Shop Gracz
» Recenzje » Circles

Circles


wersja do druku

Chłopcy spod Kinsey Circle 6

Autor: Redakcja: Balint 'balint' Lengyel, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Circles
Członkowie fandomu furry słyną ze swojego uwielbienia komiksów. Nie oszukujmy się, antropomorficzne lisy, wilki czy smoki najładniej wyglądają, gdy są narysowane, a komiksy to formy artystyczne, które obok ilustracji zawierają całe fabuły i dialogi, tworząc całe historie i narracje, a bohaterom nadając cechy osobowości, przez co można się z nimi związać i identyfikować.

Pomimo tego, że fandom furry wprost tonie w komiksach, istnieją dzieła, które wyróżniają się w tym natłoku publikacji. Niektóre z nich są popularne przez całe lata, nawet dziesięciolecia, przechodząc do fandomowego kanonu i na zawsze wyznaczając pewne tropy i toposy, którym podążają potem inne dzieła z fandomu. 

W wielkim skrócie, fandom furry (czasem zwany furrydomem) to grupa ludzi, którzy uwielbiają antropomorficzne zwierzęta (czyt. takie z cechami ludzi). Dobrze przykłady takich istot to egipskie bóstwa, lisi Robin Hood od Disneya czy tez popularni w ostatnim czasie bohaterowie Zwierzogrodu (ang. Zootopia). Fandom istnieje już jakiś czas, ma swoje własne powiedzonka, kulturę (najbardziej widocznym jej przejawem są tzw. fursuity, czyli zazwyczaj cartoonowe kostiumy zwierząt, w które można wskoczyć i wyglądać ładnie według futrzastych standardów), dzieła sztuki, popularne konwenty itp. Jak wspomniałem, futrzaki (tak nazywamy członków fandomu) lubią komiksy, są też w znacznej większości queerowymi mężczyznami (z powodów, których najlepsi psycholodzy społeczni i socjolodzy nie rozumieją).

Przykładem takiego dzieła o wielkim znaczeniu był choćby recenzowany już przeze mnie ASB, który zapoczątkował trwającą do dziś modę na futrzaste komiksy dziejące się w koledżu. ASB zainspirowało jednak także inny, liczący się na arenie komiks, to jest Circles.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Omawiane komiksy to dwa wydania zbiorcze, każde po 4 numery (Circles: It Feels Like I Have Been Here Before i Circles: No Straight Lines Make Up My Life), oraz kontynuacja w formie powieści, kończąca zaczętą w wersji komiksowej opowieść (Circles: The Years Keep Rolling By). Istnieje też czwarta część, wydana z okazji 20-lecia serii (Circles: Let's Go Round One More Time), ale ta recenzja jej nie obejmuje.

Circles ma dosyć burzliwą historię wydawniczą, która wielu fanom spędzała sen z powiek. Pierwszy zeszyt komiksowy wydano w 2001 r. (poprzedzał go minikomiks z 2000 r.). Autorzy oryginalnie planowali wydawanie jednego numeru na porę roku, czyli cztery rocznie. Miały też korespondować z aktualnym czasem i wydarzeniami. Szybko jednak okazało się, że tworzenie gejowskiego, futrzastego komiksu, nawet dobrze przyjętego, nie jest zbyt dochodowe i panowie musieli się ograniczyć do jednego numeru na rok. Po numerze 8. rysownik, Scott Fabianek, zaczął pracę na pełen etat i miał mniej czasu na dokończenie projektu. Circles zawiesiło wydawanie regularne, z czego wyrwało się w 2015 r. w formie powieści zawierającej niedokończone rozdziały plus parę całostronicowych ilustracji, by fani formy komiksowej nie poczuli się zawiedzeni. Finalizacja przedsięwzięcia zajęła autorom 15 lat zamiast 3. 

W wielkim skrócie, Circles opowiada historię kilku gejów w różnym wieku, którzy mieszkają razem pod jednym dachem i tworzą rodzinę. Wynajmują mieszkania w wielkim domu Pauliego, przyjaznego, mądrego i kochanego patriarchy, przedstawianego jako pies w okularach. Paulie jest mężem (to nieoficjalny tytuł, akcja komiksu dzieje się w Bostonie w latach 2001-2003 – z epilogiem w 2004 – wówczas małżeństwa jednopłciowe nie były legalne w Ameryce) Douga, młodej i przystojnej wydry morskiej, który pracuje w rachunkowości. Paulie był kiedyś partnerem Arthura (niedźwiedź-artysta), który ma u niego swoje studio, i Johna, który prowadzi księgarnię LGBT Triangle Books. Poza nimi mieszkania wynajmują Ken – gepard skaczący z kwiatka na kwiatek, bardzo popularny w pewnych kręgach – I Taye, kangur będący początkującym aktorem. Na samym początku akcji mieszkańców Kinsey Circle 6 spotyka Marty, pulchny skunks, który studiuje biznes i informatykę i pragnie się wprowadzić do apartamentu Taye'a.

