» Imprezy komiksowe » Relacje » Bałtycki Festiwal Komiksu 2013

Bałtycki Festiwal Komiksu 2013


wersja do druku

Z komiksem nad morze

Autor: Redakcja: Kuba Jankowski

Bałtycki Festiwal Komiksu 2013
Pojechać do Gdańska

Przed każdą komiksową imprezą w "komiksowym półświatku" występuje niecodzienne poruszenie powodowane specyficznym rodzajem niepokoju. Zwykle bardziej istotne niż punkty programu czy zaproszeni goście, okazuje się być towarzystwo, które zapowiada swoją obecność lub odżegnuje się od przyjazdu. Wszak komiksowe imprezy w Polsce przytrafiają się z różną częstotliwością, a często są to jedyne w roku okazje do spotkania znajomych twarzy. Kto pojawi się tym razem, a kto się nie pojawi? Z kim będziemy mogli przeprowadzić porywającą debatę na temat komiksu lub na jakikolwiek inny temat? Kto w przerwie między poszczególnymi spotkaniami wzniesie z nami toast za komiks czy jakikolwiek inny toast? Z kim spotkamy się na wernisażu wystawy jednej czy drugiej? Kto kogo pochwali, a kto kogo znieważy? A kto zostanie nieformalną gwiazdą afterparty?

Nie inaczej było przed szóstą edycją Bałtyckiego Festiwalu Komiksu, który zaplanowany został między 28 a 30 czerwca w Gdańsku. Już na kilka tygodni przed festiwalem portale społecznościowe przepełnione były komunikatami informującymi o tym, kto przyjedzie do stolicy województwa pomorskiego i kiedy ma zamiar się tam pojawić, a kto musi odpuścić sobie wyjazd i z jakich powodów podjął tę dramatyczną decyzję.

Gdański festiwal należy do najważniejszych imprez o profilu komiksowym w kraju. Balansuje on gdzieś pomiędzy wielkimi przedsięwzięciami z długoletnią tradycją (jak Międzynarodowy Festiwal Komiksu i Gier w Łodzi) a pojawiającymi się coraz częściej kameralnymi eventami (jak Bydgoska Sobota z Komiksem). Zwykle BFK dysponuje bogatym i zróżnicowanym programem, znakomitymi gośćmi z Polski i zagranicy oraz bardzo przyjemną atmosferą i beztrosko zabawowym nastrojem. Tegoroczna edycja festiwalu zorganizowana została z wykorzystaniem mocno ograniczonych środków finansowych, co dało się odczuć już po pierwszym rzucie oka na plan imprezy. Co prawda od rana do wieczora odbywały się różne panele, spotkania, warsztaty i prezentacje, ale w porównaniu z rokiem ubiegłym prezentowały się one nieco mniej okazale. Nie zmienia to jednak faktu, że w Gdańsku było warto się pojawić. Dlaczego?


Dzień pierwszy: piątek

Do Gdańska docieram dość późno. Częściowo wynika to z drobnych komplikacji z wystartowaniem, a częściowo związane jest z dodatkową atrakcją w trakcie podróży. Po dotarciu do Gdańska Wrzeszcza, szybkim rozeznaniu się w sytuacji i zajęciu pokoju, udaję się do Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Josepha Conrada Korzeniowskiego i Gdańskiej Szkoły Artystycznej w CH Manhattan, gdzie mają miejsce wernisaże kilku wystaw komiksowych. W holu CH Manhattan zapoznaję się z owocami warsztatów Komiks w Mieście – Miasto w Komiksie: obrazkowy przewodnik po Dolnym Mieście, w GSA – z satyryczną twórczością Jakuba i Jana Wiejackich na wystawie Nasze czasy, natomiast w Bibliotece Manhattan – z komiksem dwóch ostatnich dekad XX wieku na wystawach Nostalgia, czyli lata 80-te i 90-te XX wieku w komiksie polskim oraz Religia według komiksu, których kuratorem jest Wojciech Łowicki.

