» 100 naboi #05: Stracone jutro, część 1

100 naboi #05: Stracone jutro, część 1

Dodał: Paweł 'Singer' Niećko

100 naboi #05: Stracone jutro, część 1
8.4
Ocena użytkowników
Średnia z 5 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 3
Obecnie czytają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie czytam
Tytuł: 100 naboi #05: Stracone jutro, część 1
Scenariusz: Brian Azzarello
Rysunki: Eduardo Risso
Kolory: Patricia Mulvihill
Wydawca: Mandragora
Data wydania: maj 2003
Tłumaczenie: Orkanaugorze
Liczba stron: 72
Oprawa: miękka, kolorowa (Dave Johnson)
Papier: kredowy
Druk: kolorowy
Cena: 24,90 zł
Wydawca oryginału: DC Comics

%DANE%

Komu możesz zaufać?
Na mrocznych obrzeżach świata odpowiedź jest wciąż ta sama: NIKOMU. NAWET SOBIE.

Brian Azzarello i Eduardo Risso w swoim komiksie 100 naboi (seria uhonorowana prestiżową nagrodą Eisnera), zaglądają do mrocznych spelunek i ostrym światłem omiatają niebezpiecznych bywalców tych miejsc. Od drobnych przemytników i handlarzy narkotyków do elit władzy - wszystkich łączy nie tylko podarowana przez Agenta Gravesa nienamierzalna broń i amunicja. Czego częścią są oni wszyscy i kto to kontroluje, wciąż pozostaje tajemnicą - a to, czego nie wiedzą, może się okazać szkodliwe dla zdrowia.

Nie ma niczego lepszego we współczesnym komiksie.
Bill Savage


Źródło: Mandragora

Galeria

100 naboi #05: Stracone jutro, część 1
100 naboi #05: Stracone jutro, część 1
100 naboi #05: Stracone jutro, część 1
100 naboi #05: Stracone jutro, część 1
Zobacz wszystkie »
Tagi: 100 naboi | Eduardo Risso | Brian Azzarello | 100 naboi #05: Stracone jutro


Czytaj również

Księżycówka #2: Pociąg rozpaczy
Zatańcz z wilkołakiem
- recenzja
100 Naboi. Brat Lono
Szukając zapomnienia
- recenzja
Księżycówka #1
Księżyc w pełni
- recenzja
Batman Metal. Batman, Który się Śmieje #1
Walka z własnym odbiciem
- recenzja
Powrót Mrocznego Rycerza: Ostatnia krucjata
Gdzie Joker nie może… Joker wszędzie może…
- recenzja
Torpedo 1972
Podstarzały brutal
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.