Banner Tron Tyrana
» Recenzje » Deadly Class (wyd. zbiorcze) #4: 1988 Umrzyj za mnie

Deadly Class (wyd. zbiorcze) #4: 1988 Umrzyj za mnie


wersja do druku

Końcoworoczne after party w szkole zabójców

Autor: Redakcja: Kirtyklis, Joanna 'Taun_We' Kamińska, Agata 'aninreh' Włodarczyk

Deadly Class (wyd. zbiorcze) #4: 1988 Umrzyj za mnie
Ostatni dzień roku szkolnego zazwyczaj oznacza początek odpoczynku w promieniach słońca; czasami jest to czas wakacyjnej pracy. Dla absolwentów Szkoły Zabójców ostatnia sesja z dyrektorem ośrodka to dopiero początek rywalizacji o dyplom. Co będą musieli zrobić, by otrzymać świadectwo?

W Szkole Zabójców zalęgły się szczury. Nie chodzi jednak o gryzonie, lecz o uczniów bez koneksji, niedysponujących wsparciem rodzin, a mimo to kształcących się bez ponoszenia kosztów. Szczury, wczorajsi uczniowie, teraz stali się zwierzyną łowną dla uprzywilejowanych studentów, których przyszły status wyznaczy liczba zamordowanych byłych kolegów. Dla Marcusa oznacza to kres kolejnych znajomości oraz walkę o każdą minutę życia, zwłaszcza że czyhających na jego głowę jest wielu.

Ostanie strony tomu trzeciego sygnalizowały, że w życiu szkolnej społeczności za chwilę wydarzy się coś ważnego. Oto przyszedł czas polowania na uczniów, o których nikt się nie upomni. Oczywiście szczury nie mają zamiaru oddać życia za frajer, toteż rozpoczyna się pełna bólu, cierpienia i śmierci wielka gonitwa przez ponad 130 stron. Scenarzysta postawił na akcję i rzeczywiście, w trakcie w tym tomie dzieje się wiele, ale czyta się to znakomicie. Jednakże  nie tylko gnającymi na złamanie karku wydarzeniami człowiek żyje.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Remender wciąż buduje swoją historię, opierając się o liczne retrospekcje, przybliżające czytelnikowi bohaterów. Nawet jeśli przeżycia młodzieży są jednakowo traumatyczne i mocno patologiczne, to jednak nadają im głębi psychologicznej, dzięki której łatwiej jest zrozumieć motywację poszczególnych uczniów, a w wielu przypadkach trudniej jest się z nimi rozstać. Mimo zbliżenia, jakie następuje pomiędzy czytelnikiem a protagonistami, nigdy nie można być pewnym ich kolejnych posunięć, a bieg wypadków potrafi zaskoczyć. Scenarzysta – i to należy napisać wprost – spisał się na medal.

Czytając Umrzyj za mnie, przestałem już zadawać podstawowe pytania dotyczące logiki świata przestawionego. Jak to się dzieje, że młodzież biega z karabinami maszynowymi po mieście, wywalając serię za serią, drąc się na cały głos, w międzyczasie wyżynając klientów salonu muzycznego, a policji w tym czasie pojawia się mniej niż deszczu na Saharze? Nikt nie reaguje, nic się nie dzieje, zabawa trwa w najlepsze, no chyba że Marcus z własnej inicjatywy przejedzie pod nosem gliniarza. Deus ex machina odgrywa u Remendera kluczową rolę i trzeba przyznać, że takie podejście do tematu sprawia, że fabuła koncentruje się wyłącznie wokół głównego wątku.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Wes Craig zaprezentował ten sam wachlarz umiejętności, co w poprzednich tomach. I muszę przyznać, że im dłużej obcuję z jego ilustracjami, tym bardziej się do nich przekonuję. Raz, że są dobre, stosunkowo szczegółowe oraz trafnie oddające stan psychiczny bohaterów, a dwa, znakomicie uzupełniają się ze scenariuszem. Emocje, emocje, emocje. Craig świetnie wydobywa je na pierwszy plan, ale tam, gdzie należy przyśpieszyć z akcją, kadry nabierają dynamiki. Całość pozostaje przy tym lekka, momentami groteskowa, co równoważy morderczy wymiar scenariusza.

Deadly Class z tomu na tom rozkręca się coraz bardziej. Po pierwszym, nudnym i pustym tomie przyszedł drugi, który dzięki większej staranności w konstrukcji bohaterów był już lepszy. W trzecim albumie, Wężowisku, Remender odpalił petardę, gwałtownie przyśpieszając i rzucając bohaterów – a wraz z nimi i czytelnika – w nurt gnającej na złamanie kartu akcji oraz sygnalizując, że w przyszłości należy oczekiwać wielu trupów. Umrzyj za mnie nie tylko utrzymało to tempo oraz pogłębiło wiedzę o przeszłości bohaterów, ale okazało się majstersztykiem, jeśli chodzi o zmienność sytuacji oraz nieoczywiste posunięcia młodzieży. Dlatego też niecierpliwie wyczekuję kolejnych tomów.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Deadly Class #4: 1988 Umrzyj za mnie
Scenariusz: Rick Remender
Rysunki: Wesley Craig
Seria: Deadly Class
Wydawca: Non Stop Comics
Data wydania: 4 maja 2020
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Marceli Szpak
Liczba stron: 136
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788366460522
Cena: 44,00 zł



Czytaj również

Deadly Class (wyd. zbiorcze) #3: 1988 Wężowisko
Do wakacji tak blisko i tak daleko
- recenzja
Deadly Class (wyd. zbiorcze) #1: 1987 Reagan Youth
Szkoła skrytobójców bez pazura
- recenzja
Nienawidzę Baśniowa #3: Grzeczna dziewczynka
Gertrude w końcu w domu?!
- recenzja
Fear Agent (wydanie zbiorcze) #1
Facet w czerni
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.