» Recenzje » Armada (wyd. zbiorcze) #3

Armada (wyd. zbiorcze) #3


wersja do druku

Super agentka czy dziewczyna w opresji?

Autor: Redakcja: Lavernia, Daga 'Tiszka' Brzozowska

Armada (wyd. zbiorcze) #3
Wydawnictwo Egmont kontynuuje prace nad zbiorczą reedycją cyklu Armada. W albumach, które znalazły się w trzecim tomie, Navis popadnie w nie lada kłopoty i będzie musiała zmierzyć się z poważnymi konsekwencjami swoich czynów. Gotowi, by sprawdzić w jakie tarapaty wpadła niesforna agentka?

W trzecim tomie zbiorczym Armady znalazły się epizody: Pułapka, Odzyskane wspomnienia, Niestały świat oraz Wolna strefa. Tradycyjnie już  poszczególne opowieści stanowią zamknięte całości, ale często odnoszą się do poprzednich epizodów, zwłaszcza w kontekście pogłębiania wiedzy o głównej bohaterce, jej dalszej ewolucji oraz budowania relacji z najważniejszymi postaciami zarządzającymi gigantyczną, kosmiczną flotą zamieszkiwaną przez niezliczoną liczbę ras. Luźny związek pomiędzy kolejnymi odsłonami otworzył przed autorami możliwość swobodnej realizacji różnorodnych, czasami całkiem oryginalnych, pomysłów. Sprawdźmy zatem, jaką rozrywkę zaoferowały poszczególne epizody.

Trzeci tom zbiorczy otwiera bardzo mocna Pułapka, przy czy najważniejsze jest nie to, co ukazane zostało na pierwszym planie, lecz konsekwencje działań Navis. Agentka odmawia wykonania rozkazu odstąpienia od zleconej wcześniej misji polegającej na pochwyceniu niezwykle groźnej terrorystki. Kontynuowane na własną rękę śledztwo doprowadza do odkrycia hańbiących Armadę informacji, jednakże próba naprawienia błędu i pociągnięcia winnych do odpowiedzialności doprowadza do totalnej katastrofy i tysięcy ofiar.

W tej historii autorzy zawarli też kilka interesujących zagadnień. Na pierwszym planie znalazła się oczywiście niesubordynacja Navis, chociaż do niej czytelnicy z pewnością się przyzwyczaili. Znacznie bardziej istotne są konsekwencje niewykonania rozkazu: z jednej strony łatwe do oceny, z drugiej zaś odkrycie Navis nie pozostawia odbiorcy obojętnym. Po raz kolejny okazuje się, że osoby na eksponowanych stanowiskach, od których zależy los milionów istnień, okazują się kanaliami pozbawionymi skrupułów. W tym elemencie komiks dalece wykracza poza ramy opowieści rozrywkowej, wchodząc w rejony gorzkiej, acz niezwykle uniwersalnej refleksji. 

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Pułapkę czyta się wybornie z jeszcze jednego powodu. Scenariusz jest majstersztykiem, intryga zaplanowana została po mistrzowsku, a tytułowa pułapka, w którą wpadnie Navis zaskoczy niejednego czytelnika. A co konkretnie się wydarzyło? To już czytelnik musi odkryć samemu.

Odzyskane wspomnienia oferują rozrywkę o zupełnie innym charakterze. Tym razem fani cyklu doświadczają nostalgicznej podróży ku pierwszej odsłonie serii: Ogień i popiół, aczkolwiek i tym razem autorzy zadbali, aby komiks zapewniał dwojakiego rodzaju wrażenia. Istotnym aspektem są rozważania o winie, karze i odkupieniu, co jest konsekwencją wydarzeń opisanych w Pułapce. Navis musi zmierzyć się z konsekwencjami swojej niesubordynacji, ale nie tylko ona stanowi o sile napędowej epizody; równie ważny jest powrót jej dawnego adwersarza, Heiliga.

