» Recenzje » DC Black Label. Hitman (wyd. zbiorcze) #1

DC Black Label. Hitman (wyd. zbiorcze) #1

DC Black Label. Hitman (wyd. zbiorcze) #1
Po ponad 14 latach Hitman Gartha Ennisa powraca na księgarniane półki pod szyldem wydawnictwa Egmont Polska. Z nowymi historiami, w nowych kolorach i tłumaczeniu. Jest lepiej? Oczywiście!

Hitman pierwotnie ukazał się nakładem wydawnictwa Mandragora, posiadającego wtedy w swoim portfolio wiele superbohaterskich serii, w tym Essentiale Marvela, które dziś są dostępne jedynie na rynku wtórnym. Niemniej historie Gartha Ennisa zostały wydane w dwóch mniejszych albumach (pierwszy zawierał komiks Hitman, drugi 10.000 pestek). Oba liczyły po około 140 stron i zostały później przedrukowane we wspólnym wydaniu kolekcjonerskim.

Egmont postawił jednak na znacznie poważniejszy repertuar. Poza starymi historiami (przy czym w najnowszej edycji 10.000 pestek zamieniono na Dziesięć tysięcy naboi), dostajemy tym razem nowe zeszyty przygód z Hitmanem, a także epizod z Batmanem (oryg. The Batman Chronicles #4). Album liczy ponad 320 stron i jest pierwszą z pięciu części, które mają zebrać całość przygód Hitmana autorstwa Gartha Ennisa.

Autora znamy w Polsce dzięki równie intrygującym i szalonym seriom: Punisher Max, na którą składa się już osiem zbiorczych albumów, Hellblazerowi liczącemu trzy integrale, a także Kaznodziei. Garth Ennis odpowiada też za zwariowaną historię komiksową Chłopaki, w Polsce ukazująca się nakładem Planety Komiksów, a która ostatnio doczekała się bardzo dobrej adaptacji serialowej o tym samym tytule.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Ci, co Hitmana czytali, nie będą zdziwieni historią, podobnie jak osoby, które miały w rękach którąkolwiek ze wspomnianych akapit wcześniej pozycji. Z kolei zasiadający do niej po raz pierwszy zostaną zaskoczeni nietypowymi, okraszonymi czarnym humorem, zwariowanymi opowieściami. Przy czym Hitman jest mieszkańcem jednego z najbardziej osławionych miast Uniwersum DC: Gotham City, a to już samo w sobie zgromadzi wokół protagonisty niemałe grono dziwaków i przestępców.

Nasz płatny zabójca podczas jednego ze zleceń zostaje ofiarą ataku kosmity. W efekcie tego zyskuje namiastkę superzdolności: rentgenowski wzrok i telepatię, pozwalającą przejrzeć myśli innych osób. Z takim zestawem umiejętności, a także nienawiścią, jaką darzą go mafijni Bracia Bubelz, miejscowi policjanci i jeszcze kilku typów spod ciemnej gwiazdy, postanawia kontynuować zabójczą krucjatę na zlecenie. Nie wszystkim jednak się to podoba, a zwłaszcza pewnemu Mrocznemu Mścicielowi.

