» Recenzje » Dziki Zachód #2: Dziki Bill

Dziki Zachód #2: Dziki Bill


wersja do druku

Legena Dzikiego Zachodu

Autor: Redakcja: Olga Wieczorek, Joanna 'Taun_We' Kamińska

Dziki Zachód #2: Dziki Bill
Historia Dzikiego Zachodu obfituje w barwne postacie, które odcisnęły trwałe piętno na dziejach Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Niedawno poznaliśmy dzieje Calamity Jane, teraz przyszła pora na Dzikiego Billa.

Dziki Bill Hickok już za życia stał się legendą. Ten rewolwerowiec, strzelec wyborowy, szeryf, zwiadowca, hazardzista a nawet aktor, budził postrach wśród wrogów. Chociaż jego liczba trafień uznawana jest dzisiaj za znacznie zawyżoną, to jego barwna biografia wciąż pobudza wyobraźnie współczesnych autorów, będąc inspiracją również dla komiksowych twórców.

Przed rozpoczęciem lektury mogło się wydawać, że Dziki Bill zdominuje scenariusz, żeby Calamity Jane stała się siłą rzeczy postacią schowaną głęboko na drugim planie z lekkim nawiązaniem do wspólnej przeszłości obu postaci. Nie do końca tak się stało i kowbojka odgrywa większą rolę niż można się było spodziewać, co ma dobre i złe strony.

Dobra jest oczywiście taka, pani Jones, która skradła serce w trakcie lektury tomu pierwszego, niewątpliwie była osobą wyjątkową jak na swoje czasy i miejsce życia. Dzięki świetnemu scenariuszowi przyjemnie było śledzić ewolucję tej postaci z zagubionej damy w opresji ku kobiecie z jajami i strzelbą w dłoni. Dlatego też z zainteresowaniem poznałem jej dalsze perypetie, zwłaszcza że wichry życia pchnęły Calamity wprost ku objęciom Indian.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Wadą tego rozwiązania jest nieoczekiwane ograniczenie udziału Billa, a co za tym niedostateczne zobrazowanie tak ikonicznej dla historii Dzikiego Zachodu postaci. Czytelnik poznaje Jamesa Butlera Hickoka – bo tak brzmiało prawdziwe imię i nazwisko bohatera – z perspektywy jednego ledwie epizodu z fascynującego życia. I owszem, protagonista jawi się jako osoba uparta i oddana szlachetnej misji pomszczenia niewinnych, lecz czytelnik nie dowiaduje niewiele więcej. Szkoda.

Pewną kompensacją jest świetnie nakreślone tło wydarzeń, znacznie ciekawsze aniżeli miało to miejsce w pierwszym tomie. Tam czytelnik poznał zapchloną dziurę, jedną z wielu na Dzikim Zachodzie. Tym razem Thierry Gloris bardzo barwnie, a przy tym sugestywnie nakreślił dzieje relacji amerykańsko-indiańskich, z wyczuciem oddając ich delikatną naturę.

Poza dość oczywistymi elementami, jak ekspansja białych na terytoria autochtonów, scenarzysta znalazł miejsce dla zwykłych oprychów bez skrupułów naciągających naiwnych Indian na przestarzałe uzbrojenie i wystawiających swoich towarzyszy na śmierć, byle tylko dopiąć biznesu. Na drugim biegunie znajdują się czerwonoskórzy: jedni realnie oceniający konieczność negocjacji z najeźdźcami, a inni podążający heroiczną, chociaż bezsensowną ścieżką wojenną.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Jeśli jednak zostawi się z boku dywagacje na temat rozkładu akcentów pomiędzy głównymi bohaterami, a skoncentrujemy się na samym scenariuszu, to do rąk czytelników trafiła bardzo dobra historia: dynamiczna, emocjonująca, chociaż pozostawiająca pewien niedosyt, wynikający z nieco zbyt szybkiego zwieńczenia opowieści.

Od strony ilustratorskiej, drugi tom prezentuje ten sam znakomity poziom, co pierwsza odsłona. Fascynaci szczegółowych, starannych ilustracji będą usatysfakcjonowani znakomitym stylem Jacquesa Lamontagne. Kiedy trzeba przedstawić obskurne lokacje, wówczas ich szarość i brud wprowadzają czytelnika w stan przygnębienia. Po drugiej stronie znajduje się piękno dziewiczych regionów północnych regionów Stanów Zjednoczonych.

Dziki Bill na pewno nie jest tak znakomitym tomem jak Calamity Jane, co wynika z niewykorzystanego potencjału tytułowego bohatera. Ten epizod spokojnie można było rozbić na dwa i każdy z nich rozbudować oraz pogłębić. Ale tak się nie stało i trzeba z tym żyć. Szczęśliwie to nadal jest świetna historia, z dynamicznym scenariuszem, barwnymi i nietuzinkowymi bohaterami na pierwszym planie oraz przecudnymi plenerami na drugim. To sprawia, że lektura mija błyskawicznie i każe czekać na kolejne epizody.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


7.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Dziki Zachód #2: Dziki Bill
Scenariusz: Thierry Gloris
Rysunki: Jacques Lamontagne
Tusz: Jacques Lamontagne
Kolory: Jacques Lamontagne
Seria: Dziki Zachód
Wydawca: Lost In Time
Data wydania: 20 kwietnia 2021
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Jakub Syty
Liczba stron: 56
Format: 240x320 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788395686962
Cena: 55,00 zł
Tytuł oryginalny: Wild West, tome 2: Wild Bill
Wydawca oryginału: Dupuis
Data wydania oryginału: 5 marca 2021
Kraj wydania oryginału: Francja



Czytaj również

Dziki Zachód, tom 1: Calamity Jane
Silna kobieta na Dzikim Zachodzie
- recenzja
Walizka
Gdy magia spotyka dystopię
- recenzja
Droga miecza #1: Popioły dzieciństwa
Przed wyruszeniem w drogę należy nałożyć sandały
- recenzja
Świat Dryftu #1: Opowieść o złodziejach i trollach
Czy elf okradnie trolla?
- recenzja
Miasto Wyrzutków #2: Chłopak, który zbierał stworzonka
Wracamy na ulice Miasta Wyrzutków
- recenzja
Lastman #4
Kolejny tom, kolejny turniej
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.