» Artykuły » Felietony » Blok komiksowy Festiwalu Fantastyki Pyrkon 2014

Blok komiksowy Festiwalu Fantastyki Pyrkon 2014


wersja do druku

Cuda z końca korytarza

Autor: Redakcja: Kuba Jankowski

Blok komiksowy Festiwalu Fantastyki Pyrkon 2014
Mówię, jak jest: na konwentach o profilu fantastycznym poszukuję przede wszystkim atrakcyjnych bloków komiksowych. Między innymi właśnie dlatego nie było mnie wśród ponad 12 tysięcy uczestników ubiegłorocznej edycji Pyrkonu. Najzwyczajniej w świecie mój wybór tamtego mroźnego marcowego weekendu padł na Bydgoszcz, gdzie celebrowałem Bydgoską Sobotę z Komiksem. Dobrze się stało, że w tym roku impreza w największym mieście Kujaw odbywać się będzie w innym terminie niż Pyrkon (a dokładnie 26 kwietnia), bo komiksowy program poznańskiego festiwalu był oszałamiający pod każdym względem.

Piątek

Poszukuję sali komiksowej. Tutaj bez większego zaskoczenia. Tak jak zwykle znajduje się na ostatnim piętrze budynku, na samym końcu korytarza. Docierają do niej tylko ci, którzy chcą tam dotrzeć. Znów nikt przypadkowy nie natknie się na historyjki obrazowe. Takie przynajmniej jest pierwsze wrażenie. Szybko okazuje się, że tych, którzy chcą dowiedzieć się czegoś o komiksie, jest całkiem sporo.

Podczas pierwszych punktów programu – poświęconych komiksowemu księgozbiorowi Biblioteki Uniwersyteckiej w Poznaniu czy wszechstronnej twórczości Łukasza Kowalczuka – pomieszczenie komiksowe świeci jeszcze pustkami. W czasie prelekcji Wojtka Nelca i Marcina Łuczaka, dotyczącej kolekcjonowania komiksów, słuchaczy zaczyna przybywać, a podczas spotkania z Łukaszem Śmiglem i Kasią Babis – twórcami Tequili – dosłownie nie ma gdzie wetknąć palca! Ta tendencja utrzymuje się do końca dnia: translatorskie rozważania z Tomaszem Sidorkiewiczem, prelekcja o wydawnictwach Marvel i DC Comics oraz spotkanie z twórcą Blera, Rafałem Szłapą, przyciągają rzesze miłośników komiksowego medium. W międzyczasie wraz z niewielką grupą zainteresowanych zaglądam do auli, w której odbywa się ciekawa rozmowa z Marcinem Rusteckim, redaktorem nieodżałowanego wydawnictwa TM-Semic i rysownikiem komiksu Ksionz do scenariusza Dominika Szcześniaka. Zabawa trwa w najlepsze, ale zmęczenie podróżą bierze górę. Wracam do mieszkania, w którym nocuję dzięki uprzejmości mojego starego przyjaciela. To dobre miejsce na oficjalne podziękowanie. Za życzliwość.

Sobota

Spóźniam się na wykład Tomasza Kołodziejczaka o najlepszych komiksach fantastycznych. Szkoda ogromna, że omija mnie ten punkt programu, ale znów zapomniałem, że zbyt wylewne wieczorne podziękowania za życzliwość zazwyczaj nie idą w parze ze stawieniem się na festiwalu następnego dnia w godzinach przedpołudniowych. Pierwszym istotnym spotkaniem, w którym uczestniczę, jest panel wydawców. Przedstawiciele wydawnictw Japonica Polonica Fantastica, Egmont Polska, Mucha Comics, Studio JG i Kultura Gniewu przybliżają profil wydawniczy swoich oficyn, opowiadają o planach na najbliższą przyszłość, bawią się okładką i obwolutą komiksu Batman - Śmierć Rodziny oraz tradycyjnie narzekają na skanlacje w sieci. Jest rzeczowo i jest wesoło.