Nieprzypadkowy jest też tytuł epizodu, bowiem w trakcie lektury czytelnicy otrzymują możliwość poznania historii Navis w chwili, gdy ta była ledwie dzieckiem wychowywanym przez robota. Epizod nie oferuje co prawda twista na miarę pułapki, jednakże w dalszym ciągu scenariusz można określić mianem bardzo interesującego.

Trzeci z tekstów, Niestały światkładzie akcenty na zabawę orientalną konwencją stylistyczną. Tym razem Navis musi przeprowadzić jeszcze jedno śledztwo na planecie wizerunkowo i mentalnie kojarzącej się z feudalną Japonią. W trakcie misji Navis musi nie tylko rozwikłać zagadkę, ale i kontynuuje proces rozwoju swojej osobowości, jak również uczy się radzić ze słabościami swojego charakteru. Wszystko to okraszone zostało dawką lekkiego, ale zupełnie niezłego humoru. W przypadku tego epizodu trudno mówić o twistach czy uniesieniach etycznych, co nie oznacza że jest to zły tekst. Nie, w żadnym wypadku! Niestały świat bawi lekkim żartem oraz wartkim scenariuszem.

Na tle pierwszych trzech tekstów Wolna strefa wypada zdecydowanie najsłabiej i bynajmniej nie dlatego, że Navis po raz kolejny wyprawiona została z misją z gatunku ryzykownych i okrytych płaszczem tajemnicy. Cóż, taka jej profesja. W trakcie lektury traktującej o polowaniu na arcygroźnego zabójcę czytelnicy znowu napotkają znajome twarze, jak również wybiorą się na kolejną tajemniczą planetę, której mieszkańcy żyją w pełnej symbiozie z globem. I historia mogłaby być ciekawa, gdyby nie nagłe zakończenie, zupełnie jakby autorzy świadomi liczby stron i rozrastającego się scenariusza postanowili skompresować go do standardowej formy.

Pewnego problemu nastręcza ocena oprawy artystycznej wszystkich czterech tomów. Po pierwszych odsłonach, w kolejnych wyparował efekt "wow”. Czytelnikowi najzwyczajniej w życiu mógł spowszednieć efekt prac Bucheta i triki takie jak niezwykle umiejętna zabawa perspektywą oraz dynamizowanie kadrów przestały już zaskakiwać. Ponadto zbyt często trafiają się kadry narysowane na kolanie, nijak nieprzystające do tych najlepszych. Problem ma charakter ogólny, chociaż w różnym stopniu dotyka każdego z albumów.

Pomimo słabszego jednego epizodu, cały album jest bardzo udanym tomem i fanów Armady raczej nie trzeba zachęcać do sięgnięcia po niego. Ważne jest także to, że autorski duet na razie ma mnóstwo sił i pomysłów, by tworzyć całkiem oryginalne, a przy tym zupełnie niegłupie, historie. W trakcie kolejnych wyzwań zwinność i siła Navis okazują się równie ważne jak rozwój jej charakteru. Metamorfoza bohaterki jest zauważalna i postępuje w dobrym kierunku, ale czy przełoży się na jej decyzje w kolejnych tomach? Zobaczymy!

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: Armada (wyd. zbiorcze) #3
Scenariusz: Jean-David Morvan
Rysunki: Philippe Buchet
Seria: Armada
Wydawca: Egmont
Tłumaczenie: Maria Mosiewicz
Liczba stron: 196
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
ISBN: 9788328150485



Czytaj również

Armada (wyd. zbiorcze) #2
Niby zabawnie, a jednak poważnie
- recenzja
Armada (wyd. zbiorcze) #1
Przygody charakternej agentki
- recenzja
Książęta Demony #1: Książę Gwiazd
Kosmiczny James Bond
- recenzja
Armada #15: Polowanie
Pod zwiniętymi żaglami
- recenzja
Lucky Luke #23: Daltonowie wciąż uciekają
Goscinny bez ikry
- recenzja
Kanibale Nowego Jorku
Z gułagu na salony
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.