Podczas zwiedzania wystaw spotykam pierwsze znajome postaci z Komiksowa. Pierwsze powitania i uściski dłoni, pierwsze krótkie wymiany zdań, pierwsze żarty i śmiechy, pierwsze piwo. To tylko część ekipy, bo reszta komiksowego grona w połowie fetuje sukces, a w drugiej połowie liże rany po meczu piłki nożnej rozegranym wcześniej na boisku Szkoły Podstawowej nr 39 w Gdańsku między Komiksiarzami z Trójmiasta a Resztą Świata. Trójmiasto pokonało Resztę Świata, a spotkanie zakończyło się rezultatem 6:3. Po kilku godzinach następuje spotkanie integracyjne na Śródmieściu w Gdańsku, szybkie śmieciowe jedzenie w znanej na całym świecie sieci restauracji, po czym część komiksowa udaje się na bałtycką plażę w Jelitkowie, druga część zaś wybiera pielgrzymkę po gdańskich lokalach, aby ostatecznie na stałe osiąść w jednym z nich. Wiele można by napisać na temat wydarzeń tego wieczora zarówno w jednej, jak i w drugiej grupie. Nie ma to jednak większego sensu. Trzeba było po prostu tam być.


Dzień drugi: sobota

Program drugiego dnia festiwalu rozpoczyna się już od godziny 9:00, więc niezwykle trudnym, żeby nie powiedzieć niewykonalnym, zadaniem jest dotarcie do Biblioteki Manhattan na czas, mając w pamięci wydarzenia dnia poprzedniego. Straszna to szkoda, bo program otwiera prezentacja albumu Pan Samochodzik i Templariusze stworzonego przez uczniów IV Sopockiej Autonomicznej Szkoły Podstawowej pod czujnym okiem Januarego Misiaka.

O godzinie 10:00, która dla wielu równie okazuje się porą nieosiągalną, rozpoczyna się prezentacja Kajetana Kusiny i Bartłomieja Gajdzisa dotycząca fenomenu komiksu superbohaterskiego spod znaku Roba Liefelda, który jest ucieleśnieniem wszystkiego tego, co w opowieściach obrazkowych najgorsze.

W tym samym czasie na małym pomieszczeniu znajdującym się tuż obok sali głównej odbywają się warsztaty komiksowe Komiks i animacja – ciekawa sytuacja Tomasza Meringa, który pokazuje w jaki sposób komiksowa jednoplanszówka może stać się podstawą dla krótkiego filmu animowanego.

Punktem programu, na którym pojawia się spora część towarzystwa jest panel wydawców, gdzie obok znajomych twarzy Łukasza Kowalczuka (SmallPress), Michała Słomki (Centrala), Pawła Timofiejuka (Timof i Cisi Wspólnicy), Radosława Bolałka (Hanami) i delikatnie spóźnionego Jacka Jastrzębskiego (ATY), zasiadają dwie zupełnie do tej pory nieznane postaci: przedstawiciel nowej mangowej oficyny Taiga – Krzysztof Bareła, wydawca komiksu Strażniczki Orelianu, oraz wspierająca akcję "Komiks – Amuletem Dziecięcej Fantazji" z ramienia Ligi Kobiet Polskich i koordynatorka projektu Publikacje Kreatywne – Jolanta Arendarska, wydawca komiksu Naleśniki z jagodami.

Jednocześnie w małej sali trwa prowadzone przez Przemysława Zawrotnego spotkanie autorskie z Martą Zabłocką połączone z promocją albumu Znamy się tylko z widzenia, który za sprawą wydawnictwa Centrala ma swoją premierę na festiwalu.

Następne dwie godziny to spotkanie z gwiazdą gdańskiej imprezy: Davidem Lloydem – rysownikiem słynnego komiksu do scenariusza Alana Moore’a V jak Vendetta. Brytyjski twórca najpierw prezentuje swój projekt Aces Weekly, publikujący w sieci wiele komiksów autorstwa uznanych autorów, które dostępne są dla odbiorców za niewygórowaną cenę, a następnie odpowiada na pytania nurtujące Łukasza Kowalczuka, a dotyczące całokształtu twórczości autora Night Ravena. Po spotkaniu gwiazda zasiada do stolika, przy którym już czeka tradycyjna kolejka czytelników spragnionych autografu lub rysunku z podpisem.

Na małej sali Marcin Andrys opowiada o popkulturowym aspekcie postaci Supermana od Action Comics z 1938 roku do dnia dzisiejszego oraz prezentuje najpopularniejsze wizje Człowieka ze Stali w komiksie i w filmie, a Magdalena Rucińska prowadzi wykład Ni pies, ni wydra. O obrazach w komiksie, podczas którego analizuje zależności rysunku komiksowego wobec dzieł malarskich, ilustracji czy pozakomiksowych form rysunku.

