Shop Gracz
» Recenzje » Flex Mentallo. Człowiek Mięśniowej Tajemnicy

Flex Mentallo. Człowiek Mięśniowej Tajemnicy


wersja do druku

Człowiek wielkiej wiary

Autor: Redakcja: Balint 'balint' Lengyel, AdamWaskiewicz, Piotr 'jaworock' Jaworski

Flex Mentallo. Człowiek Mięśniowej Tajemnicy
Grant Morrison jest scenarzystą, który ma niesamowite, abstrakcyjne pomysły, czego dowodem jest chociażby świetny Doom Patrol. Czytając takie historie jak Flex Mentallo, ciężko nie utwierdzić się w przekonaniu, że jego sposób konfrontowania bohaterów na poziomie tejże abstrakcyjności nie wszędzie będzie pasować.

Flex Mentallo – tytułowy superbohater – wpada na trop tajemniczej grupy, która w całym mieście podkłada bomby niewypały. Wszystkie takie same, wszystkie zawsze podpalone, ale nim dojdzie do wybuchu, lont sam z siebie gaśnie. Zaintrygowany Mentallo postanawia rozwiązać tę zagadkę. Napotkane tropy prowadzą go do podejrzanej szajki w czarnych płaszczach. W międzyczasie czytelnik poznaje pewnego niespełnionego muzyka, człowieka zrezygnowanego, który nie próbuje już nawet "pozbierać życia do kupy". Za to z dużą wrażliwością wspomina on komiksową postać z okresu dzieciństwa.

Człowiek mięśniowej tajemnicy to tytuł bardzo udziwniony oraz niełatwy w odbiorze. Z jednej strony mamy tytułowego bohatera, który próbuje uratować świat, a z drugiej muzyka - narkomana - wspominającego swoje życie. I o ile rola muzyka jest niezmienna, tak nie wiadomo, czy główny bohater szuka tajemniczych ludzi w czarnych płaszczach, czy może czegoś innego.

Sam zamysł stworzenia bohatera o mocy “mięśniowej tajemnicy” – sekretnej częstotliwości fal każdego mięśnia i ścięgna, pozwalającej kształtować rzeczywistość - to pomysł tak dziwny, że nieprawdopodobny. Warto jednak zauważyć, że Flex Mentallo nie jest superbohaterem, który wpada na pole walki i okłada wszystkich pięściami. Grant Morrison ma inne podejście do rozwijania swoich postaci, konfrontuje je z zagrożeniami na poziomie mentalnym (przenikające się rzeczywistości czy też alternatywne wizji samych siebie). I właśnie dlatego Flex Mentallo. Człowiek mięśniowej tajemnicy to komiks ciężki, a miejscami mocno poplątany.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Wątek przewodni i finał nieco przypominają zamysł, który towarzyszył scenarzyście przy innym, znacznie bardziej opasłym tomie – Multiwersum. Niemniej postarał się, aby Flex Mentallo niczym nie odbiegał od znanego Doom Patrolu. A dodatkowo zafundował zarówno głównemu protagoniście, jak i muzykowi, podróż przez podświadomość i wspomnienia z odległych lat. I to podróż z pogranicza tych, gdzie rzeczywistość przeplata się z imaginacjami i tak naprawdę do końca nie wiadomo, gdzie jest początek, a gdzie koniec. Wiadomo za to, że w jakiś sposób rzeczywistość przenika się tu z komiksem. Scenarzysta pokazuje, jak bohaterowie radzą sobie z napływającymi wspomnieniami czy bodźcami. Przeskakiwanie pomiędzy dwoma mężczyznami wprowadza pewną dezorientację, a z każdą nową sytuacją mnoży się wiele pytań, na które ciężko w warstwie narracyjnej i dialogowej znaleźć odpowiedzi. Jedynie finał wyjaśnia pewne rzeczy, ale jest tak bardzo “zakręcony”, że trzeba zastanawiać się, kto i za co był odpowiedzialny, oraz kto i czemu jest winien.

Flex Mentallo ma bardzo charakterystyczną stronę wizualną, stworzoną przez Franka Quitely’ego (Dziedzictwo Jowisza), która pozostawia bardzo wyrazisty, ale nieco karykaturalny obraz świata. Tak też przedstawiony jest główny bohater, z trochę zbyt zarysowanymi mięśniami i nienaturalną proporcją muskułów do nóg. Akurat w przypadku Człowieka mięśniowej tajemnicy wiele rzeczy wygląda podobnie. Bohaterowie są ukazani nieco w krzywym zwierciadle, jak też pewne miejsca mają swoje abstrakcyjne detale – co jasno nawiązuje do pewnych dziwności, jakie były w Doom Patrolu. Niemniej wszystko prezentuje się dobrze i pasuje do pokręconej historii autora.

Znając twórczość Morrisona nie tylko z Doom Patrolu, ale z takich tytułów jak Green Lantern czy Azyl Arkham, łatwo dostrzega się, z jakim zapałem i pomysłami scenarzysta tworzy dla bohaterów przeszkody. Chcąc podsumować Flexa Mentallo, można by powiedzieć, że to komiks trochę o niczym, a trochę próbujący zgłębiać wizję Morrisona na temat Multiwersum i innych światów, po jakich przetaczają się kolejne grupy bohaterów. Czytelnika czeka niezwykła “rollercoasterowa” przejażdżka po świecie, w którym obraca się tytułowy Flex Mentallo. I tu kunszt oraz dziwne pomysły scenarzysty należy docenić, bowiem mało jest twórców, próbujących eksperymentować w tak dużym stopniu.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


6.0
Ocena recenzenta
6
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Flex Mentallo. Człowiek Mięśniowej Tajemnicy
Scenariusz: Grant Morrison
Rysunki: Frank Quitely
Seria: Doom Patrol
Wydawca: Egmont Polska, Egmont
Data wydania: 24 listopada 2021
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Liczba stron: 128
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328152533
Cena: 59,99 zł



Czytaj również

Batman – Sekta
Każdy przegrywa, nawet Batman
- recenzja
Suicide Squad. Odział samobójców – Zła krew
Nowe szaty starej gwardii
- recenzja
DC Deluxe. Wonder Woman (wyd. zbiorcze) #3
Za dużo Olimpu
- recenzja
Batman. Wojownicze Żółwie Ninja
Crossover tak dziwny, że aż dobry
- recenzja
Domena Królów
Wojna Królów dopiero się zacznie
- recenzja
DCEased. Niezniszczalni
I oni też polegną
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.