» Batman #10 (9/1991)

Batman #10 (9/1991)

Dodał: Wiktor 'Anzelm' Wieczorek

Batman #10 (9/1991)
8
Ocena użytkowników
Średnia z 2 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 2
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Batman #10 (9/1991)
Scenariusz: Marv Wolfman, George Perez, Alan Grant
Rysunki: Jim Aparo, Norm Breyfogle
Wydawca: TM-Semic
Data wydania: wrzesień 1991
Liczba stron: 48
Format: B5
Oprawa: miękka
Papier: offsetowy
Druk: kolorowy
Cena: 9900 zł (przed denominacją)
Wydawca oryginału: DC Comics

Odrodzenie
W siedzibie Wayne'a pojawia się Dick Grayson (pierwszy Robin, obecnie działający samodzielnie jako Nightwing), który przyprowadza ze sobą młodego chłopca - Tima Drake'a. Co dziwniejsze - Tim wydaje się wiedzieć wszystko o tajemnicy Batmana !! Wg. jego opowieści, był on w cyrku kiedy zginęli rodzice Dicka i wtedy po raz pierwszy zobaczył Batmana. Kilka miesięcy później, oglądając w telewizji reportaż z akcji Batmana i Robina, rozpoznał w Robinie Dicka. Potem dzięki dedukcji i wnikliwej obserwacji historii Batmana i Robina, Tim odkrył, że Batmanem musi być Bruce Wayne. A kilka dni temu odnalazł Dicka, gdyż obawiał się o stan Batmana, który najwyraźniej nie jest całkiem sobą po śmierci drugiego Robina - Jasona Todda. Nightwing wyrusza by pomóc Batmanowi w powstrzymaniu Two-Face'a, który jednak zastawił na bohaterów pułapkę. Wkrótce znaleźli się bez wyjścia, przysypani gruzem. Śledzący ich poczynania Tim, domyśla się co się stało i przebrany w kostium Robina wyrusza z Alfredem na pomoc. Udaje mu się odnaleźć bohaterów i uwolnić ich spod gruzu. Potem daje im wskazówkę, gdzie mogą odnaleźć Two-Face'a - na starym złomowisku. Batman i Nightwing pokonują Two-Face'a i wszyscy wracają do domu. Tim usiłuje przekonać Bruce'a, że Batman musi mieć Robina i jeśli Dick nie chce wrócić do dawnej roli, to on może zająć jego miejsce przy boku Batmana. Niechętnie Bruce dochodzi do wniosku, że chłopiec ma sporo racji. Niczego nie obiecując, zgadza się przyjąć Tima na okres próbny...

Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Kamienny zabójca
Batman ściga drobnych złodziejaszków, członków jednego z gangów. Przestępcy uciekają do jednego z budynków, licząc, że ukryją się przed Batmanem. Niestety - to nie jest ich szczęśliwa noc. W budynku czeka bowiem tajemniczy morderca, który bezlitośnie zabija ich. Gdy Batman dociera na miejsce odnajduje już tylko ciała zabitych przestępców. Zastanawia go dziwny symbol pozostawiony przy zwłokach. Wskazuje on bez wątpienia, że był to rytualny mord. Batman wyrusza więc do miejsca w pobliżu Gotham gdzie archeolodzy odkryli niedawno tajemniczą grotę zbudowaną przez pradawnych Indian. Na miejscu spotyka jednego z archeologów, który wierzy, że grota ta została zbudowana na jeden z lin naturalnej energii. Wspólnie, szybko odkrywają, że kilka ostatnich morderstw w Gotham, także to ostatnie, zostało popełnione w miejscach, które leżą właśnie na tej lini. Dzięki temu znają też prawdopodobne miejsca kolejnych morderstw. Jednym z nich jest... posiadłość Bruce'a Wayne'a!! Dlatego też Batman nakazuje Alfredowi i Timowi natychmiast opuścić dom i ukryć się jak najdalej od tamtego miejsca. Po wyeliminowaniu tego miejsca pozostaje ostatnie - dom archeologa. Natychmiast się tam udają, i akurat spotykają się tam z tajemniczym mordercą, który okazuje się być... dziwną istotą, która najwyraźniej spoczywała w grocie i została obudzona przez archeologów. Batmanowi udaje się uratować życie żony archeologa zrzucając potwora ze skał. Po zejściu na dół nie odnajduje żadnego śladu po tej dziwnej istocie...

Źródło: Wielkie Archiwum Komiksu

Tagi: Norm Breyfogle | Jim Aparo | Alan Grant | George Perez | Marv Wolfman | TM-Semic | DC Comics | Batman | Batman #10 (9/1991)


Czytaj również

Anioł Mroku
Nietoperzasty crême de la crême Granta i Breyfogle'a
Nowe DC Comics. Batman #02: Miasto Sów
Za dużo sów
- recenzja
DC Odrodzenie. Batman: Noc Ludzi Potworów
Batman i spółka
- recenzja
Wieczni Batman i Robin #1
Bez Batmana też jest fajnie
- recenzja
Batman - Detective Comics #7: Anarky
Gotham takie anarchistyczne
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.


ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.