» Webkomiksy » Fajerwerki

Fajerwerki


wersja do druku
Autor: Redakcja: Jarosław 'beacon' Kopeć

Fajerwerki
Bartosz Sztybor to dziennikarz, publicysta i scenarzysta komiksowy. Publikował w czasopismach Wprost, Cinema, Chichot i innych. Jako scenarzystę komiksowego znamy go z publikowanego na łamach zinów Najwydestyluchniejszego, niezliczonych krótkometrażówek i wydanego w 2008 roku Szanownego.

Sebastian Skrobol to polski rysownik i ilustrator. Prowadzi bloga http://mushroom-mots.blogspot.com/.









III miejsce konkursu na krótką formę komiksową

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
XX Międzynarodowego Festiwalu Komiksu i Gier w Łodzi

oraz
Nagroda tygodnika Przekrój










Czytaj również

Komentarze


27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Podoba mi się takie coś. Bardzo.
08-06-2010 05:17
Ifryt
   
Ocena:
0
Obrazki (a zwłaszcza kolory) bardzo ładne.
Ale scenariusz bez rewelacji.
08-06-2010 08:42
27532

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@Ifryt
Praca ta genialnie pasuje na trzecie miejsce. Tyle, że najchętniej bym nie przyznawał w tej edycji miejsca pierwszego wcale. Są różne konkursy, gdzie poszczególne miejsca są odpuszczane (przynajmniej w konkursach literackich), np. na Zielonych Piórach bywa, że w kategorii prozy są dwa wyróżnienia, nagroda trzecia i pierwsza. Albo wyróżnienie, druga i pierwsza. Nie pojawia się więc stopniowanie ("ta praca jest lepsza, więc musi pojawić się na miejscu X") tylko przypisywanie rangi przynależnej danemu miejscu ("żadna praca nie zasłużyła na tytuł pierwszego miejsca").

Bardzo lubię takie rozwiązanie.
08-06-2010 20:56
Ninetongues
   
Ocena:
+1
Doskonałe.
09-06-2010 01:11
~Maciej P

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Ten komiks dostał również (zasłużenie) nagrodę PRZEKROJU i był tam opublikowany.

Sympatyczna prosta anegdotka okraszona wspaniałymi rysunkami.
09-06-2010 13:13
beacon
   
Ocena:
0
@Maciej P

Generalnie się zgadzam, aczkolwiek podobieństwo prac Sztybora (Fajerwerki, Beneath the Sky czy ta praca z Maszina bodaj o kapitanie Nemo) sprawia, że trochę mniej mi się podoba.

I dzięki za przypomnienie o nagrodzie Przekroju, zaraz dopiszę.
09-06-2010 13:24
~rogala1

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Rysunki świetne, bardzo mi się podobają.
Na plus też postać handlarza - zwykle to demon jakiś był, a tu robal. Bardzo ładne.

Ale to, co mnie wkurza przy takich okazjach, to niezrozumiała motywacja bohaterów.
Czego chce ten dzidek? O co mu chodzi, w ogóle?
Że chciał zaskoczyć czytelników, to jasne, ale to wszystko co rozumiem z jego intencji.
Zażartować chciał sobie? Więc czemu smutny odszedł?
Zrozumiał, że zmarnował szansę? Ale przecież nic tu nie ma o tym, że to tylko jedna próba była.

Czemu nie poprosił o nowe kropki w oczach?
:)

Zalatuje tanim grafomaństwem.
Albo ja nie rozumiem.
09-06-2010 13:33
beacon
   
Ocena:
0
@rogala

Dziadek to diabeł. Chce kupić duszę chłopaka. Faust.

Czemu nie poprosił o nowe kropki w oczach?
Niby to rozumiem, to racjonalny zarzut, ale jednak to mnie jakoś nie razi. Chociaż faktycznie trochę wyciskacz łez.
09-06-2010 14:03
Repek
   
Ocena:
+3
Przecież to magiczna opowieść - jaki sens doszukiwać się realistycznych motywacji? Może dla tego chłopca posiadanie wzroku wcale nie jest istotne?

Ale wykiwać diabła to jest coś. I o to chodzi w tej historii. A już zmusić diabła do czegoś dobrego/pięknego - fajna sprawa.

Tym bardziej, że czytelnik ma tę samą percepcję co diabeł i - tak to przynajmniej wygląda - ma być tak samo zaskoczony [oszukany].

Pozdrówka
09-06-2010 14:18
~rogala1

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
beacon:
nie dziadek, a dzidek. Czyli chłoptaś.
Wyciskacz, wyciskacz...

repek:
Z grubsza zgoda.
Ale nawet w opowieściach fantastycznych przejrzyste motywacje są w/g mnie niezbędne. "Realistyczna motywacja" to zły termin, bo jaka inna? Schizofreniczna? Czy baśniowe opowieści charakteryzują się tym, że nie wiemy o co chodzi bohaterom? Chyba nie.
Poza tym - przychylam.
pzdr
09-06-2010 15:19
Repek
   
Ocena:
+2
@rogala1
Kto nie wie, ten nie wie. Jak się zna zasady działania konwencji magicznej, to motywacje są przejrzyste i wiarygodne.

Pozdrawiam
09-06-2010 15:40
~rogala1

Użytkownik niezarejestrowany
    repek
Ocena:
0
"Jak się zna zasady działania konwencji magicznej, to motywacje są przejrzyste i wiarygodne."

Magiczna konwencja to jedno, wiarygodność bohaterów to drugie. Baśniowość opowieści nie zwalnia autora od zachowania zasad logiki w konstruowaniu fabuły.