O godzinie 14:00 rozpoczyna się prowadzone przez Michała Słomkę spotkanie z Dominiką Węcławek i Karoliną Danek promujące wydany przez poznańską Centralę komiks Za furtką, podczas którego na jaw wychodzi wiele szczegółów dotyczących powstawania tego utworu: od inspiracji odnalezionych przez scenarzystkę we wspomnieniach przodków po tworzenie plansz za pomocą tego samego pióra, którym rysowniczka pisała egzamin maturalny.

Spotkanie jednak kradnie Łukasz Kowalczuk, który nieopodal opowiada o antropomorficznych zwierzętach w komiksie amerykańskim z lat 80-tych, począwszy od Wojowniczych Żółwi Ninja Kevina Eastmana i Petera Lairda na niezależnych produkcjach całkowicie zapomnianych przez polskich czytelników kończąc.

Kolejnym punktem programu jest wesołe spotkanie z Szawłem Płóciennikiem i Piotrem Nowackim, które prowadzi Jolanta Arendarska. Spotkanie jest naturalnie poświęcone komiksom dla dzieci tworzonym przez Szawła (Naleśniki z jagodami) oraz Piotra (OM i Tim i Miki: W Krainie Psikusów).

Kilka minut po godzinie 16:00 (z powodu drobnych kłopotów technicznych) odbywa się premierowa projekcja filmu Figurki po polsku: G.I.Joe autorstwa Polish Figure Collectors – brawurowa niskobudżetowa produkcja z genialnie kiczowatym montażem poświęcona figurkom, grom, komiksom i filmom z G.I.Joe w roli głównej.

W sali obok Igor Wolski prowadzi warsztaty pozwalające opanować komponowanie tła w komiksowych kadrach, podstawowe zasady perspektywy oraz przedstawianie scen statycznych i dynamicznych, aby następnie zastosować je w praktyce.

Kolejnym punktem programu jest konkurs z nagrodami prowadzony przez Marcina Andrysa. Starcie składa się z trzech rund: najpierw zawodnicy odgadują jakie postaci komiksowe pojawiają się na ekranie, później odpowiadają na pytania z treści różnych komiksów, a ostatnia runda polega na dopasowaniu postaci do broni, którą posługuje się ona w komiksie. Pytania są łatwiejsze i trudniejsze, ale konkurencjom towarzyszą takie emocje, że nawet odpowiedź na najłatwiejsze pytanie staje się poważnym wyzwaniem. Konkurs jest znakomicie przygotowany, zabawa jest przednia, a nagrody bardzo atrakcyjne. Konkurencję tradycyjnie zwycięża Dawid Śmigielski, drugie miejsce zajmuje Jacek Jastrzębski, na trzecim miejscu plasuje się Marcin Łuczak, a pozostali uczestnicy na pocieszenie dostają komiks Teczka Toma Taylora i Colina Wilsona.

Ostatnią atrakcją programową tego dnia był pasjonujący wykład Przemysława Zawrotnego poświęcony światom stworzonym przez giganta europejskiego komiksu – Moebiusa – połączony z prezentacją tych utworów.

W małej salce Łukasz Poller w tym czasie prowadzi warsztaty wyobraźni Komiks fabularnie, które mają na celu rozwijanie umiejętności rysunkowych, kreatywnego myślenia i projektowania szkiców fabularnych dla krótkich gier czy form komiksowych.

Od rana do wieczora na parterze CH Manhattan trwa targ komiksowy, na którym można nabyć figurki, książki, koszulki i oczywiście komiksy – nowe i stare, prosto z drukarni i z drugiej ręki, dla każdego coś dobrego. Dobrym posunięciem w porównaniu do roku ubiegłego było zlokalizowanie komiksowego targu na parterze, tuż przy wejściu głównym do centrum handlowego. Dzięki temu na stoiska trafiały osoby przypadkowe, które przyszły do Piotra i Pawła w celu zaopatrzenia lodówki w żółty ser i plaster wędliny albo do H&M’a w celu nabycia nowego kubraczka na weekendową imprezę. Aby jednak dokonać tych transakcji musiały przebić się przez stragany z komiksem o Batmanie lub figurką Tytusa. I dobrze.

