» Recenzje » Bogowie z gwiazdozbioru Aquariusa

Bogowie z gwiazdozbioru Aquariusa


wersja do druku
Bogowie z gwiazdozbioru Aquariusa
Lata 80. polskiej komiksowej fantastyki to artyści, którzy tworzyli przepiękne historie, zahaczające o mity, legendy, SF czy pradawną kulturę. I nawet dziś, niekiedy mając przed sobą “ściany tekstu” i toporne dialogi, ciężko oderwać się od tych klasyków.

Bogowie z Gwiazdozbioru Aquariusa to 260-stronicowa antologia, która ma różnych scenarzystów/ki, ale jednego ilustratora, dziś pracującego na rynku frankofońskim Zbigniewa "Kasa” Kasprzaka. Album zawiera kilka pierwszych historii, przy których pracował. W zbiorze znajdziemy tytułowych Bogów z Gwiazdozbioru Aquariusa (1985 i 1987), Regenerit, dylogię Gość z kosmosu i Zbuntowana (1986), Człowieka bez twarzy, Hipotezy. Zagładę Atlantydy oraz Exponat AX. Każdy z komiksów tworzony był na innym etapie życia Kasprzaka, mamy więc do czynienia z dość obszerny przekrojem stylów czy przejrzystością ilustracji.

Pod względem fabularnym opowieści nie stanowią skomplikowanych historii (może za wyjątkiem Człowieka bez twarzy). Zwłaszcza tytułowi Bogowie mają prostą fabułę, w której ciężko (w dzisiejszych czasach) doszukać się przełomowych odkryć czy politycznych lub militarnych zawirowań. Nie o to jednak tam chodzi. Od stworzenia Aquariusa minęło ponad 35 lat, a czyta się tę historię z niezwykłą przyjemnością. Czuć w niej rozmach technologiczny i lekkość, z jaką łączy się kultura obydwu cywilizacji: ziemska ok. 45 lat p.n.e. oraz przybyszów z kosmosu.

Pod względem sprawnie poprowadzonej narracji podobnie wypada Atlantyda, gdzie znajdziemy jedną z lepszych intryg w tym albumie – na tyle ciekawą, że pomimo upływu lat trudno się przy niej nudzić – ale jednocześnie ciężko przy jednym podejściu przebić się przez ilość informacji, jaką serwuje scenarzystka, Wiesława Wierzchowska. Dziś zapewne mało kto odważyłby się w taki sposób opowiadać historię – stawia się raczej na szybki przekaz treści i więcej akcji. W Atlantydzie jest na odwrót: mamy dość spokojnie rozwijające się niesnaski wśród mieszkańców Atlantydy, a między nie autorka wplata wiele emocji bohaterów. Warto wiedzieć, że oryginalnie ten komiks miał dwa zakończenia i obie wersje zaprezentowano w albumie.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Exponat Ax czy Regenerit są równie nieskomplikowane, a ten drugi miał wręcz dość staroświecką fabułę. Znacznie trudniejszy w odbiorze jest Człowiekowi bez twarzy (scenariusz Andrzej Krzepkowski), w którym do końca nie wiadomo, co się dzieje. Po przeczytaniu wydaje się mieszanką pomysłów science fiction (obce cywilizacje, pościgi, nieco klimatu detektywistycznego i thrillera)  i nie wyjaśnionych motywacji głównego bohatera. Ciężko nadążyć za fabuła, a ostatecznie w końcówce nie wiadomo kto był kim i w sumie kto kogo ścigał.

Zaskoczeniem dla dzisiejszego czytelnika będzie wiele długich dialogów. Co się rzuca w oczy, to ściany tekstu, które Kasprzak umiejętnie zmieścił na planszach, nie tracąc dynamiki scen. Ciekawostka... pozostawiono oryginalne, ręcznie robione liternictwo. Oczywiście odpowiednio komputerowo wyczyszczone. Barwne historie w albumie cechują się bardzo przyjemną kolorystyką, która zestarzała się dobrze i cieszy oko. Mówimy o nieco innej niż dzisiaj technice malarskiej, oryginalnie bez komputerowej obróbki, co może sprawiać wrażenie nieco brudnych plansz i przyciemnionych barw. Niemniej w oko wpada mnóstwo szczegółów i detali. Bogowie z gwiazdozbioru Aquariusa, Hipotezy. Zagłada Atlantydy oraz Gość z Kosmosu i Zbuntowana wyglądają przekonująco i mają w sobie stary, “dostojny” styl: gruby kontur, ciężkie, ciemne kolory i mnóstwo zbliżeń na sylwetki postaci, kosztem tła i akcji. 

Trochę inaczej sprawa ma się z czarno-białymi historiami. Tu znacznie bardziej widać rozwój ilustratora na przestrzeni lat, na przykład Człowiek bez twarzy prezentuje kunszt Kasprzaka, który znacząco ewoluował od Regeneritu. Rysunki są pełniejsze, bardziej szczegółowe, a wyobraźnia artysty stworzyła dziwny i momentami niezrozumiały świat obcych cywilizacji. Z drugiej strony jest za dużo drobnych detali i dziwnie pozakręcanych linii, a bez kolorów w niektórych ilustracjach ciężko odróżnić kształty.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

 Z jednej strony czuć ząb czasu (ręczne liternictwo), z drugiej ciężko nie podziwiać pracy, jaka została przy tych komiksach wykonana. Widać, że Kasprzak czuł się bardzo dobrze w gatunku s-f, zarówno tworząc charakter plemion koczowniczych w zestawieniu z przybyszami z kosmosu, jak i przepych Atlantydy pogrążonej w klątwie. Wydana przez Egmont antologia bez wątpienia jest warta uwagi tak młodego, jak i dojrzałego już czytelnika science-fiction. Pomimo upływu lat historie Wiesławy Wierzchowskiej, Tadeusza Markowskiego, Andrzeja Krzepkowskiego, oddane przez ilustracyjne zdolności Zbigniewa Kasprzaka, to doskonały hołd dla polskiej twórczości.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
7.5
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Bogowie z gwiazdozbioru Aquariusa
Scenariusz: Zbigniew Kasprzak, Andrzej Krzepkowski, Wiesława Wierzchowska, Tadeusz Markowski
Rysunki: Zbigniew Kasprzak
Seria: Klasyka Polskiego Komiksu
Wydawca: Egmont Polska
Data wydania: 16 września 2020
Kraj wydania: Polska
Autor okładki: Zbigniew Kasprzak
Liczba stron: 264
Format: 205 x 285 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328158597
Cena: 119,99 zł



Czytaj również

Wehikuł czasu i inne opowieści
Podróż w czasie
- recenzja
Lucky Luke. Kid Lucky #01: Uczeń kowboja
Zanim zostało się bohaterem
- recenzja
Agatha Christie. Herkules Poirot. A.B.C.
Gdzie to napięcie?
- recenzja
Ostatnie łowy Kravena
Powrót do przeszłości
- recenzja
Star Wars Łowcy nagród #1: Najgroźniejsi w galaktyce
Monotonne życie łowców
- recenzja
Avengers. Nie poddamy się
Gdzie jest Ziemia?
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

AdamWaskiewicz
   
Ocena:
0

Kurczę, kojarzę prawie wszystkie z tych komiksów (poza Regeneritem), czy z Fantastyki, czy wydań albumowych. Trzeba będzie sobie sprawić.

26-06-2021 16:53
Exar
   
Ocena:
+2
Kurczę, nie kojarzę zupełnie nic z tych komiksów. Trzeba sobie sprawić:)
28-06-2021 21:09

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.