» Recenzje » Fairy Tail #1-3

Fairy Tail #1-3


wersja do druku

Początki magicznych przygód

Autor: Redakcja: Daga 'Tiszka' Brzozowska, Wiktor 'Anzelm' Wieczorek

Fairy Tail #1-3
Fairy Tail to bestsellerowa manga autorstwa Hiro Mashimy. Została także zaadaptowana do popularnej serii anime. Przygody Lucy, Natsu, Graya i Erzy zdobyły serca wielu czytelników (i widzów) na całym świecie. A jak to wszystko się zaczęło?

Lucy, młoda czarodziejka niebios – mogąca podpisywać kontrakty z duchami i sprowadzać je za pomocą odpowiednich kluczy – szuka nowych magicznych przedmiotów w rybackim miasteczku, gdy nagle pojawia się w nim legendarny czarodziej ognia, Salamander. Wokół niego zaczynają się gromadzić podniecone lokalne dziewczęta, zafascynowane znanym gościem i jego urodą.

W międzyczasie Natsu, mag-wojownik, korzystający z magii zabójców smoków, przybywa do wspomnianego miasteczka wraz ze swoim kocim przyjacielem Happym. On również jest tu z powodu Salamandra, ale nie ze względów uczuciowych – w każdym razie nie takich, które motywują młode kobiety. Jedyna osoba, która mogłaby się posługiwać imieniem „Salamander” to smok Igneel, który wychował Natsu, gdy ten był mały, tylko po to, by potem w tajemniczy sposób zniknąć z jego życia. Czy Natsu odnajdzie w rybackiej mieścinie swego przyszywanego ojca?

Nie chciałbym zdradzać szczegółów fabuły. Mogę jednak powiedzieć, że Lucy ucieknie razem z Natsu ze zniszczonego miasteczka (co troszkę przypomina pierwszy odcinek Slayersów – ah, ta nostalgia), by za jego poleceniem dołączyć do tytułowej Fairy Tail, gildii magów, o której zawsze marzyła.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Do przygód owej trójki – Natsu, Happyego i Lucy – dołączą w krótkim czasie Gray, nieznoszący głównego bohatera mag lodu ze skłonnością do ekshibicjonizmu (nie pytajcie), i Erza, najpotężniejsza kobieta w swojej gildii – posługująca się magią, która pozwala jej szybko zmieniać magiczne bronie i pancerze.

Ta ferajna przeżyje z Lucy jej pierwsze prawdziwe przygody. Wśród nich, poza incydentem w porcie, znajdzie się zadanie wykradnięcia i – o dziwo – zniszczenia ostatniej książki znanego autora, której istnieje tylko jeden egzemplarz. Powody, dla których powinno się ją zniszczyć, pozostają na początku owiane tajemnicą. Aby to zrobić, należy włamać się do rezydencji pewnego bogacza i zinfiltrować ją, co oznacza, że należy także zmierzyć się z jego najemnikami – i „gustem” jeśli chodzi o pokojówki. 

Moja ocena tego wątku jest pozytywna. Znajdziemy tu trochę walki i akcji, ale przede wszystkim dużo humoru, zwłaszcza związanego z Dukiem Everluem, który jest tu głównym antagonistą. Dość powiedzieć, że estetyka kobiet, którymi się otacza bardziej pasuje do gabinetu osobliwości, niż pięknej rezydencji. Cały story arc jest utrzymany w lekkim nastoju, a dodatkowo mamy tu miniaturową intrygę (czemu zleceniodawca chce odzyskać książkę, choć nigdy do niego nie należała, i czemu zależy mu tak bardzo na tym, by ją zniszczyć?). 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Inną przygodą, tym razem znacznie poważniejszą, jest konflikt z czarną gildią Einsenwald – nielegalną grupą magów, która wykorzystuje swoje zdolności, by zabijać. Czym jest „kołysanka” („lullaby”), o której mówią jej członkowie? Gdzie zmierzają? Co planują? Jak ich powstrzymać? Bohaterowie będą sobie zadawali wszystkie te pytania podczas próby uniemożliwienia im zamordowania niewinnych ludzi. Nie będzie to jednak takie proste, herosi ruszają bowiem do akcji bez większego przygotowania i wiedzy tak o kołysance, jak i planach czy motywach czarnej gildii. Oznacza to, że będą ofiarami ich podstępów oraz zabawy w kotka i myszkę, a gdy w końcu zrozumieją, co tak naprawdę planuje Einsenwald, czas i możliwości będą im się kończyć. Czy zdążą wykorzystać je w odpowiedni sposób, czy może będzie już za późno? 

W przeciwieństwie do wątku fabularnego związanego z bogatym księciem i jego księgą, wątek Einsenwaldu jest znacznie poważniejszy i mroczniejszy w tonie. Myślę, że stanowi to dobry kontrast dla poprzednich przygód Lucy i Natsu. Bohaterowie mają tu mniej okazji do „heheszkowania”, a więcej do walki. To także w tym wątku pojawiły się liczne sceny z Erzą i jej wywijaniem różnego rodzaju bronią białą. Nie uniknęliśmy także filozoficznej refleksji mistrza Fairy Tail nad kondycją ludzkiego żywota, która stanowiła bardzo ciepłą i budującą scenę. Choć jest to zwrot w narracji o 180 stopni, to także oceniam go pozytywnie.