Na każdej imprezie jest tak, że kiedy część oficjalna dobiega końca, rozpoczyna się część nieoficjalna, powszechnie funkcjonująca pod nazwą "afterparty". Na BFK tutaj pojawia się niestety pewien zgrzyt: nikt do końca nie wie, gdzie owa imprezka się odbywa. Jedni idą w jedną stronę, inni idą w drugą, jedni zajmują miejsca w pobliskich knajpach, inni udają się na kameralne domówki. Chaos. Ostatecznie powstaje kilka małych grupek, które bez celu przemierzają miasto, kilka małych grupek, które wydają pieniądze w barach, kilka małych grupek, które z zapasami z nocnego sklepu zalegają w pokojach hotelowych. Ma to oczywiście swój nieodparty urok, ale mając z tyłu głowy wielką fetę w kręgielni z ubiegłego roku, pojawiają się wątpliwości, czy rzeczywiście miało się tak stać, czy też taka sytuacja została wymuszona aktualnym stanem rzeczy. Tego już się nie dowiemy, możemy tylko spekulować. Tylko po co? Tak czy inaczej – wszyscy wracają do domów zadowoleni, poza tymi, którzy mają na głowie połamane łóżko (ale to długa i skomplikowana historia).


Dzień trzeci: niedziela

Ostatni dzień festiwalu rozpoczyna się o godzinie 10:00 w Gdańskiej Szkole Artystycznej od wykładu Agaty Włodarczyk poświęconego niecodziennej japońskiej mandze dla kobiet yaoi. Większość towarzystwa nie ma szans dostać się na tę prezentację, bo przecież właściwie przed małą chwilą skończył się poprzedni dzień. Na festiwal dociera jednak kilka zupełnie świeżych osób, które zapoznają się z prezentacją Agaty Włodarczyk bez uprzedzeń i tabu.

Drugim punktem tego dnia jest wystąpienie Filipa Bąka, który zestawia Bleach i Naruto, aby zaprezentować animację, kadrowanie, kompozycję plansz i dymki w mangach shonen. Przytulna sala GSA wypełnia się rozgorączkowanymi fanami ustawek małoletnich ninja oraz miłośnikami komiksu, którzy w napięciu czekają na najważniejsze wydarzenie tego dnia, czyli wykład najpopularniejszego w Komiksowie profesora Uniwersytetu Gdańskiego.

W samo południe rozpoczyna się wykład Jerzego Szyłaka dotyczący historii i przemian graphic novel oraz uwarunkowań, jakim na przestrzeni lat podlegał ten typ komiksu. Sala wypełniona jest po brzegi, brakuje wolnych miejsc, zainteresowaniu słuchacze stoją w kątach, siedzą na stopniach i na podłodze – wszystko po to, aby posłuchać tej porywającej, skrzącej się lekkim dowcipem i opartej na solidnej wiedzy historycznej i teoretycznej opowieści. Spotkanie zaplanowane na godzinę przeciąga się o ponad 30 minut, ze względu na sporą ilość pytań ze strony publiczności, na które profesor odpowiada bez mrugnięcia okiem. Nie szkodzi to jednak programowi, bo kolejne spotkanie, którego gościem miał być Przemysław Kołodziej, zostało odwołane.

W programie są jeszcze dwa spotkania: z Agnieszką Szczepaniak – poświęcone jej stronie www.PaplaLala.com i komiksom o relacjach damsko-męskich, oraz z Sebastianem Jakubem Konefałem, poświęconej jego książce Corpus futuri. Literackie i filmowe wizerunki postludzi i technologicznym i biologicznym modyfikacjom ludzkiego ciała. Dla przyjezdnych uczestników festiwalu są to jednak w większości spotkania, w których uczestnictwo jest niemożliwe, bo do domu droga daleka, a w poniedziałek trzeba wrócić do normalnego życia. Niestety. Taki jest finał każdego festiwalu.


Wyjechać z Gdańska

Opuszczam CH Manhattan. Ostatnie pożegnania, ostatnie uściski dłoni, ostatnie pozdrowienia, ostatnie piwo. Bardzo sympatyczny festiwal, bardzo sympatyczna atmosfera, bardzo sympatyczni ludzie. Wiem już, że wrócę tu za rok. Do zobaczenia.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


8.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Konwent: Bałtycki Festiwal Komiksu
Od: 28 czerwca 2013
Do: 30 czerwca 2013
Miasto: Gdańsk
Strona WWW: bfkx.hanami.pl/wp/
Cena: bezpłatny
Typ konwentu: komiksowy



Czytaj również

Bałtycki Festiwal Komiksu 2015
Słońce, plaża i komiksy
- recenzja
Bałtycki Festiwal Komiksu 2014
Komiksy nad morzem
- recenzja
Wywiad z Radosławem Bolałkiem
To uczestnicy mają się dobrze bawić

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.