» Batman #12 (11/1991)

Batman #12 (11/1991)

Dodał: Wiktor 'Anzelm' Wieczorek

Batman #12 (11/1991)
9
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Batman #12 (11/1991)
Scenariusz: Alan Grant
Rysunki: Norm Breyfogle, Richard Giordano, Steve Mitchell
Tusz: Steve Mitchell
Kolory: Adrienne Roy
Wydawca: TM-Semic
Data wydania: listopad 1991
Autor okładki: Norm Breyfogle
Tłumaczenie: Anna Szczuka
Liczba stron: 48
Format: B5
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: kolorowy
Cena: 10500 zł (przed denominacją)
Wydawca oryginału: DC Comics

Cień na słońcu
Batman i Tim Drake usiłują rozwiązać sprawę tajemniczego Money-Spidera, hackera, który dokonuje bezprawnych przelewów bankowych. Tymczasem podczas podróży służbowej rodzice Tima zostają porwani przez grupę ludzi zajmujących się Voo Doo. Ludzie ci, pod przywództwem Obeaha sterroryzowali (znaną sztuczką Voo Doo z wbijaniem igieł w kukiełkę) pilota samolotu państwa Drake'ów, zmuszając go do lądowania. Po wylądowaniu zabijają go, zaś Drakowie i ich asystent zostają doprowadzeni przed oblicze Obeaha. Tymczasem wiadomość o zaginięciu samolotu Drake'ów dociera do Tima. Chłopiec jest przerażony myślą, że jego rodzice mogli zginąć w katastrofie lotniczej...

Niewiarygodna historia

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę
Obeah ujawnia motywy swojego działania - okazuje się, że zależy mu na okupie za głowy Drake'ów. Przesyła do Gotham kasetę wideo przedstawiającą jak zabija asystenta Drake'ów. Batman bierze kasetę, żeby postarać się odnaleźć ślad mogący zaprowadzić go do porywacza. Co gorsza - okazuje się, że wypłacenie okupu nie będzie prostą sprawą, bowiem sam Drake wprowadził do regulaminu firmy punkt zakazujący wypłacania okupów za porwanych pracowników!! Dzięki uważnemu przestudiowaniu zapisu na taśmie wideo, Bruce'owi udaje się ustalić prawdopodobne miejsce przetrzymywania zakładników. Natychmiast wyrusza w podróż, obiecując Timowi, że sprowadzi jego rodziców całych i zdrowych. Jednak tak naprawdę, to wcale nie jest tego taki pewny jak chciałby, żeby to wyglądało...

Źródło: Wielkie Archiwum Komiksu

Tagi: Adrienne Roy | Alan Grant | Steve Mitchell | Richard Giordano | Norm Breyfogle | DC Comics | Batman | TM-Semic | Batman #12 (11/1991)


Czytaj również

Anioł Mroku
Nietoperzasty crême de la crême Granta i Breyfogle'a
Nowe DC Comics. Batman #02: Miasto Sów
Za dużo sów
- recenzja
DC Odrodzenie. Batman: Noc Ludzi Potworów
Batman i spółka
- recenzja
Wieczni Batman i Robin #1
Bez Batmana też jest fajnie
- recenzja
Batman - Detective Comics #7: Anarky
Gotham takie anarchistyczne
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.