Jeśli coś mi się nie spodobało w tej części mangi, to pewien brak konsekwencji. Parę rozdziałów poświęcono na radzenie sobie z mamieniem postaci przez mroczną gildię, na walkę z jej szefem Natsu poświęcił dość dużo czasu, a gdy potem znienacka pojawił się Bardzo Zły Potwór stworzony przez Legendarnego Czarnoksiężnika, to... akcja rozwiązuje się na kilku stronach? Możliwe, że autor nie chciał przedłużać scen związanych z ciągłą walką i poświęcać zbyt dużo czasu na jeden wątek. Niestety obawiam się, że może to świadczyć o źle poprowadzonej narracji i tym, co Anglicy zwą setting inconsistency. Możliwe, że lepiej dla fabuły byłoby w ogóle nie wprowadzać silnego i starożytnego potwora, niż umieścić go w mandze „bo tak”.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Pod względem graficznym Fairy Tail nie jest złym komiksem, aczkolwiek poszczególne postaci i ich szkic – może z wyjątkiem Erzy – są niezbyt atrakcyjne. Wyglądają one nieco sztucznie i mają zbyt wysokie czoła – wszyscy. Jest to jednak ledwie detal, a poza nim reszta rysunków jest na poziomie przyzwoitym. Interesujące graficznie są też sceny walki w tej serii, zwłaszcza Erza zmieniająca bronie i pancerze, a potem szarżująca na wrogów. Miejmy nadzieję, że w dalszych tomach jej działań bitewnych będzie więcej.

Podsumowując, pierwsze 3 tomy Fairy Tail to dobra manga akcji. Są ledwie wstępem do świata, który ilustrują i fabuła zaczyna się dopiero rozkręcać, ale niewątpliwie warto dać tej serii szansę. Zawarte w niej dowcipy wielokrotnie rozśmieszą, ale narracja traktuje także o rzeczach poważniejszych. Polecam ją każdemu, nie tylko fanom fantasy – myślę, że osoby o dążeniach feministycznych docenią Erzę jako silną i niezależną kobietę, z kolei Lucy to przyjemna postać, o której każdemu będzie się chciało czytać. Moja ocena jest pozytywna i nie mogę się doczekać przeczytania następnych tomów. Jest warto.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Fairy Tail #03
Scenariusz: Hiro Mashima
Rysunki: Hiro Mashima
Seria: Fairy Tail
Wydawca: Studio JG
Data wydania: 7 lipca 2016
Kraj wydania: Polska
Oprawa: miękka z obwolutą
Papier: offsetowy
Druk: czarno-biały
ISBN: 9788380011427
Cena: 19,90 zł



Czytaj również

Fairy Tail #7-9
Wojna magicznych gildii
- recenzja
Fairy Tail #4-6
Misja? Zniszczyć Księżyc
- recenzja
My Lesbian Experience With Loneliness
Zwykła, zagubiona dziewczyna
- recenzja

Komentarze


Hollow
   
Ocena:
0

Fairy Tail jest chyba najbardziej uniwersalną mangą na rynku. Jest tam dosłownie każdy motyw znany z mang dla chłopców: walki z innymi magami, bitwy z innymi gildiami, podróże w czasie, do alternatywnych wymiarów, egzaminy na wyższą klasę maga czy turnieje magiczne. No i trzeba ratować świat. A między czasie bohaterowie znajdują czas na zabawne sytuacje i romansowanie. Każdy znajdzie coś dla siebie. Dodatkowo po 63 tomach manga jest już zakończona więc nie ma nadmiernej dłużyzny i udziwnień. Teraz mangaka tworzy kilkutomowe historie poboczne i inne serie niepowiązane z tą serią mangi. Mam nadzieję, że i te spin-offy zostaną wydane w Polsce, bo dodają głębi postaciom drugoplanowym, 

05-06-2020 00:33
Anzelm
   
Ocena:
0

@Hollow
Ja też liczę, że Studio JG wyda spin-offy ale na razie nie jesteśmy jeszcze nawet w połowie głównej serii. Pewnie trochę zależy od tego jak pójdą prenumeraty na tomy #54-63.

05-06-2020 00:37
Tiszka
   
Ocena:
0

Niby fajnie, niby uniwersalna, ale w sumie jestem ciekawa, jak wygląda sprzedaż takich tasiemców po tomie 30+. No bo ileż można...

06-06-2020 21:41
Hollow
   
Ocena:
0

@Tiszka

Gdyby sprzedaż była słaba to wydawca albo nakazałby przerwanie serii, albo zakończenia jej w ok. 10 rozdziałów. Skoro dalej powstają spin-offy (np. Fairy Tail: 100 Years Quest) to znaczy, że idzie dobrze. Dodatkowo nie zapominajmy, że w skład marki wchodzą figurki, breloki czy odcinki specjalne dostępne tylko na DVD lub dystrybucji cyfrowej. Nie od wczoraj wiadomo, że jeśli coś osiągnęło sukces to warto odcinać od tego kupony - patrz Gwiezdne Wojny czy Ster Trek.

W Polsce jest podobnie. Dodatkowo opłaca się wydawać takie tasiemce, bo nie trzeba ciągle wyszukiwać nowych tytułów i kupować praw do wydawania i tłumaczenia. Jest bardziej opłacalne wydanie jednego długiego tytułu niż kilku krótkich. 

07-06-2020 23:35

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.