» Teksty » Artykuły » Dorwać Jiro!

Dorwać Jiro!


wersja do druku

Gotowanie to religia

Autor: Redakcja: Kuba Jankowski

Dorwać Jiro!
W najmniejszej restauracji sushi na świecie jest tylko dziesięć miejsc, posiłek kosztuje co najmniej trzysta dolarów, a rezerwację trzeba złożyć przynajmniej z miesięcznym wyprzedzeniem. Słynne tokijskie Sukiyabashi Jiro przez autorów najbardziej prestiżowego przewodnika kulinarnego Michelin zostało wyróżnione najwyższą notą w trzystopniowej skali. Prowadzący ten niepozorny lokal ponad osiemdziesięcioletni Jiro Ono w środowisku kucharzy i restauratorów uchodzi za niekwestionowanego mistrza przyrządzania sushi. Będący uosobieniem pasji, ambicji i perfekcji sędziwy wirtuoz sztuki kulinarnej stał się głównym bohaterem amerykańskiego dokumentu Davida Gelba Jiro śni o sushi. Gdyby Japończyk w przeszłości był wytatuowanym w smoki i kwiaty gangsterem Yakuzy, mógłby stanowić pierwowzór bohatera komiksu Dorwać Jiro!

Kucharz śni o komiksie

Były kucharz Anthony Bourdain jest rozpoznawalnym poszukiwaczem smaków, znanym autorem kuchennych bestsellerów i cenionym reporterem kulinarnym, który w swoich książkach i programach telewizyjnych opowiada o okrytych tabu kulisach branży gastronomicznej oraz przybliża niesamowite smaki z najdalszych zakątków globu. Jego bezkompromisowe i manifestacyjne zdystansowanie, nieprzeciętne poczucie humoru i kąśliwy język oraz przeogromna wiedza na temat kuchni świata zapewniły mu powszechną sławę, a także zaskarbiły sympatię ze strony czytelników i telewidzów.

Jako miłośnik obrazkowej narracji i pasjonat twórczości Willa Eisnera całe życie marzył o stworzeniu własnego komiksu. W realizacji tego pragnienia pomogli podróżnikowi pospołu dziennikarz i powieściopisarz Joel Rose, znany na przykład z mrocznego kryminału Kruk, oraz doświadczony rysownik Langdon Foss, który wcześniej tworzył między innymi dla wydawnictwa DC Comics i czasopisma Heavy Metal. Owoc tej współpracy to Dorwać Jiro!, czyli kwaśno–słodko–gorzka potrawa z sensacyjnej opowieści, samurajskiego dramatu i ciętej satyry na społeczeństwo konsumpcyjne, suto przyprawiona licznymi ciekawostkami dotyczącymi meandrów gotowania i jedzenia.

Konsekwencje szargania świętości

W komiksie tercetu Bourdain/Rose/Foss, podobnie jak w filmowym dokumencie Gelba, nie brakuje typowych obrazków od kuchni i sekwencji przedstawiających kolejne fazy pracy nad porcją sushi: zakupy na rybnym targu, patroszenie i czyszczenie, gotowanie, wędzenie lub smażenie, wreszcie podanie dania klientowi i moment konsumpcji. Dla Jiro – zarówno tego prawdziwego, jak i tego komiksowego – przyrządzanie i spożywanie posiłku nie jest podrzędną czynnością, a wręcz sakralnym obrzędem i prawdziwie mistycznym przeżyciem. Autorytet mistrza łączy się tutaj z surowością rzemieślnika, a niestosowne zachowanie przy stole czy nieadekwatne potraktowanie przekąski może zostać odebrane przez kucharza jako nietakt czy nawet potwarz.