Z innych bohaterów należy wymienić Michaela (mysz będącą później chłopakiem Kena), Jasona (syna Doug – tak, Doug *JEST* gejem!), czy też nieco ekscentryczną, przyjemną w obyciu babunię z sąsiedztwa, panią Nussbaum. Jest jeszcze Carter Allen, homofobiczny sąsiad, któremu bardzo nie w smak to, że na jego ulicy mieszka co najmniej sześciu queerowych mężczyzn.

Jeśli chodzi o fabułę jako taką, to są to klasyczne okruchy życia. Bohaterowie poznają się lepiej, wchodzą w nowe relacje, rozmawiają razem, ot, prowadzą normalne, codzienne życie, pełne blasków i cieni, nadziei i lęków, chwil lepszych i gorszych.

Jeśli mówimy o akcji kształtowanej przez postaci, ich wybory i wzajemne relacje, to muszę pochwalić bardzo ten komiks – jego bohaterowie nie są statyczni. Praktycznie ciągle dowiadujemy się czegoś nowego o adoptowanej rodzinie/przyjaciołach Pauliego, ich stosunki z innymi ludźmi się zmieniają, postaci dorastają i lepiej rozumieją siebie i otoczenie. Są bardzo dynamiczni, a jednocześnie nie ewoluują na tyle, by można było stwierdzić, że zmiany owe są nienaturalne lub zbyt drastyczne. Wszystko tutaj wyrasta z historii i owej historii służy.

Fabułę ciężko skomentować nie spoilerując późniejszych wydarzeń – ale mogę powiedzieć, że pierwsze cztery numery (czyli całe pierwsze wydanie zbiorcze) koncentrują się na postaci Marty'ego, jego wprowadzeniu się do domu przy Kinsey Circle, początkach związku z Tayem i coming oucie przed rodziną. Drugi tom jest nieco bardziej zróżnicowany i skupia się na historiach innych mieszkańców domu Pauliego – w tym na nim samym i jego mężu. Co zaś do powieści, to najbardziej zapasa w pamięci pewne smutne wydarzenie i mam wrażenie, że cała publikacja stoi w cieniu, które ono rzuca.

Circles prezentuje wiele postaci, które mają coś do powiedzenia, są ciepłe, sympatyczne, których małe zwycięstwa autentycznie radują czytelnika, a smutki ich wypełniają i nasze serca żalem. Myślę, że w literaturze bardzo ważne jest to, by "poczuć" fikcyjnych bohaterów, uwierzyć w to, że mogłyby istnieć, że mają jakąś własną sprawczość i emocje oraz perspektywy, w końcu – o to, by ich pokochać i zaprzyjaźnić się z nimi. I autorom Circles udała się ta trudna sztuka.

Wydaje się, że częścią fanowskiego umiłowania Circles i jego bohaterów jest Scott Fabianek i jego styl artystyczny. Elementy tła i wystroju wnętrz często były przez niego pomijane, ale za to sposób, w jaki rysował bohaterów! Na ich twarzach widać milion odcieni emocji, każdy inny i wyjątkowy, każdy piękny. Czy naprawdę mogę wątpić w autentyczną głębię emocjonalną tego komiksu, gdy jego bohaterowie mają takie wyrazy twarzy?

Circles jest więc niezwykle piękne, nawet jeśli to ten rodzaj słodko-gorzkiego piękna, od którego pęka serce, rozdarte tragedią jego bohaterów. Ale pomimo że i mi w czasie lektury zakręciła się łza w oku, to muszę powiedzieć, że jestem bardzo wdzięczny autorom komiksu. 

Muszę też dodać, że choć Circles ma dosyć duży potencjał do wyciskania łez, to jest to także dzieło, które częstokroć wywołuje uśmiech na ustach – parę razy autorzy pozwolili sobie na naprawdę zabawne dowcipy, które autentycznie podnoszą na duchu. Za to również jestem wdzięczny.

Podsumowując, jakim rodzajem komiksu jest Circles? Pięknym, to przede wszystkim. Historia wzrusza i rozczula, nawet jeśli to ten rodzaj wzruszeń, które są bardzo smutne. Kreska rysownika sprawia, że łatwo uwierzyć w bohaterów, ich własną osobowość i emocje, które w danym momencie przeżywają. Postaci nie stoją w miejscu, zmieniają się z czasem i wydarzeniami, a jednocześnie zostają sobą. Przede wszystkim, to chyba najważniejsze, tak łatwo ich pokochać i się przejąć ich losem! Rzadko kiedy spotykam tak dobre komiksy, ale ten jest wyjątkowy. Nic, tylko czytać!

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
10.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł oryginalny: Circles: The Years Keep Rolling By
Cykl: Circles
Tom: 3
Autor: Steve Domanski, Andrew French
Autor okładki: Scott Fabianek
Autor ilustracji: Scott Fabianek
Wydawca: Rabbit Valley
Miejsce wydania: Stany Zjednoczone
Liczba stron: 202
Oprawa: miękka
Format: A4
ISBN-13: 9781624750694

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.