I jeszcze z poprzedniego posta:
"Może dla tego chłopca posiadanie wzroku wcale nie jest istotne?"

Chyba jednak jest, skoro marzy o zobaczeniu fajerwerków.

"Ale wykiwać diabła to jest coś."

Nie ma tu nic o diable, którego fajnie by było wykiwać. Jest handlarz. Kieruje się prostymi, uczciwymi zasadami. Co więcej, posiada skrupuły. Nie wiem komu by miało sprawić frajdę oszukanie go. Zresztą, co to za oszustwo? Po prostu nie dostał tego, o co wcale nie prosił.

Bardzo "magiczny" ten chłopczyk, z bardzo "magiczną" motywacją.
09-06-2010 17:57
Repek
   
Ocena:
0
@rogala
Przecież ten potwór to klasyczna figura diabła. :) Nie znasz takiego motywu, że się cyrograf z diabłem za swoją duszę podpisuje? Wiesz, Twardowski, Faust, Constantine, te rzeczy?

Chyba jednak jest, skoro marzy o zobaczeniu fajerwerków.

Jak wyraźnie widać w tym komiksie, chodzi mu jednak bardziej o coś innego. :) Trochę dajesz się IMO nabrać, jak ten diabeł.

Oczywiście, diabeł działa według zasad [to właśnie konwencja magiczna - coś za coś]. I chłopiec na tych zasadach z nim wygrywa. Diabeł nie ma skrupułów - po prostu nie może łamać zasad, które sam ustalił. To dość klasyczny motyw, całą ich masę znajdziesz w legendach celtyckich.


Magiczna konwencja to jedno, wiarygodność bohaterów to drugie. Baśniowość opowieści nie zwalnia autora od zachowania zasad logiki w konstruowaniu fabuły.

Logika w obrębie konwencji, to co innego niż logika z "realnego" świata. Ta opowieść jest bardzo prosta i logiczna. Przekładasz motywacje, które DLA CIEBIE są wiarygodne i deklaracje bohatera bierzesz wprost. Ten komiks ma tylko jedno "drugie dno", dość łatwo je zobaczyć.

Pozdrawiam
09-06-2010 18:07
sirDuch
   
Ocena:
+1
Trzymam tu sztamę bardziej z rogalą1.
Grafika, kolor, projekty - duży plus.
Podczas czytania zaś było tak: druga plansza pomyślałem - "Pewnie młody jest niewidomy. Eeee nie, to zbyt proste".
No właśnie, zbyt oczywiste. Jest obudowana graficznie na pięciu planszach treść, która równie dobrze sprawdziłaby się jako trzy-cztero obrazkowy pasek. Może nawet lepiej, bo zanim człowiek wpadłby na pointę, to już by się komiks skończył.
@repek - jeśli chodzi o skrupuły, to nie chodzi tu rogali1 -jak sądzę- o fakt że handlarz po całej sprawie puścił chłopca, tylko o moment jego zdziwienia i ponowne zapytanie młodego o chęć przystąpienia do tak niewyrównanej wymiany.
09-06-2010 18:15
beacon
   
Ocena:
0
@sirDuch

Akurat z tezą o skróceniu się nie zgodzę, bo cały dramatyzm tutaj bierze się z odpowiedniego rozłożenia w czasie i zbudowania napięcia tą stroną z fajerwerkami.
09-06-2010 18:17
Repek
   
Ocena:
0
@sirDuch
To, że komiks nie jest zaskakujący, nie ma tu przecież nic do rzeczy. Nie rozmawiamy o umiejętności tworzenia suspensu, ale o logice motywacji. Ta się jak najbardziej trzyma kupy.

Pozdrawiam
09-06-2010 18:18
sirDuch
   
Ocena:
+1
@repek
Ale dla mnie suspens nie musi być ultralogiczny. Musi natomiast zaskoczyć. Bo analogiczny do takiej historii jest kawał, który nie jest śmieszny.

Acha, no i sam Handlarz wcale nie jest dla mnie tożsamy z diabłem. Może po prostu skupuje dusze, będąc zgodnie z nazwą pośrednikiem, bo to towar na którym można zarobić. IMO tworzy to dużo ciekawszą postać (zwłaszcza z fajnie wymyśloną powierzchownością) niż klasyczny diabeł.
09-06-2010 18:24
beacon
   
Ocena:
0
@sirDuch

Faktycznie, to nie diabeł. Ale motyw faustyczny wciąż.
09-06-2010 19:18
Repek
   
Ocena:
0
@sirDuch
Z dwojga złego [o ile nie da się połączyć tych czynników] - wolę historię spójną, niż zaskakującą. Na takiej zasadzie to z handlarza mógłby wyskoczyć teletubiś, a chłopiec okazać się inkarnacją wilqa. To potrafi zrobić każdy idiota.

Co do diabła. Chodzi o pewną figurę, typ postaci. Nie musi to być Lou himself.

Pozdrawiam

09-06-2010 20:04
sirDuch
   
Ocena:
0
@repek
Trochę odwracasz kota ogonem, bo sugerujesz że łyknę dowolne zakończenie, które zaserwuje "każdy idiota", byle było zaskakujące.

@repek & beacon
Motyw faustyczny może i jest, ale Handlarza różni od dowolnej postaci diabła nie tylko wygląd, ale i fakt ostrzeżenia chłopca, że zbyt tanio chce sprzedać swoją duszę. Żaden diabeł by tego nie zrobił. Nawet nasze pocieszne Boruty i Rokity, które tak często dawały się wykiwać... Ale uczciwy handlarz - owszem.
09-06-2010 21:04

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.