O ile Jiro autentyczny wymownie kwituje takie sytuacje ostrym spojrzeniem na niesfornego klienta, o tyle Jiro komiksowy bez mrugnięcia okiem przy pomocy ostrego narzędzia pozbawia go wybranych członków ciała. Właśnie w towarzystwie delikwenta deklarującego swoje zamiłowanie do kalifornijskiego sushi i jednocześnie zatapiającego swoją porcję w misce wasabi, protagonista wkracza na arenę krwawych wydarzeń. Bezpardonowa scena otwierająca porywający ciąg wydarzeń – a przywodząca na myśl sekwencje wesoło ćwiartowanych ludzkich ciał w Kill Billu Quentina Tarantino – nie tylko najdobitniej portretuje tytułowego bohatera, ale również stanowi istotny klucz do najpełniejszego zrozumienia japońskiego podejścia do kuchni i rytuałów związanych z przygotowywaniem i konsumowaniem prostych nawet dań. Gotowanie to religia. Kuchnia to świątynia. Posiłek to komunia. A w sferze sacrum po prostu nie ma miejsca na żarty.

Kuchenni capo crimine

Niezbyt odległa przyszłość. W dystopijnym świecie, w którym wszelkie gałęzie przemysłu, usługi i rozrywki przestały funkcjonować, społeczeństwo zostało doszczętnie zdominowane przez kulturę konsumpcji. Władający wyposzczonymi podniebieniami mas mistrzowie potraw  urastają do rangi nowych bogów, a skosztowanie ich dań jest największym dobrem i szczególnym zaszczytem, którego od czasu do czasu dostąpić mogą tylko wybrani. Zdehumanizowanym miastem bezprawia, wzorowanym na Los Angeles, w posadach trzęsą nieobliczalni Szefowie Kuchni, którzy pod pretekstem sporów o smakowe upodobania i różnic natury filozoficznej, toczą bezustanne walki o poszerzenie kręgu swoich wpływów. Kiedy ludzie notorycznie zabijają się o oblegane miejsca w renomowanych restauracjach, a zjedzenie miesiącami wyczekiwanego posiłku momentalnie wynosi szczęśliwców ponad szarą przeciętność, kulinarni bossowie muszą przebranżowić się na swoistych capo crimine, którzy zamiast kierować bandami uzbrojonych zbirów, dowodzą zastępami bezwzględnych kucharzy.

Na najbardziej odległych obrzeżach metropolii Jiro prowadzi niewielki lokal z orientalnym specjałem komponowanym w stylu edo z ryżu i ryb. Zachowujący duchową równowagę spadkobierca starej szkoły japońskiej kuchni funkcjonuje poza kręgiem wewnętrznym, w którym mają miejsce krwawe porachunki między Bobem, królem wykwintnego jedzenia schlebiającym najznakomitszym kulinarnym gustom, a Rose, psychopatyczną wegetarianką i hippiską opierającą sztukę gotowania wyłącznie o naturalne składniki. Zamiast mieszać się w wszechobecne wojny gangów, Jiro poświęca całe dnie na przygotowywanie posiłków z nabożną wręcz dbałością o najwyższą jakość i nieskazitelny smak każdego składnika. A jako nieprzeciętnie uzdolniony i szczerze wierny tradycji mistrz sushi, staje się obiektem zainteresowania każdej ze stron konfliktu. Kiedy wskutek krzyżujących się działań Boba i Rose przychodzi mu płacić za to zbyt wysoką cenę, Jiro bez wahania wkracza w samo serce gastronomicznego zamieszania.

