Dom Usherów
Dom Usherów w interpretacji wielce płodnego oraz świetnie znanego polskim czytelnikom Jeana Dufaux jest komiksem jedocześnie niezwykłym, ocierającym się o geniusz w płaszczyźnie narracyjnej i ociekającym klimatem gotyckiego horroru, jak i typowo „dufauxowym” jeśli chodzi o niewykorzystany potencjał scenariusza. Ale po kolei.
Scenarzysta skrzętnie wykorzystał fakt, że w literackim pierwowzorze narrator jest nieznany – i zrobił to w sposób zaskakujący. Głównym bohaterem co prawda jest Damon Price, daleki krewny Rodericka i Madeline Usher, który na zaproszenie kuzyna odwiedza rodzinny dwór Usherów, jednak to nie on prowadzi narrację, a jest jedynie marionetką w rękach Poego.
Tak, tak, sam Poe pojawia się na kartach komiksu, pełniąc dwojaką funkcję: jednocześnie bohatera opowieści, napotykając te same osoby, z którymi uprzednio rozmawiał Price, oraz – co może wydawać się trudne do wyobrażenia – niemalże boską, wpływając na losy tak protagonisty, jak i postaci drugoplanowych. Czytelnik może mieć wręcz wrażenie, że uczestniczy w procesie twórczym ślęczącego na rękopisem Poego. Od strony warsztatowej zabieg jest majstersztykiem, dowodząc, że Dufaux jest nie tylko doświadczonym scenarzystą, ale i nie boi się eksperymentować z formą przekazu.
Swoją historię scenarzysta umieścił w bardzo precyzyjnie określonym przedziale czasowym: tuż po śmierci Madeline, lecz przez zgonem jej brata Rodericka. Price przybywa do dworzyszcza dziwaczną, budzącą lęk w okolicznych mieszkańcach karocą, co już samo w sobie zwiastuje nadejście mrocznych wydarzeń, a być może nawet niebezpieczeństw. Również sylwetka gospodarza wpisuje się w ten obraz, Roderick jest bowiem pogrążony w melancholii, zgorzkniały, a być może nawet i niebezpieczny. I rzeczywście, główny bohater doświadcza nadnaturalnych epizodów, zaś w praktycznie opustoszałym dworzysku dzieją się niezwykłe rzeczy.
I właśnie aspekt fantastyczny komiksu wzbudza kontrowersje. Z jednej strony wypada on znakomicie, jak z najlepszych gotyckich powieści oraz filmów, rozpalając wyobraźnię i wywołując wypieki na twarzy. Dufaux udowadnia po raz kolejny, że jak mało kto potrafi rozpocząć historię i całkowicie zagarnąć uwagę czytelnika. Niestety, jak to często ma w zwyczaju, nie potrafi w pełni rozwinąć swojego pomysłu i wątek nadnaturalny nie doczekuje się należytego rozbudowania, urywając się wraz z ostatnią stroną, pozostawiając czytelnika z poczuciem niedosytu.
Niczego nie można z kolei zarzucić doskonałej oprawie graficznej autorstwa Jaime Calderona. Ilustracje są nie tylko dopieszczone i pełne detali, ale przede wszystkim artysta świetnie wyczuł, jak powinien wyglądać komiks osadzony w niemal całkowicie opustoszałym, skąpanym w półmroku dworzysku. Zabawa światłem nadaje wydarzeniom właściwy, mroczny klimat, potęgowany zresztą przez sceny rozgrywające się na cmentarzu czy przy pobliskim stawie.
Na uwagę zasługuje fakt, że w albumie znalazło się miejsce na cały tekst noweli Zagłada domu Usherów, dzięki czemu czytelnicy oraz widzowie serialu pod tym samym tytułem otrzymali możliwość zapoznania się z pierwowzorem.
Dom Usherów oceniam bardzo pozytywnie, chociaż z uczuciem niedosytu. Komiks zachwycił oryginalnym podejściem do narracji i wytworną oprawą artystyczną, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że historia mogłaby być bardziej rozwinięta i pogłębiona, bo potencjał, jaki w niej drzemie, nie został w pełni skonsumowany.
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0
Dodaj do swojej listy:
Scenariusz: Jean Dufaux, Edgar Allan Poe
Rysunki: Jaime Calderón
Wydawca: Lost in Time
Data wydania: 22 lutego 2024
Liczba stron: 72
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788367270670







