» Teksty » Artykuły » Avengers: Świat Avengers

Avengers: Świat Avengers


wersja do druku

Kapitanowi Ameryce się nie odmawia!

Autor: Redakcja: Fionaxxx, balint, cichutko, Kuba Jankowski, Mały Dan

Avengers: Świat Avengers
Bohaterowie świata Marvela pod wodzą Kapitana Ameryki ratują świat na kinowych ekranach. A jeśli fanowi filmowe epizody nie wystarczają? Odpowiedzią na te potrzeby może być startujący właśnie w Polsce cykl Marvel NOW!

 

 

Mało które uniwersum literackie pozostaje atrakcyjne wraz z upływem czasu dla kolejnego pokolenia czytelników. Problem ten nader często dotyka delikatnej materii komiksowej. Dobrze wiedzą o tym włodarze DC Comics i dlatego jakiś czas temu podjęli decyzję o "zresetowaniu" całego dotychczasowego świata. Bez tak drastycznych zmian, a bardziej w celu przybliżenia tajemnic uniwersum nowym czytelnikom, Marvel postanowił wystartować z nową serią wydawniczą Marvel NOW! w 2012 roku. Nie ma tutaj rewolucyjnych procesów, a czytelnikom po prostu zaproponowano znaną historię na nowo. Dzięki niekwestionowanemu sukcesowi kinowych filmów z Marvel Studios a także sporej popularności Wielkiej Kolekcji Komiksów Marvela od Hachette, rodzimy oddział wydawnictwa Egmont postanowił sięgnąć po kawałek tego tortu. Na rynek polski na początek trafiło sześć serii z nowej odsłony uniwersum. Jedną z nich jest właśnie Avengers.     

 

 

 

 

Jonathan Hickman to amerykański scenarzysta, który zdobył ogromną popularność, uznanie krytyków i miłość fanów oryginalnymi seriami: The Nightly News (opowieść o pewnym kulcie), The Manhattan Projects (tworzenie bomby atomowej w ezoterycznych klimatach) oraz East of West (dystopijna westernowa wizja Stanów Zjednoczonych). W Marvelu dostał bardzo trudne do realizacji zadanie, a mianowicie prowadzenie serii Fantastic Four, z którą zawsze były ogromne problemy wydawnicze (a w 2015 roku ostatecznie ją zamknięto) – poradził sobie wyśmienicie. Doceniając jednak wysiłek Hickmana, zarządzający Marvelem zaproponowali mu kierowanie pracami nad nową wizją Avengers (komiksy Avengers oraz New Avengers), a ostatecznie powierzyli mu napisanie wielkiego eventu, do którego zmierza całe uniwersum, czyli Secret Wars.

 

 

 

 

Za oceanem ogromną popularnością cieszą się zeszytowe wydania komiksów. Polski wydawca Avengers zdecydował się na publikację zbiorczą, a pierwszy tom runu Hickmana to Świat Avengers. Geneza wszechświata zostaje przedstawiona na nowo. Oto na początku istniała prastara rasa Budowniczych, która rozesłała swoich Ogrodników – Alephów, aby niszczyli stare i tworzyli nowe światy. Grupa Avengers (w składzie znanym z filmów kinowych) musi zmierzyć się z groźnym Ex Nihilo i początkowo ponosi porażkę. Remedium na problemy okazuje się poszerzenie składu drużyny. Potem akcja przenosi się na chwilę na Ziemię, aby w końcu skupić się na walce z najeźdźcami na krańcu galaktyki. Wszystko kończy się… białym zdarzeniem, dosłownie.

 

 

 

 

Hickman w swojej twórczości szczególnie lubuje się w nawiązaniach do nauki i techniki. Świat Avengers przesycony jest złożoną, skomplikowaną technologią obcych, ale też nie brakuje tu eksperymentów i zagadek naukowych. O dziwo niezwykła mieszanka, jaką są Avengers, doskonale sobie z tym wszystkim radzi. Tony Stark aka Ironman odpowiada za stronę "techniczną" zarządzania drużyną, a liderem wojskowym bezsprzecznie jest Steve Rogers, czyli Kapitan Ameryka. W przypadku tej drugiej postaci można śmiało powiedzieć, że jest unikalna na skalę superbohaterskiego komiksu. Dlaczego? W uniwersum Marvela Kapitan Ameryka to prawdziwa legenda, postać pełna patosu, bohater wojenny, którego wszyscy szanują i poważają. Właśnie dlatego, gdy zaprasza nowych do składu Avengers czy wydaje rozkazy, nikt nie dyskutuje, nikt mu nie odmawia.

