzie zatem zaskoczeniem fakt, że w Czarnej Stodole pierwsze skrzypce grają osoby solidnie pogruchotane przez niedającą im spokoju przeszłość. Inną cechą komiksów Lemire'a jest to, że na tyle dobrze zarysowuje postacie z drugiego planu, że niejednokrotnie właśnie one kradną sceny, co również w tym tomie miało miejsce. Ostatecznie oyrztmujemy historię „zagęszczoną”, skupiająca się na garstce bohaterów, lecz dzięki temu nie ma miejsca na nudę, a napięcie trzyma od pierwszej strony.
Rozłożenie akcentów determinuje jednak odmienność Gideon Falls od, chociażby, Podwodnego Spawacza czy Royal City. W obu przywołanych tytułach ogromną rolę odgrywały zaszłości niepozwalające bohaterom na odnalezienie wspólnego języka. Pod tym względem omawiany komiks jest nieco inny – przede wszystkim dynamiczniejszy, mniej skupiony na emocjonalnych wywodach, a bardziej na pokazywaniu zagubienia i osamotnienia postaci, dodatkowo pogłębionego przez wizje niezwykłej budowli. Do tego dostajemy jeszcze wątek kryminalny, który szybko nabiera posmaku mistyki, choć Lemire zostawia sobie pole manewru, aby w przyszłych tomach móc połączyć obie te ścieżki.
W historii osnutej wokół Czarnej Stodoły nie brak elementów horroru, jednak trudno tu pisać o wywoływaniu strachu. Co innego jeśli chodzi o napięcie, budowane przez znakomicie prowadzoną, przemyślaną narrację. Lemire umiejętnie wplata niesamowicie nastrojowe występy zupełnie nietypowej i niekojarzącej się bezpośrednio z grozą czy zagrożeniem stodoły w normalną – o ile można tak określić losy bohaterów – rzeczywistość księdza i schizofrenika.
Warstwa graficzna nie odstaje od fabularnej. Rysownik, Andrea Sorrentino, który współpracował z Lemire'em przy wspomnianym Green Arrowie, oraz kolorysta Dave Stewart stanęli na wysokości zadania. Ogólna szarzyzna i ponura paleta barw pasują do historii, z której wylewa się poczucie beznadziejnej egzystencji przewodnich bohaterów. Najlepiej komiks wypada wówczas, gdy przed oczami mamy Czarną Stodołę. Niepozorny budynek, o prostym kształcie wyjętym rodem ze szkolnego zeszytu niezbyt utalentowanego artystycznie ucznia, udało się przekuć w obiekt emanujący mrokiem i złem. Obiekt, do którego za żadne skarby nie chcielibyśmy się zbliżyć, a co dopiero przekroczyć jego progu.
Gideon Falls rozpoczyna się mocnym uderzeniem – zagadkowa budowla ma w sobie magnetyzm i przyciąga nie tylko głównych bohaterów, ale przede wszystkim odbiorcę. Jeff Lemire po raz kolejny dostarcza świetnie poprowadzoną historię.
Galeria
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0
Dodaj do swojej listy:



Scenariusz: Jeff Lemire
Rysunki: Andrea Sorrentino
Kolory: Dave Stewart
Seria: Gideon Falls
Wydawca: Mucha Comics
Data wydania: 26 lipca 2019
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Jacek Drewnowski
Liczba stron: 168
Format: 180x275 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788365938503
Cena: 69,00 zł
Tytuł oryginalny: Gideon Falls Volume 1: The Black Barn
Wydawca oryginału: Image Comics
Data wydania oryginału: 2018
Kraj wydania oryginału: Stany Zjednoczone