Na najlepszych wzorach

Kulinarna wojna nabiera tempa, kiedy renegat postanawia wcielić w życie swój podstępny fortel mający raz na zawsze zaprowadzić pokój. Kucharz nie jest typem heroicznego bohatera próbującego ustabilizować sytuację w mieście. Chociaż w swoim postępowaniu kieruje się specyficznie pojmowanym kodeksem honorowym japońskiego wojownika, daleko mu do szlachetnego współczesnego samuraja stojącego na straży bezpieczeństwa królestwa sushi. W spór pomiędzy dwoma zwaśnionymi i kontrolującymi rynek mistrzami kuchni angażuje się w imię osobistej zemsty. A nożem posługuje się sprawnie nie tylko przy kuchennym stole. Niejasna przeszłość z gangsterskimi korzeniami i hołdowanie okrutnym zasadom Yakuzy, które pozwalają mu efektownie eliminować poszczególnych członków obu gangów, a tym samym systematycznie zdobywać uznanie w przestępczo-gastronomicznym półświatku, przywodzą na myśl analogie z postacią Yamamoto z dramatu Takeshiego Kitano Brother. Ale to nie jedyne nawiązanie do kinowych wzorców.

Dorwać Jiro! to opowieść niemal w całości zbudowana na popularnych fundamentach gangsterskich opowieści i oparta o wytarte schematy z obowiązkowym udziałem ostatniego stróża sprawiedliwości. Katastroficzna wizja świata niedalekiej przyszłości bynajmniej nie jest kreacją odkrywczą, bo społeczności pogrążone w chaosie po doprowadzeniu do ekstremum określonych aspektów rzeczywistości pojawiały się w rozmaitych tekstach kultury niejednokrotnie (przypomnijmy tylko filmy Mad Max George’a Millera, Terminator Jamesa Camerona czy Wodny świat Kevina Costnera i Kevina Reynoldsa). Zagadnienie kryzysu paliwowego, wątek zbuntowanych maszyn czy motyw wszechobecnej wody Bourdain i Rose na planszach komiksu zgrabnie zastąpili ideą niepohamowanej konsumpcji na jej najniższym elementarnym szczeblu. Kontrolowane przez fanatycznie rywalizujących między sobą watażków gangi powszechnie siejące terror wśród ogarniętej anarchią ludności, dyskretnie zawiązujący się w udręczonym społeczeństwie ruch oporu i zdeterminowany wybraniec, który stanie na jego czele w momencie wyzwoleńczego zrywu, to również zgrane i sprawdzone kalki. W kinie pojawiały się one choćby w sztafażu feudalnej Japonii (Straż przyboczna Akiry Kurosawy), w scenerii Dzikiego Zachodu (Za garść dolarów Sergio Leone) czy w prohibicyjnej Ameryce (Ostatni Sprawiedliwy Waltera Hilla). Różnica polega na tym, że tutaj w miejscu uciemiężonej azjatyckiej wioski, kowbojskiego miasteczka na granicy z Meksykiem czy teksańskiego miasta Jerycho pojawiają się kuchenne zaplecza futurystycznego Los Angeles.

O namiastkach oryginalności fabuły komiksu Bourdaina i Rose'a złożonej ze znanych motywów stanowi osadzenie historii w świecie restauratorów, kucharzy i konsumentów. Jest to świat o tyle przerażający, że hipotetycznie prawdopodobny jako kolejny etap nieuchronnej inwolucji gatunku ludzkiego. Po zaspokojeniu potrzeb posiadania najbardziej wyszukanych dóbr materialnych, zrealizowaniu najgłębiej tkwiących potrzeb natury fizycznej i ucieleśnieniu najodważniejszych wizerunków własnej postaci, społeczeństwa na całym globie – żeby przetrwać i cieszyć się swoimi doczesnymi zdobyczami – będą musiały tylko jeść. Chociaż właściwie w tym kontekście zdecydowanie bardziej adekwatnym słowem byłoby "żreć".

