» Recenzje » Blueberry #8

Blueberry #8


wersja do druku

Przygoda na emeryturze

Autor: Redakcja: Marcin 'Karriari' Martyniuk

Blueberry #8
Wydawało się, że porucznik Blueberry odejdzie już na zasłużoną emeryturę, ale zostaje postrzelony i trafia do osławionego miasteczka Tombstone. Czy miejsce to stanie się miejscem jego ostatniego triumfu czy spoczynku?

Seria Blueberry to naturalistyczna wizja Dzikiego Zachodu w konwencji westernu. Cykl ten pierwotnie stworzyli Jean-Michel Charlier (scenariusz) oraz Jean Giraud (rysunki) – znany również jako Moebius/Giro. Pierwszy tom Fort Navajo ukazał się w 1965 roku, a ostatni (24) o tytule Dust w 2005 roku. Po śmierci Charliera w 1989 roku Moebius sam zajął się pisaniem scenariuszy do cyklu. Polscy czytelnicy po wielu latach doczekali się domknięcia serii w zbiorczym wydaniu ostatnich 3 tomów. Blueberry #8 to zakończenie cyklu przygód porucznika Donovana i zbiera w sobie 3 ostatnie tomy serii: Apacz Geronimo, OK Corral i Dust. Album wydano w twardej oprawie, a jako dodatki znajdziemy tylko okładki z wydań poszczególnych tomów.

Michael Steven Donovan urodził się jako syn bogatego plantatora z Południa i zdeklarowany rasista. W przeddzień Wojny Secesyjnej zostaje oskarżony o morderstwo i musi uciekać. Podczas wędrówki zostaje uratowany przez czarnoskórego niewolnika, który swój czyn przypłaca życiem. Widząc krzak jagód Donovan postanawia przyjąć pseudonim Blueberry i walczyć ze wszelkimi formami dyskryminacji. W czasie wojny służy po stronie Unii i zdobywa tytuł porucznika kawalerii. To nietypowy jak na standardy westernu bohater. Kobieciarz, szuler i awanturnik o aparycji młodego Jean-Paula Belmondo, który nie potrafi swoich przekonań podporządkować wojskowym czy społecznym wymogom. Do tego strategię na polu walki inspiruje z gry w pokera.

Już w poprzednim integralu wydawało się, że porucznika Blueberry czeka zasłużona emerytura lub tragiczna śmierć. Oczywiście naszemu protagoniście udało cudem ocalić swoje życie, ale teraz czeka go długa rekonwalescencja. Blueberry #8 to bezpośrednia kontynuacja wątków z poprzednich tomów. Porucznik Donovan przykuty do łóżka i przebywający pod opieką Miss Malone opowiada swoją historię pisarzowi Campbellowi i jego asystentowi Billy’emu. Scenariusz prowadzony jest dwutorowo. Z jednej strony cofamy się do młodości Donovana i dowiadujemy jak los splótł jego dzieje z legendą Geronimo, z drugiej strony przyglądamy się ciekawej interpretacji tego, co wydarzyło się w OK Corral. Na plus zdecydowanie trzeba zaliczyć ciekawie, nieszablonowo prowadzone intrygi i ciekawe zwroty akcji. Nic nie jest tu czarno-białe, dobrzy ludzie giną, a inni przeżywają traumę. Blueberry #8 to naprawdę złożona historia z dużym naciskiem na rozbudowaną psychologię postaci – niech świadczy o tym ogromna ilość tekstu w dymkach! I nie ma tu miejsca na przegadany komiks - każdy opis, dialog zdecydowanie tworzą ciekawą narrację. Niestety w porównaniu do wcześniejszych tomów brakuje albumowi nieco rozmachu – obszar historii to tylko Tombstone i okolice. Słabo też wykorzystano postacie drugoplanowe - oprócz Billy’ego, który mocno się zmienia przez 3 tomy – boli zwłaszcza zmarnowany potencjał legend Dzikiego Zachodu, braci Earp i Doca Hollidaya. Papierowo wypada również związek z Miss Malone, co dziwi, bo wątek rodzinny Geronimo poprowadzono bardzo dobrze. Komiks jest mocno naturalistyczny, brutalny, a miejscami krwawy, więc zaskakujące jest przedstawienie porucznika Donovana jako badassa, którego choć kule się imają, to go nie zabijają, a tylko osłabiają na chwilę. Szkoda, że nie operowano bardziej na cechach postaci – w pewnym momencie niestety wiadomo, że pojawi się niezniszczalny Blueberry i pozamiata.

Za to do warstwy wizualnej nie ma o co się przyczepić. Podobać przede wszystkim powinna się dbałość o szczegóły w odwzorowaniu wyobrażeń o Dzikim Zachodzie. Kadry zawierają mnóstwo detali, a jednocześnie pełne są surowego klimatu. Postacie złe są szpetne i posiadają niemiłą aparycję, dobre mają oblicza godne i dostojne. Tylko świat kobiet jest jakiś jednowymiarowy – pulchne służące i piękne damy. Kunszt Moebiusa najlepiej obrazują szkice na wklejkach albumu – miasteczko i jego okolice robią naprawdę ogromne wrażenie.

Blueberry #8 to zakończenie cyklu przygód porucznika Donovana i zbiera w sobie 3 ostatnie tomy serii: Apacz Geronimo, OK Corral i Dust. Album wydano w twardej oprawie, a jako dodatki znajdziemy tylko okładki z wydań poszczególnych tomów.

Czy porucznik Blueberry nie powinien przejść na emeryturę już w poprzednim tomie? Zdecydowanie nie! Nie jest to antybohater pokroju Johna Hexa i zasłużył na szczęśliwe zakończenie swojego szlachetnego życia. Donovan, choć może kryształową postacią nie jest, to jednak reprezentuje uniwersalne wartości, z którymi każdy powinien się identyfikować. Pewnie można było lepiej poprowadzić fabułę ostatnich tomów, ale całościowo należy uznać, że po 40 latach przygód Blueberry w całkiem udany sposób odchodzi na zasłużoną emeryturę.

7.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Blueberry #8
Scenariusz: Moebius
Rysunki: Moebius
Wydawca: Egmont
Data wydania: listopad 2016
Tłumaczenie: Wojciech Birek
Liczba stron: 168
Format: 215x290 mm
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328118232
Cena: 99,99 zł
Wydawca oryginału: Dargaud
Data wydania oryginału: 1999 / 2003 / 2005



Czytaj również

Blueberry #0
Narodziny legendy
- recenzja
Blueberry #02 (Egmont)
Strzał w dziewiątkę (i pół)
- recenzja
Ikar
Remis ze wskazaniem
- recenzja
Biały koszmar. Szalony Erektoman
Erekcja trzydzieści lat później
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.