 

 

 

 

Hickman bardzo zręcznie łączy naukę z mistyką w spójną całość – widać to zwłaszcza podczas rozmowy Shang-Chi z Kapitanem Wszechświatem. Amerykański scenarzysta również świetnie czuje się w kreacji świata – pomysłów mu nie brakuje. Raz jesteśmy na Marsie, zaraz potem w skażonej strefie, a następnie przy Imperialnej Straży na krańcu galaktyki. Doskonale też wychodzi mu skalowanie świata, czy to akcja toczy się w pokoju Kapitana Ameryki, czy w bezkresnej przestrzeni kosmicznej. Hickman sięga również po mniej znanych i trochę już zapomnianych bohaterów uniwersum Marvela, takich jak Kapitan Wszechświat, Hyperion i Smasher. Znajduje czas na krótki origin postaci i zręcznie wplata całość w aktualne wydarzenia i prowadzoną narrację. Najważniejsze, że każdemu z bohaterów stara się podarować choćby przysłowiowe "pięć minut" – dlatego mamy takie humorystyczne perełki jak Spider-Man wyjadający komuś potrawę z lodówki, a potem idący na skargę do Starka, że mu to ktoś wypomina.

 

 

 

 

Oczywiście w beczce miodu nie zabrakło łyżki dziegciu. O ile całości daleko do miałkiego, typowego czytadła, to czytelnika może przytłoczyć ilość informacji, które musi na raz przyswoić. Początkowo akcja pędzi, by potem zdecydowanie zwolnić i zbyt często dochodzi do dygresji, które odrywają odbiorcę od głównego wątku. Wyraźnie widać, że Hickman szykuje tu podbudowę pod większą całość, ale na razie wszystko idzie wolno, wręcz ślamazarnie. O ile Avengers znani z filmów nie potrzebują wprowadzenia, o tyle polski czytelnik niekoniecznie musi kojarzyć na przykład postać Spider-Woman, która na razie nie doczekała się prezentacji takiej, jak choćby Hyperion.

 

 

 

 

Za oprawę graficzną Świata Avengers odpowiedzialni są Jerome Opena (zeszyty #1-3 pierwotnego wydania) oraz Adam Kubert (zeszyty #4-6). Pierwszy ma kreskę bardziej realistyczną, a jego postacie są poważniejsze, posiadają głębsze rysy, a na ich twarzach rysuje się spore doświadczenie życiowe. Drugi z kolei rysuje świat sporo weselszym, a jego bohaterowie są młodsi, ładniejsi i znacznie pogodniejsi. Dysonans w wizjach obu twórców jest spory. I tak Kapitan Marvel o męskich rysach twarzy autorstwa Opena trudno porównać do długowłosej ślicznotki w wydaniu Kuberta. Można się wręcz zastanawiać, czy to sama postać… Na szczęście obaj rysownicy nie starają się przytłoczyć czytelnika feerią efektownych barw, a raczej skupiają się na dopracowanych, często zaskakujących kadrach.

 

 

 

 

Kredowy papier, śliska i sztywna okładka – tak prezentuje się polskie wydanie. Czyli całkiem nieźle. Wydawca zdecydował się na zabieg tylko częściowego przetłumaczenia pseudonimów bohaterów. Mamy więc Kapitana Amerykę, ale już Falcon nie staje się Sokołem. Okrzyk Hulka przetłumaczono jako… trzaskać/trzaskanie, ale ta zmiana urazić chyba może tylko najbardziej zagorzałych fanów. Za to bardzo podobać powinna się decyzja o zamieszczeniu dodatkowej strony z objaśnieniem kodu Budowniczych – kto ciekaw niezrozumiałych dialogów z albumu, może je odczytać teraz na własną rękę.

 

 

 

 

Cieszy, że polski czytelnik ma szansę poznać stosunkowo nowe historie ze świata Marvela we własnym języku. Dodatkowo próg wejścia dla nowego czytelnika w serię Marvel NOW! nie jest tak wysoki, jak w starszych komiksowych opowieściach uniwersum. Świat Avengers jako pojedyncza historia sprawdza się dość średnio, jednak jako wstęp do dłuższej, złożonej opowieści prezentuje się nad wyraz dobrze. Hickman naprawdę sporo treści zmieścił w tym albumie – może nawet za dużo, ale miejmy nadzieję, że będzie to procentować w kolejnych odsłonach serii. Avengers zapowiadają się na rozbudowane i ambitne dzieło, po które już dziś warto sięgnąć.

 

 

7.5
Ocena recenzenta
6
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Avengers #1: Świat Avengers
Scenariusz: Jonathan Hickman
Rysunki: Adam Kubert, Jerome Opena
Seria: Avengers, Marvel Now!, Klub Świata Komiksu
Wydawca: Egmont
Data wydania: lipiec 2015
Tłumaczenie: Jakub Syty
Liczba stron: 132
Oprawa: miękka
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328110526
Cena: 39,99 zł
Wydawca oryginału: Marvel Comics
Data wydania oryginału: 2014



Czytaj również

Ant-Man #1: Druga szansa
Ciężki los superbohatera
- recenzja
Thor #1: Gromowładna
Historia kołem się toczy
- recenzja
Avengers i X-Men #9: Axis
Co za dużo, co niezdrowo
- recenzja
Thunderbolts #2: Czerwony Postrach
Szpiegowska opera
- recenzja
Deadpool: Wyzwanie Draculi
Wakacje z Draculą
- recenzja
Star Wars Komiks - Poe Dameron: Eskadra Czarnych
Gdy antagonista staje się rzeczywistym bohaterem
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.