Dom Slaughterów #6: Lazur
Nie ma... żadnego problemu
Oprócz tego doczekała się także spin-offu Dom Slaughterów, przedstawiającego perypetie innych funkcjonariuszy Zakonu Świętego Jerzego i pozwalającego lepiej poznać strukturę i funkcjonowanie Domu Smoka. Na przestrzeni kolejnych tomów zbiorczego wydania mogliśmy obserwować, jakie znaczenie w działalności organizacji łowców potworów mają jej poszczególne komórki i przekonać się, jak niszcząca może być rywalizacja pomiędzy nimi.
Szósty tom, zatytułowany Lazur, skupia się na losach Nolana, jednego z członków niedocenianego odłamu Zakonu grupującego analityków i śledczych, pogardzanych gryzipiórków, których bystre umysły i wnikliwe przesiewanie danych pozwalają wykryć w natłoku medialnych doniesień informacje o wydarzeniach wymagających interwencji nim dojdzie do nie dającej się powstrzymać eskalacji.
Uwagę Nolana przyciągają jednak nie tyle niezwykłe wydarzenia, co ich brak – nie tylko w medialnych newsach, ale i raportach agentów polowych. Czy to tylko przeoczenie, niedopatrzenie, czy może ktoś celowo chce ukryć jakieś niewygodne fakty? Lazurowy analityk przekonuje się, że potwory, w tym dosłowne, mogą ukrywać się także w siedzibie łowców, ale większym wyzwaniem od ich wykrycia okazuje się określenie, komu może zaufać, a kto jest wrogiem nie tylko jego, ale być może całego Zakonu. W historii opowiadającej o współczesnych wiedźminach dostajemy rasowy thriller, w którym autor scenariusza umiejętnie zagęszcza atmosferę i stopniowo wplata nawiązania do wątków z wcześniejszych odsłon serii.
Niestety, być może za sprawą faktu, że za historię odpowiada nie James Tynion IV, a Sam Johns, zamiast spójnej i zwartej narracji miejscami dostajemy też dość naciągane przejścia między kolejnymi wątkami, a do tego kompletnie nie pasujące do całości sceny walki, które wyglądają wręcz na dodane na siłę. Rozumiem, że to komiks o łowcach potworów i akcja jest nieodzowna, ale tutaj sprawia to wrażenie, jakby do szpiegowskiego thrillera dawać nagle strzelaniny z choreografią w stylu Johna Woo. Szkoda, bo wolniejsze niż dotąd tempo i pewna niejednoznaczność były bardzo dobrymi elementami tego tomu, ale w przynajmniej jakimś stopniu wstawki pełne akcji mogą wynikać z tego, że mamy do czynienia z ostatnim tomem spin-offu (choć w zapowiedziach są inne historie z uniwersum Coś zabija dzieciaki) i autorzy zapewne uznali, że finał wymaga odpowiednio epickiego starcia.
Zastrzeżeń nie mam za to wobec graficznej strony albumu, za którą odpowiadają Letizia Caldonici (rysunki) i Francesco Seagala (kolory) – mroczne barwy dobrze współgrają z klimatem opowiadanej historii, klaustrofobiczne wnętrza wydają się wręcz więzić bohaterów, a sylwetki postaci są w stanie oddać całą gamę emocji, gdy ich twarze są ukryte za maskami. Mimo że kreska włoskiej ilustratorki może wydawać się nieco prosta, to dobrze pasuje zarówno do fabuły, jak i rysunków Werthera Dell'Edery, które możemy pamiętać z wcześniejszych albumów.
Jeśli chodzi o zamykające zbiorcze wydanie materiały dodatkowe, to dostajemy sylwetki twórców i całkiem obszerną galerię alternatywnych okładek. Z jednej strony to pewien standard, ale z drugiej nie ukrywam, że w zwieńczeniu serii liczyłbym na nieco więcej.
Niezależnie od tego, Lazur stanowi ciekawe zamknięcie Domu Slaughterów. Sięgnięcie po ten tom można polecić wszystkim odbiorcom, którym przypadły do gustu wcześniejsze odsłony serii i główna linia Coś zabija dzieciaki. Pochwalić muszę także sam model rozwoju uniwersum przez poboczne serie i zamknięte pojedyncze zeszyty, pozwalające ukazać inne postacie i wątki komplementarne wobec głównej linii fabularnej opowiadającej o przygodach Eriki Slaughter. Na bieżący rok zapowiedziano u nas Upadek Domu Slaughterów (Fall of the House of Slaughter), ale na przestrzeni lat ukazało się też kilka jednostrzałów osadzonych w tym uniwersum – być może z czasem one także ukażą się w polskiej wersji językowej.
Dziękujemy wydawnictwu Non Stop Comics za udostępnienie albumu do recenzji.
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0
Dodaj do swojej listy:
Scenariusz: James Tynion IV, Sam Johns
Rysunki: Letizia Caldonici
Kolory: Francesco Segala
Seria: Dom Slaughterów
Wydawca: Non Stop Comics
Data wydania: 25 marca 2026
Kraj wydania: Polska
Autor okładki: Jorge Fornes
Tłumaczenie: Paweł Bulski
Liczba stron: 144
Format: 170 × 260 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788368541960
Cena: 69,90 zł
Tytuł oryginalny: House of Slaughter, vol. 6: Azure
Wydawca oryginału: Boom! Studios
Kraj wydania oryginału: USA







