Peter A. Flannery, Decimus Fate i talizman marzeń
» Recenzje » Astonishing X-Men #1

Astonishing X-Men #1


wersja do druku

Bycie mutantem nie dla wszystkich

Autor: Redakcja: Balint 'balint' Lengyel, Marcin 'Karriari' Martyniuk

Astonishing X-Men #1
X-Meni rzadko odpoczywają. Ledwo co pozbędą się jednego zagrożenia, to już na horyzoncie majaczy kolejny wróg. A jak nie walczą, to zmagają się z politycznymi zawirowaniami. Co jednak się stanie, kiedy wróg jest bliżej niż kiedykolwiek indziej?

Astonishing X-Men Jossa Whedona (scenariusz) i Johna Cassaday’ego (rysunki) to seria, która może się pochwalić nagrodą Eisnera z 2006 roku w kategorii Najlepszej kontynuowanej serii komiksowej. W Polsce doczekaliśmy się jej w 2007 roku za sprawą Mucha Comics. Została wydana w czterech tomach: Obdarowani, Niebezpieczni, Rozdarci i Niepowstrzymani.

Najnowsze wydanie z 2018 roku Astonishing X-Men #1 jest ponad 300 stronicowym albumem zawierającym zeszyty oryginalnie wydawane w serii Astonishing X-Men #1-12 od Marvel Comics. Stanowi również pierwszą część trzytomowej serii, która zbiera to, co zostało już Polsce wydane, jak i zupełnie nowe przygody m.in. spod ręki Warrena Ellisa (Astonishing X-Men #25-35 i miniserii Astonishing X-Men: Ghost Boxes #1-2).

X-Meni za namową Cyclopsa postanawiają pokazać, że mogą być superbohaterami. Zwarci i gotowi ruszają do boju przy pierwszej nadarzającej się okazji. I kiedy wydaje się, że uratowanie zakładników z imprezy charytatywnej będzie uznane za sukces, pojawiają się niespodziewane komplikacje. Ceniona genetyk Doktor Kavita Rao ogłasza światu wynalezienie lekarstwa na mutację, substancję eliminującą gen-X i tym samym pozbawiającą mutantów mocy. Społeczność Homo Sapiens Superior zostaje podzielona, jedni pragną szczepionki, inni boją się, że zostaną do jej zażycia przymuszeni. Rozwarstwienie wśród mutantów osiąga niewyobrażalne skutki, a tam, gdzie toczą się moralne dyskusje, pojawia kolejny silny wróg.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Seria Astonishing X-Men dzieje się po wydarzeniach z New X-Men. Joss Whedon tym samym rozpoczyna nową historię, ale nie odcina od wspomnianego cyklu i na fundamentach walki z Cassandrą Novą i wydarzeniami na wyspie Genosha, rozwija kolejną intrygę.

Fabularnie komiks nie jest jednak równie ekscytujący, co ten Morrisona, za to zdecydowanie Whedon o wiele lepiej radzi sobie z kreacją bohaterów. Dzięki świetnej narracji od pierwszych stron uderza emocjonalny charakter opowieści. Główną zasługą takiego stanu rzeczy jest osadzenie mutantki Kitty Pryde jako kolejnego członka X-Men, oraz pomocy dydaktycznej w prowadzeniu zajęć w szkole Xaviera. Co ważne, Whedon wykorzystuje ją, aby odświeżyć zastane już relacje pomiędzy członkami X-Menów: Cyclopsem, Beast, Emmą Forest i Wolverinem. I to dzięki niej na starą gwardię mutantów patrzy się nieco z boku. 

W początkowych zeszytach Kitty Pryde częściej odnajdujemy w roli biernego obserwatora. Whedon dość subtelnie z każdym rozdziałem zwiększa jej rolę w opowieści. I to nie tylko jako członka grupy uderzeniowej, ale i osoby decyzyjnej. Postać Pryde jest tu zresztą mocno przez scenarzystę rozbudowywana, od dialogów, czy powrotu pewnych negatywnych emocji względem Emmy Forrest, aż do dawnych miłosnych uniesień co do innego mutanta.

W międzyczasie scenarzysta nie pozostawia jednak miejsca na puste pola. Nawarstwiające się problemy z lekarstwem rzucają na korporację Benetech nowe światło i kilka podejrzanych informacji. Również odczuwalne staje się napięcie wewnątrz grupy X-Men, a na wierzch wychodzą kolejne pretensje i wzajemne podejrzenia. Im mocniej zacieśniają się problemy wokół X-Menów, tym bardziej Whedon ukazuje rozwarstwienia w ich hierarchii. 

Astonishing X-Men to rysunkowe dzieło Johna Cassaday i kolorystyczne Laury Martin, którzy poprawnie obeszli się z historią. Średnio szczegółowe plansze dobrze zarysowują przygody X-Menów, a od czasu do czasu czeka i kilka ciekawych ujęć. Oczywiście widać nieco puste kadry, mniejszą szczegółowość, czy powściągliwość w kolorach. Niemniej trudno nie dostrzec świetnie ukazanych emocji bohaterów, grają nie tylko mimiką, ale również ciałem.

Joss Whedon co nietrudno zgadnąć dopiero buduje podwaliny pod swoje pomysły. Wykorzystanie nieco wątków z New X-Menów sprawiło, że pomimo wprowadzenia nowych rzeczy, zatwardziałym fanom łatwo przyjdzie wychwycenie subtelnych powiązań. Z drugiej strony Astonishing dla nowego czytelnika będzie trochę jak New X-Men – sprawi wrażenie niekompletnej, dość poszatkowanej historii.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


6.0
Ocena recenzenta
6
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Astonishing X-Men #1
Scenariusz: Joss Whedon
Rysunki: John Cassaday
Seria: Astonishing X-Men
Wydawca: Mucha Comics
Data wydania: 18 września 2018
Kraj wydania: Polska
Tłumaczenie: Tomasz Sidorkiewicz
Liczba stron: 304
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788365938244
Cena: 99,00 zł



Czytaj również

Astonishing X-Men - Wyd. zbiorcze #2
Jeszcze więcej problemów
- recenzja
New X-Men #2: Piekło na Ziemi
Piekło duszy
- recenzja
Astonishing X-Men #4: Niepowstrzymani
Wojna światów
- recenzja
Uncanny X-Force #4: Ostateczna Egzekucja
Ostateczny rozrachunek z przeszłością
- recenzja
Jessica Jones: Puls
Jessica Jones i ciąża
- recenzja
Uncanny X-Force #3: Inny Świat
A było tak dobrze...
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.