» Recenzje » Emma i Wioletta #1: Marzenia

Emma i Wioletta #1: Marzenia


wersja do druku

Kiedy marzenia rodzica są ważniejsze niż Twoje

Autor: Redakcja: Daga 'Tiszka' Brzozowska, Agata 'aninreh' Włodarczyk

Emma i Wioletta #1: Marzenia
Nie łatwo jest wytrwać w swoich postanowieniach. Emma i Wioletta coś o tym wiedzą: od kiedy pamiętają, pragną zostać primabalerinami w Operze Paryskiej. Tego też chciałaby ich matka, która również od początku dopinguje nastolatki, czasami aż za bardzo.

Emma i Wioletta #1: Marzenia to dzieło francuskiego scenarzysty Jérôme'a Hamona, który w Polsce ma też inną serię: Green Class. Obie charakteryzuje to, że przeznaczone są zarówno dla odbiorcy 12+, jak i dorosłego czytelnika, niemniej różnią się tematyką i charakterem. Emma i Wioletta to historia o nastoletnich marzeniach i presji rodziców, z kolei Green Class to "surowe" i brutalne postapo.

Emma i Wioletta – siostry – mają jedną pasję: taniec klasyczny. Od kilku lat zawzięcie ćwiczą po dwie godziny dziennie pod okiem matki, zdeterminowanej, aby przygotować córki do prestiżowego egzaminu w elitarnej Szkole Tańca Opery Paryskiej. Wiąże się to jednak z ciągłymi wyrzeczeniami, a także rozczarowaniami – te są tym większe, im bardziej dawno skrywane urazy rodzinne znajdują drogę na zewnątrz.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Fabularnie historia nie jest skomplikowana, wszystko kręci się wokół egzaminu, przy czym nie zabrakło rodzinnych kłótni, miłosnych rozterek i siostrzanego wsparcia. Jérôme Hamon wplątuje w historię sporo wątków obyczajowych, przybliżając życie rodzinne, relację tak z matką, jak i ojcem oraz stosunki towarzyskie dziewczyn. Wciąż jednak w centrum pozostaje egzamin i to on generuje wiele smutnych i wesołych scen, a wokół tańca kręci się wiele rozmów rodzinnych i przyjacielskich.

Hamon postarał się dość dynamicznie kreślić kłótnie, ale równocześnie nie powodować na kadrach lawinowych reakcji. Pomimo że często zdania postaci są sprzeczne, to zawsze pojawia się poszanowanie wzajemnych decyzji, przyznanie się do błędów, a nawet nieoczekiwane przełamanie strachu przed trudnymi wyborami. Na swój sposób Marzenia mają sporo przesłań moralnych.

Scenarzysta porusza jednak nie tylko temat planów dziewczynek, ale także ważną część ich życia, jaką jest wsparcie ze strony rodziny, zwłaszcza matki. Przy czym presja nakładana przez rodzicielkę jest momentami wręcz toksyczna i mocno obciążająca. To, co przeżywają Emma i Wioletta, to karuzela emocji; nowa sytuacja wystawia je na próbę, a także mocno weryfikuje marzenia i plany na przyszłość. Autor jasno pokazuje, jak wielkie znaczenie mają wychowanie i zbalansowanie marzeń oraz potrzeb własnych dzieci i swoich.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Ilustracje Leny Sayaphoum w Emmie i Wioletcie charakteryzuje bardzo kolorowa, nieco artystyczna stylistyka. Pierwsze plany są wyraźne, niemniej tło często pozostaje zamglone, aby stwarzało wrażenie głębi. Ogólnie oprawa jest bardzo przyjemna, dość dobrze pasuje do historii i jej klimatu.

Opowieść Jérôme'a Hamona to ciekawa i dużej części dramatyczna bajka o pokonywaniu przeciwności, konfrontacji ze strachem, a także walki z wewnętrznymi decyzjami. Mimo to ma wiele pozytywnych przesłań, jak to, że warto skonfrontować swoje marzenia z ambicjami rodziców, a czasem przełamać strach przed rozczarowaniem.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


7.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Emma i Wioletta #1: Marzenia
Scenariusz: Jérôme Hamon
Rysunki: Lena Sayaphoum
Seria: Emma i Wioletta
Wydawca: Egmont
Data wydania: 23 lutego 2022
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Liczba stron: 48
Format: 215x290 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328150263
Cena: 29,99 zł



Czytaj również

Armada (wyd. zbiorcze) #3
Super agentka czy dziewczyna w opresji?
- recenzja
Lucky Luke #23: Daltonowie wciąż uciekają
Goscinny bez ikry
- recenzja
Kanibale Nowego Jorku
Z gułagu na salony
- recenzja
Książęta Demony #1: Książę Gwiazd
Kosmiczny James Bond
- recenzja
Louca #1: Piłka w grze
Potrzeba znacznie więcej, niż tylko chęci
- recenzja
Śledztwa Enoli Holmes #06: Metro Baker Street
Werwy nie brakuje, ale...
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.