» Recenzje » Avengers #01: Ostatnia fala

Avengers #01: Ostatnia fala

Avengers #01: Ostatnia fala
Poszczególni członkowie Avengers mieli lepsze i słabsze momenty: Tony Stark stoczył Wojnę Domową z Kapitan Marvel, Thor stracił władzę nad Mjolnirem, a Steve Rogers był agentem Hydry. Poturbowani przez zawirowania z przestępcami, schowali peleryny do szafy. Jednak znów muszą się zjednoczyć.

Celestianie – bogowie – wrócili na Ziemię, a dokładniej... spadli martwi. Wraz z nimi przybyło również to, co ich zabiło, czyli "ostatnia wroga fala". Najwięksi ziemscy herosi: Kapitan Ameryka, Thor oraz Iron Man, łączą siły i razem z nowymi sprzymierzeńcami jeszcze raz stają do walki. Ale nawet mając za sobą potężną siłę rażenia, nie są w stanie dorównać Celestianom.

Nowi Avengersi pt. Ostatnia fala to niezła opowieść. Niby kolejne kosmiczne zagrożenie z kosmosu, ale pod ręką Jasona Aarona stające się wojną z efektownymi wstawkami. Zaczyna się od intryg: tu ktoś coś przemilczał, tam wyszła niebagatelna tajemnica na jaw, Odyn zna lokalizację potężnej broni, a niektórzy okazują się cieszyć bogatym dziedzictwem swoich poprzedników. Ciekawie zaczyna się również afera z Lokim, który po rozmowach z Odynem wciela w życie dość drastyczny plan. Do tego dochodzi powiązanie całej sytuacji z wydarzeniami rozegranymi ponad milion lat temu, kiedy to pierwsi obrońcy Ziemi pod wodzą Odyna walczyli o przetrwanie. Na deser fani otrzymują kilka istotnych faktów z ewolucji Homo sapiens, a także udziału Celestian w rozwoju ludzkości.

Jason Aaron jest jednym z twórców, którzy czasem radzą sobie z kreśleniem prostych, ale ciekawych opowieści. W Ostatniej fali mamy dreszczyk emocji, napięcie i widowiskową walkę finałową. Dużo też osiągnął dzięki rozszerzeniu roli, do tej pory epizodycznie pojawiających się postaci, zwłaszcza Ghost Ridera, który pod pieczą Aarona zyskał. Nie komplikuje kwestii dialogowych – nie sili się na mozolne tłumaczenie przeszłości bohaterów, co równocześnie zwiększa tempo przedstawionej wojny z Celestianami. Owszem, dla znających wcześniejsze przygody poszczególnych person, początek Ostatniej fali będzie przystępniejszy. Niemniej i bez tego wydarzenia są spójne i łatwe do odczytania.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Ilustracje do historii tworzyli Ed McGuinness, Paco Medina i Sara Pichelli. Wszyscy podeszli do tematu bardzo solidnie. Zarówno Celastanie, jak i ziemscy bohaterowie przedstawieni są w bardzo dynamicznych pozach. Niektóre rysunki, często trzymające mroczny klimat, przyciągają oko i zachęcają, aby podziwiać je dłużej. Niemniej głowni bohaterowie zdecydowanie zostali wygładzeni, a wręcz odmłodzeni. Do tego doszły soczyste kolory, dobrze dopełniające całość.

Patrząc równolegle na pierwszy tom Siedmiu wspaniałych spod ręki Marka Waida (scenariusz) w Marvel Now! 2.0, Jason Aaron wykonał o wiele solidniejszą pracę w Ostatniej fali. Przede wszystkim już na samym początku historia potrafi zainteresować. Avengersi wręcz robią to znacznie lepiej niż część serii z Marvel Fresh (m.in. Powrót Wolverine’a, Wojny Nieskończoności). Czy jednak tendencja się utrzyma? Zobaczymy.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


7.0
Ocena recenzenta
7
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Avengers #01: Ostatnia fala
Scenariusz: Jason Aaron
Rysunki: Ed McGuinness, Paco Medina, Sara Pichelli
Seria: Marvel Fresh, Avengers, Klub Świata Komiksu
Wydawca: Egmont Polska, Egmont
Data wydania: 16 czerwca 2021
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Marek Starosta
Liczba stron: 160
Format: 170x260 mm
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328152069
Cena: 39,99 zł



Czytaj również

Avengers. Nie poddamy się
Gdzie jest Ziemia?
- recenzja
Marvel Now! 2.0 Avengers #5: Tajne Imperium
Coś się kończy, coś się zaczyna
- recenzja
Avengers #02: Dookoła świata
Czy mogło być gorzej?
- recenzja
X-terminacja
Nic niezwykłego
- recenzja
 Amazing Spider-Man #02: Przyjaciele i wrogowie
Trochę się ułożyło, ale jednak nie do końca.
- recenzja
Venom #1
Kiedy jeden symbiot to za mało
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.