Czarolina #3: Tajemnica mojego pochodzenia

W poszukiwaniu prawdy

Autor: Balint 'balint' Lengyel

Czarolina #3: Tajemnica mojego pochodzenia
Kiedyś panowała – zupełnie niezasłużona – opinia, że komiksy to taka sztuka dla chłopców gustujących w groteskowych bohaterach w kolorowych ciuchach. Lata minęły i powieści obrazkowe zajęły należne im miejsce w popkulturze, zaś na półki księgarskie trafiły… Świetne pozycje dla przyszłych miłośniczek tej formy literatury. Takie jak Czarolina.

To miał być niesamowity kurs  na temat istot fantastycznych, a jego zwieńczeniem – dyplom fantastykolożki. I w pewnym sensie już od chwili przekroczenia wrót położonej na tajemniczej wyspie Vorn akademii, ta letnia szkoła rzeczywiście okazała się niezwykła. W mniejszym jednak stopniu przez najdziwniejsze stworzenia, stanowiące podstawę programu zajęć; na pierwszy plan wysunęła się bowiem sprawa tajemniczej przemiany zwierząt i ludzi w posągi. Czy Czarolina zdoła rozwikłać zagadkę? I czy jest przygotowana na poznanie prawdy o swoim pochodzeniu?

Tajemnica mojego pochodzenia to już trzeci tom Czaroliny, serii adresowanej przyszłym wiedźmom, obecnie zaś pilnym uczennicom szkół podstawowych. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby chłopcy oraz dorośli sięgnęli po cykl, jednak wydaje się, że scenarzystka – Sylvia Douyé – tworzyła komiks raczej z myślą o dziewczętach.

Niezależnie jednak od tego, kto po niego sięgnie, z dużą przyjemnością będzie obserwował rozwój scenariusza. Autorka z gracją i wyczuciem rozbudowuję historię o nowe, całkiem poważne i skomplikowane jak na komiks dziecięcy wątki. Wbrew planowanemu harmonogramowi szkolenia uczennice wraz z prowadzącym akademię profesorem muszą rozwiązać zagadkę zamiany istot żywych w kamień. I powiem uczciwie, scenariusz jest pełen twistów, a co za tym idzie – bardzo satysfakcjonujący. Co więcej, wraz z rozwikłaniem tajemnicy na horyzoncie pojawia się kolejna i wszystko wskazuje, że równie ciekawa.

Tak samo dobrze historia prezentuje się od strony oprawy graficznej. Tutaj nie ma innej możliwości i Czarolina musi przypaść do gustu nie tylko dzieciom. Paola Antista popisuje się rewelacyjną, wyrazistą i pobudzającą wyobraźnią kreską. Wszelkie istoty nakreślone zostały z polotem i fantazją, zaś emocje targające bohaterami będą na pewno zrozumiałe tak dla starszych, jak i dla młodszych czytelników. Wisienką na torcie są znakomicie nałożone kolory.

Nie przeciągając zbytnio tematu: świetnie dzieje się na rynku, że twórcy i wydawnictwa dbają o świetnej jakości pozycje adresowane do młodszych czytelników, takie jak Czarolina. Cykl ten jest idealną propozycją, aby wciągnąć pociechy w świat historii obrazkowych, czy, patrząc szerzej, w czytelnictwo. Dlatego bez najmniejszego wahania sięgajcie po ten komiks i szkólcie przyszłe fantastykolożki.