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Danie na szybko

Jakkolwiek punkt wyjściowy Dorwać Jiro! jest atrakcyjny, intryga zajmująca, a bohaterowie nieprzeciętni, to lektura komiksu pozostawia po sobie ogromne uczucie niedosytu. Mimo wyraźnych starań ze strony autorów, pomysł nie został dostatecznie rozwinięty, dramaturgia nie wyszła poza sztampę i szybko stała się nad wyraz przewidywalna, a bohaterowie zostali sportretowani pobieżnie i zdawkowo, chociaż sytuację nieco uratowała różnorodna galeria postaci drugoplanowych z dobrodusznym francuskim kucharzem Jean-Claudem, seksowną asystentką i zastępczynią Boba oraz sekciarskim fanatykiem Jerrym na czele. Elementem znacznie obniżającym poziom komiksu okazało się również zawieszone w próżni rozwiązanie akcji i rozczarowujące zakończenie, bo w finale czytelnik zostaje przywrócony niemal dokładnie do tego samego momentu, w którym rozpoczynał lekturową przygodę. Tym samym Dorwać Jiro! staje się jedynie przekaźnikiem wiedzy na temat kulinarnych rarytasów, metod ich przyrządzania i odpowiedniego sposobu konsumowania. Zaś dziesiątki litrów przelanej w imię gastronomicznej równowagi krwi adwersarzy stanowią materię jednorazowej rozrywki na dość przyzwoitym poziomie.

Rysunki Langdona Fossa, choć na pierwszy rzut oka do złudzenia przypominają nieco wygładzone popisy Geofa Darrowa na planszach komiksów Hard Boiled albo Big Guy i Rusty Robochłopiec, sprawdzają się skrajnie różnie. Z jednej strony twórca z pietyzmem potrafi oddać najdrobniejsze szczegóły przygotowywania orientalnych potraw, oczywiście z naturalnym dla fabuły naciskiem na kolejne porcje sushi. Z drugiej jednak dynamiczne sekwencje przedstawiające rozczłonkowywanie ciał, torturowanie oponentów czy uliczne batalie kucharskich armii, wypadają bardzo statycznie, bez należytej im ekspresji, bez żadnego polotu i bez – nomen omen – smaku. Ponadto wizerunki postaci z nieprzeciętnie podłużnym owalami twarzy i nienaturalnie ogromnymi dłońmi ocierają się o karykaturę. O ile jest to znośne w przypadku postaci męskich, o tyle w przypadku kreacji kobiecych wywołuje efekt wprost komiczny, chociaż zamierzenie było zupełnie odwrotne, co wyraźnie sugerują ich pełne kształty odziane w skąpe stroje.

Polska edycja Dorwać Jiro!, za którą stoi oficyna Mucha Comics, absolutnie nie zawodzi. Sztywna okładka, gruby kredowy papier oraz świetne nasycenie kolorów i czerni, dobre tłumaczenie i błyskotliwa przedmowa to już standard. Cieszy również nowa polityka cenowa wydawnictwa, która luksus posiadania komiksu gwarantuje w niewygórowanej cenie. Wszak komiks, który może okazać się skutecznym wypełniaczem czasu w oczekiwaniu na doskonałą serię Chew Johna Laymana i Roba Guillorya, kosztuje mniej niż porcja sushi.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


6.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Dorwać Jiro!
Scenariusz: Anthony Bourdain, Joel Rose
Rysunki: Langdon Foss
Kolory: José Villarrubia, Dave Stewart
Wydawca: Mucha Comics
Data wydania: 8 sierpnia 2014
Tłumaczenie: Robert Lipski
Liczba stron: 160
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 978-83-61319-43-6
Cena: 59,00 zł



Czytaj również

KM/H
Coach Millar o Flashu i biegaczach w rajtuzach
- recenzja
The Wicked + The Divine #1: Faustowska zagrywka
Czy na pewno są bogami?
- recenzja
Descender 6: Wojna maszyn
Ludzie, maszyny czy...?
- recenzja
Jessica Jones: Puls
Jessica Jones i ciąża
- recenzja
Fatale #3: Na zachód od piekła
Kobieta fatalna na przestrzeni wieków
- recenzja
Gideon Falls (wyd. zbiorcze) #1: Czarna Stodoła
Tajemnica wśród belek siana
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.