» Recenzje » Chleb wolnościowy

Chleb wolnościowy


wersja do druku
Chleb wolnościowy
Holocaust był strasznym wydarzeniem. Miliony ludzi zginęło, a ci, którzy przeżyli, wyszli z obozów śmierci okaleczeni na całe życie. Jest naszym wielkim przywilejem to, że żyjemy w świecie, w którym takie miejsca jak Auschwitz przeszły do historii, ale jest także naszą odpowiedzialnością zachowanie pamięci o zmarłych okrutną śmiercią i dopilnowanie, by nie zostali zapomniani ani oni, ani wydarzenia, które doprowadziły do Zagłady.

Jednym ze sposobów, by zachować pamięć, jest czytanie literatury poświęconej tym wydarzeniom. Napisano niezliczoną liczbę książek o obozach koncentracyjnych, ideologii III Rzeszy i zawierających świadectwa Ocalonych. Warto zauważyć, że ten rodzaj upamiętnienia nie ogranicza się tylko do książek, istnieją także „komiksy obozowe”, wśród których niewątpliwie jednym z ważniejszych jest Maus. Teraz do owych komiksów dołączył także Chleb wolnościowy autorstwa Pawła Piechnika, stworzony przy współpracy z Państwowym Muzeum na Majdanku.

Chleb wolnościowy wydany został w twardej oprawie w formacie A4 i liczy sobie 80 stron. To publikacja o wymiarach 21 x 30 cm, ładnie prezentująca się na półce, a jednocześnie nie zajmująca zbyt dużo miejsca. Jej okładka przednia zawiera dziurę, przez którą widać pierwszą stronę prezentująca koliste panele komiksowe. To dosyć nietypowe rozwiązanie, z którym spotykam się po raz pierwszy, ale muszę przyznać, że efekt jest bardzo estetyczny.

Pierwszą rzeczą, która rzuca się w oczy przy lekturze komiksu, poza nietypową okładką, jest bardzo wysoka jakość graficzna tomiku. Obrazki są narysowane przepięknym stylem i chłonie się je całym sobą. Piechnik osiągnął niewątpliwie wysoki poziom artystyczny i wykorzystał ów poziom w pełni, rysując kolejne plansze. Chleb wolnościowy nie ustępuje niczym rysunkom gigantów komiksów. 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Pod względem fabularnym komiks to zbiór kilku krótkich historii obozowych, z których każda bazuje na opowieści jednego z Ocalonych. Mamy tu historie budzące smutek i grozę, jak choćby opisy ciężkiej pracy i głodowych racji żywnościowych, ale także podnoszące na duchu opowieści o przyjaźni, poświęceniu i pomaganiu drugiemu człowiekowi.

Jeśli mogę coś zarzucić Chlebowi wolnościowemu, to brak myśli przewodniej. Proszę, nie zrozumcie mnie źle, to bardzo ważne, by pamiętać o Holokauście i by jego ofiary miały platformę do opowiadania swych historii. Niestety, Chleb to komiks bardzo krótki, a poszatkowanie go na mniejsze historie sprawia, że wydaje się być jeszcze krótszy. Finalny efekt to zbiór vignettes które, poza miejscem akcji – obozem koncentracyjnym w Lublinie – nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego, co może wywoływać u czytelnika poczucie zagubienia i "skakania z kwiatka na kwiatek". Możliwe, że skupienie się na jednym narratorze, zamiast wielu, byłoby lepszym wyjściem dla i tak ograniczonej stronicowo publikacji.

Na końcu komiksu znajdziemy  mini-biografie narratorów, mały słowniczek pojęć i krótki tekst popularnonaukowy o historii obozu w Majdanku. Wnioskując po tych elementach, dochodzę do wniosku, że jest to publikacja adresowana do młodszego czytelnika – być może jako pierwsza literatura obozowa, bądź uzupełnienie tego, co na lekcjach historii w szkole podstawowej powie nauczyciel. Jeśli taki był zamysł komiksu, to muszę przyznać, że zarówno krótszy format, jak i wielość narratorów nagle zyskują moje zrozumienie, a nawet pochwałę. Obawiam się jednak, że jako dorosły człowiek – już z pewną wiedzą na temat Zagłady – nie jestem w stanie wyciągnąć z publikacji tego, co mógłby zrobić jej target czytelniczy.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Uważam Chleb wolnościowy za udane dzieło. Myślę, że przede wszystkim skorzystają z niego młodsi czytelnicy, ale nawet starszym spodoba się kreska. To dobrze, że ofiary Holocaustu mają kolejne medium, poprzez które mogą przekazać swe doświadczenia nowemu pokoleniu. Cieszy także twarda oprawa. Niestety, z powodu dużej liczby opowiadanych historii, relatywnej krótkości publikacji i braku motywu przewodniego – poza umieszczeniem akcji w obozie w Majdanku, oczywiście – odbiorca może czuć pewien niedosyt. Niemniej jednak warto dać Chlebowi szansę.

Chleb wolnościowy

Tytuł komiksu nawiązuje do istniejącego w czasach II wojny światowej powiedzenia, oznaczający chleb wypiekany poza granicami obozów koncentracyjnych. Chleb ten symbolizował wolność, a także godność i wyzwolenie od wszechobecnego głodu. Dla ofiar obozów śmierci marzenia o chlebie wolnościowym były często jedynym, co podtrzymywało ich przy życiu.

 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
7.0
Ocena recenzenta

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.