Pierwsze historie z Hitmanem, w tym epizod z Batmanem, to dość zwariowana mieszanka wszystkiego, od tajemnych sił piekielnych, smokopodobnych obcych, przez mafijne porachunki w Gotham, aż po kobiety i przyjacielskie zażyłości. Ciężko skupić się na jakimś wiodącym wątku, bo takiego tu nie ma. Zawarte w zbiorze historie to zamknięte całości, które z powodzeniem czytać można w różnej kolejności. Ennis pozostaje stały jedynie co do miejsca i pewnych pobocznych bohaterów, którzy w życiu Hitmana grają znaczącą rolę. Wszystkie przygody głównej postaci charakteryzują się pewnymi cechami wspólnymi, przede wszystkim niewiarygodną dawką absurdu i humoru, a także bardzo luźną stroną dialogową. Protagonista (z jednym wyjątkiem w tym tomie) nie bierze na poważnie zlecanych mu zabójstw, a tym bardziej nie przejmuje się, kiedy ociera się o śmierć. Zgrywa cwaniaka, ważniaka, a momentami równego kolesia zbijającego piątki z przyjaciółmi. Mogłoby się wydawać, że stroni od towarzystwa starych znajomych, ale nic bardziej mylnego. Hitmana lubi wypić piwo, obstawić zakład i skończyć w łóżku ładnej kobiety.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Szukając jednak perełek wśród tej mieszaniny różności, nietrudno zwrócić uwagę na epizod z Batmanem. Mroczny Rycerz nie jest tu personą wyjątkową, ani tym bardziej znaczącą, ale kiedy pojawia się w kadrze przykuwa całą uwagę, nie pozostawiając nic dla pozostałych bohaterów w tym samego Hitmana. Ale to nie jedyny przykład potwierdzający umiejętności scenarzysty. Pewne wydarzenia nadają historiom w niektórych momentach posmaku grozy albo niemałej groteski. Ennis bawi się różnymi gatunkami, tworzy zależności pomiędzy skrajnymi pomysłami i robi to fenomenalnie. Poza tym główna postać to nie tylko spluwy, bryzgająca krew i trupy. Garth Ennis oddaje również w ręce czytelników smutne momenty z życia postaci, jak te w czterozeszytowej przygodzie zatytułowanej Dziesięć tysięcy naboi. Oczywiście nie ma tu mowy o wylewności bohatera czy pogrążaniu się w rozpaczy. Błędne decyzje, za które płacą jego najbliżsi, okazują się kolejnym pretekstem do rozpoczęcia następnej krwawej krucjaty. Niemniej w przeciwieństwie do pozostałych historii, ta jest najbardziej osobista w kontekście życia Hitmana.

Na tym Ennis nie poprzestaje. Poza Dziesięcioma tysiącami naboi czekają na nas Noc, gdy zgasły światła oraz Za trumnę dolarów, które należy docenić ze względu na mocniejszy emocjonalny przebieg. W tych opowieściach scenarzysta sprowadza Hitmana do poziomu zwykłych szarych obywateli, rysując portret gościa, który chociaż zabija, to nie znosi, kiedy robią to inni, a zwłaszcza przypadkowym i bezbronnym ofiarom.

Stronę rysunkową pozostawić można do szerokiej dyskusji. Kreska Johna McCrea nie jest ani ładna, ani artystyczna. Przewijają się tu karykaturalne kadry podobne do starych komiksów, a równocześnie pełne wielu detali i świetnie kładzionych cieni. Warto zwłaszcza przyjrzeć się odcinkowi z Batmanem, w którym mokre zaułki grają pierwszoplanową rolę i idealnie harmonizują się z postacią Nietoperza. Nie jest to odosobniony przypadek. Cały album utrzymany jest w jednolicie zimnej oraz ponurej stylistyce ze spontanicznymi przejawami weselszych barw.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Hitman to z pewnością historia niełatwa, ale za to, o ile ktoś lubi kryminalne wybryki natury, niesamowicie satysfakcjonująca. Dla miłośników Gartha Ennisa pozycja po prostu obowiązkowa.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.5
Ocena recenzenta
7.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Hitman #1
Scenariusz: Garth Ennis
Rysunki: John McCrea
Seria: Hitman, DC Black Label, Klub Świata Komiksu
Wydawca: Egmont Polska, Egmont
Data wydania: 29 kwietnia 2020
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Marek Starosta
Liczba stron: 328
Format: 170x260 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328196179
Cena: 99,99 zł



Czytaj również

DC Black Label. Hitman #2
Kiedy gorzej być nie może
- recenzja
Hellblazer (Wyd. zbiorcze) #5
Constantine odwiedza Amerykę
- recenzja
Hellblazer (Wyd. zbiorcze) #4
Czterdziestolatek
- recenzja
Star Wars Komiks #06 (2/2009)
Wojny z innej perspektywy
- recenzja
The Old Guard. Stara Gwardia
Nie zabijesz ich, ale oni zabiją ciebie...
- recenzja
DC Black Label. Joker – Zabójczy uśmiech
Czy Jokera da się odstawić bez skutków ubocznych?
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.