Sala komiksowa pęka w szwach podczas wykładu Marcina Andrysa wygłoszonego z okazji 50-lecia grupy X-Men. Nie przepadam za takim ściskiem, więc udaję się do auli z nadzieją uczestnictwa w swoistym show prowadzonym przez Jakuba Dębskiego, lepiej znanego jako Dem. Szybko rezygnuję z tego zamiaru, bo nawet hol przed aulą jest pełen fanów Dema, którzy nie zdążyli "ogarnąć się" na czas. Na szczęście nieopodal Agata Wawryniuk i Robert Sienicki prowadzą warsztaty rysunkowe. Odwiedzam ich, rozmawiamy chwilę, oni biegną do Radia Afera na nagranie audycji Prosto z Kadru, ja błąkam się bez większego celu po terenie MTP, przy okazji w biegu zgarniając autograf Przemysława Truścińskiego w albumie Trust wydanego niedawno nakładem Timof Comics. Między alfabetycznie prowadzonym od A do Z spotkaniem z Robertem Sienickim a momentami wymykającą się spod kontroli żywiołową rozmową z Guyem Delisle, zdobywam również podpis na wydanym przez Kulturę Gniewu komiksie Pjongjang kanadyjskiego autora.

Na tym sobotnie atrakcje naturalnie się nie kończą, ale po interesującym, aczkolwiek cieszącym się nikłym zainteresowaniem, spotkaniu z Cameronem Stewartem, zdobywcą nagrody Eisnera w 2010 roku za powieść graficzną Sin Titulo, oraz wysłuchaniu fragmentów słuchowiska nagranego w studio Sound Tropez na podstawie Zdradzonej Czarodziejki, wraz z grupą dawno nie widzianych znajomych wymykamy się z terenu festiwalu, aby w spokoju podyskutować o komiksie. Przy piwie.      

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Niedziela

Niedziela bezapelacyjnie należy do Przemysława Truścińskiego. To jedyne spotkanie, w jakim biorę udział tego dnia, ale równocześnie spotkanie dające mi poczcie całkowitego spełnienia. To skondensowana historia współczesnego komiksu polskiego przedstawiona - czasami nostalgicznie, czasami ironicznie - z perspektywy człowieka, który tę historię współtworzył. Pasjonująca relacja ze zmian w polskim światku komiksowym zaprezentowana przez postać niegdyś siejącą komiksowe ziarno, a dziś zbierającą komiksowe plony. Rozmowa z jednym z czołowych polskich rysowników jest dla mnie najważniejszym, najbardziej pouczającym i poruszającym, najbardziej szczerym i otwartym wyznaniem, jakiego kiedykolwiek byłem świadkiem w czasie jakiegokolwiek festiwalu o jakimkolwiek profilu. Wiele mądrych sądów i wiele ważnych uwag: o scenarzystach i o rysownikach, o czytelnikach i o fanach, o wydawcach i o działaczach, o krytykach i publicystach. O polskim komiksie. O nas.

Mimo że wcześniej bezustannie towarzyszyło mi przeświadczenie, że zbyt wiele punktów programowych ominęło mnie z tej czy innej przyczyny (bo uporczywy tłok, bo spontaniczne spotkanie, bo doskwierające zmęczenie, bo dwa ciekawe punkty w jednym czasie), wracam do domu ze świadomością uczestnictwa w czymś wielkim, imponującym i wspaniałym. Będę tam za rok. Bez wątpienia.

Na marginesie: w tym roku w Festiwalu Fantastyki Pyrkon wzięło udział niemal 25 tysięcy miłośników fantastyki. Niesamowity wynik. Nie tylko "jak na polskie warunki".

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Konwent: Pyrkon
Od: 21 marca 2014
Do: 23 marca 2014
Miasto: Poznań
Strona WWW: www.pyrkon.pl/2014/index.php?go2=pr...
Cena: 50 zł
Typ konwentu: fantastyczny



Czytaj również

Relacja Pyrkon 2014 by Oggr
Oggrowa wyprawa na Pyrę. Bardzo subiektywna
- recenzja
Warsztaty z Robertem Cichockim
Storytelling technikami Impro dla gier RPG
Pyrkon 2014
Mrówka na konwencie
- recenzja
Wywiad z Michałem Karzyńskim, głównym koordynatorem Pyrkonu
"Przyjedźcie na Pyrkon i dobrze się bawcie"

Komentarze

string(15) ""

Galathar
   
Ocena:
0

No tak, przeczytałem w końcu i kolejny raz pluję sobie w twarz, że nie byłem na żadnym punkcie komiksowym. Paradoksalnie największą wadą Pyrkonu staje się to, że tak dużo się dzieje i nie sposób uczestniczyć we wszystkich ciekawych rzeczach. Może mniejsze konwenty będą dla mnie bardziej komiksowe.

15-04-2014 14:38

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.