» Recenzje » Dom Usherów

Dom Usherów


wersja do druku

Usherowe w formie komiksowej

Redakcja: Daga 'Tiszka' Brzozowska

Dom Usherów
Co może się wydarzyć, jeśli zestawimy Edgara Allana Poe i Jeana Dufaux, czyli wybitnego XIX-wiecznego pisarza i zasłużonego scenarzystę komiksowego? Oczekiwanym efektem będzie co najmniej solidna, obrazkowa interpretacja powieści grozy. Czy te nadzieje spełnione zostały przez Dom Usherów?

Dom Usherów w interpretacji wielce płodnego oraz świetnie znanego polskim czytelnikom Jeana Dufaux jest komiksem jedocześnie niezwykłym, ocierającym się o geniusz w płaszczyźnie narracyjnej i ociekającym klimatem gotyckiego horroru, jak i typowo „dufauxowym” jeśli chodzi o niewykorzystany potencjał scenariusza. Ale po kolei.

Scenarzysta skrzętnie wykorzystał fakt, że w literackim pierwowzorze narrator jest nieznany – i zrobił to w sposób zaskakujący. Głównym bohaterem co prawda jest Damon Price, daleki krewny Rodericka i Madeline Usher, który na zaproszenie kuzyna odwiedza rodzinny dwór Usherów, jednak to nie on prowadzi narrację, a jest jedynie marionetką w rękach Poego. 

Tak, tak, sam Poe pojawia się na kartach komiksu, pełniąc dwojaką funkcję: jednocześnie bohatera opowieści, napotykając te same osoby, z którymi uprzednio rozmawiał Price, oraz – co może wydawać się trudne do wyobrażenia – niemalże boską, wpływając na losy tak protagonisty, jak i postaci drugoplanowych. Czytelnik może mieć wręcz wrażenie, że uczestniczy w procesie twórczym ślęczącego na rękopisem Poego. Od strony warsztatowej zabieg jest majstersztykiem, dowodząc, że Dufaux jest nie tylko doświadczonym scenarzystą, ale i nie boi się eksperymentować z formą przekazu.

Swoją historię scenarzysta umieścił w bardzo precyzyjnie określonym przedziale czasowym: tuż po śmierci Madeline, lecz przez zgonem jej brata Rodericka. Price przybywa do dworzyszcza dziwaczną, budzącą lęk w okolicznych mieszkańcach karocą, co już samo w sobie zwiastuje nadejście mrocznych wydarzeń, a być może nawet niebezpieczeństw. Również sylwetka gospodarza wpisuje się w ten obraz, Roderick jest bowiem pogrążony w melancholii, zgorzkniały, a być może nawet i niebezpieczny. I rzeczywście, główny bohater doświadcza nadnaturalnych epizodów, zaś w praktycznie opustoszałym dworzysku dzieją się niezwykłe rzeczy. 

I właśnie aspekt fantastyczny komiksu wzbudza kontrowersje. Z jednej strony wypada on znakomicie, jak z najlepszych gotyckich powieści oraz filmów, rozpalając wyobraźnię i wywołując wypieki na twarzy. Dufaux udowadnia po raz kolejny, że jak mało kto potrafi rozpocząć historię i całkowicie zagarnąć uwagę czytelnika. Niestety, jak to często ma w zwyczaju, nie potrafi w pełni rozwinąć swojego pomysłu i wątek nadnaturalny nie doczekuje się należytego rozbudowania, urywając się wraz z ostatnią stroną, pozostawiając czytelnika z poczuciem niedosytu.

Niczego nie można z kolei zarzucić doskonałej oprawie graficznej autorstwa Jaime Calderona. Ilustracje są nie tylko dopieszczone i pełne detali, ale przede wszystkim artysta świetnie wyczuł, jak powinien wyglądać komiks osadzony w niemal całkowicie opustoszałym, skąpanym w półmroku dworzysku. Zabawa światłem nadaje wydarzeniom właściwy, mroczny klimat, potęgowany zresztą przez sceny rozgrywające się na cmentarzu czy przy pobliskim stawie.

Na uwagę zasługuje fakt, że w albumie znalazło się miejsce na cały tekst noweli Zagłada domu Usherów, dzięki czemu czytelnicy oraz widzowie serialu pod tym samym tytułem otrzymali możliwość zapoznania się z pierwowzorem. 

Dom Usherów oceniam bardzo pozytywnie, chociaż z uczuciem niedosytu. Komiks zachwycił oryginalnym podejściem do narracji i wytworną oprawą artystyczną, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że historia mogłaby być bardziej rozwinięta i pogłębiona, bo potencjał, jaki w niej drzemie, nie został w pełni skonsumowany.

7.5
Ocena recenzenta
7.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Dom Usherów
Scenariusz: Jean Dufaux, Edgar Allan Poe
Rysunki: Jaime Calderón
Wydawca: Lost in Time
Data wydania: 22 lutego 2024
Liczba stron: 72
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788367270670



Czytaj również

Krucjata. Wydanie zbiorcze
Krucjaty i fantasy
- recenzja
Dwie maski. Wydanie zbiorcze
Dwie strony medalu
- recenzja
Łupieżcy imperiów
Śmierć, wojna i rewolucja
- recenzja
Ofiarnicy #3
Czy władza deprawuje?
- recenzja
Nikt
Marzenia ponad wszystko
- recenzja
Murena. Cykl pierwszy: Matka
O Neronie bez uprzedzeń
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.