» Baza karcianek » Artykuły » Veto - Niezbędnik Gracza

Veto - Niezbędnik Gracza


wersja do druku

Mała rzecz, a cieszy!

Autor: Redakcja: Maciej 'Zephyel' Kowalski

Veto - Niezbędnik Gracza

Bardzo sceptycznie podchodzę do wszelakiej maści "uroczych dodatków" prezentowanych przez wydawców różnych gier – czy to karcianek, planszówek, czy gier komputerowych. Nie wydałem ani złotówki na fikuśne skórki w League of Legends ani Dota2. Kiedy zbierałem popularne "kwadraty", czyli Warhammer Fantasy Battle, kupiłem narzędzia Games Workshop z przymusu. Faza na figurki się skończyła i do tej pory w mojej szafce leży prawie 200 złotych w miarkach, nożach i cążkach.

Dlatego też, kiedy Kuźnia Gier zdecydowała się wydać Niezbędnik Gracza (swoją drogą jest to chyba drugi albo trzeci tego typu produkt od nich), nie byłem pewny, czy chcę to kupić. Moja konsternacja nie trwała jednak zbyt długo, ponieważ wypłata przedświąteczna przyszła pierwszy raz na czas. Już następnego dnia w moich rękach znalazł się ten oto niezbędnik, który dzisiaj mogę dla was zrecenzować.




Pierwsze wrażenia

Przede wszystkim trzeba zwrócić uwagę na dwie różne wersje Niezbędnika. Pierwszą z nich jest ogólnodostępny produkt dla graczy, natomiast drugą wersją jest limitowany Niezbędnik gracza dla sędziów. Czym się różnią? Zawartość jest ta sama, ale pudełko sędziowskie, zamiast klasycznej czerni i srebrnego napisu "Veto", ma naniesioną grafikę (o taką). Moim zdaniem, obie wersje wyglądają równie dobrze, tylko inaczej.

Pudełko zrobione jest z tektury, która dodatkowo oklejona jest czarnym papierem, a na wieczku znajduje się ładnie dopasowany, srebrny napis "Veto". Jeśli chodzi o jego pojemność, to zmieści się w nim około 80 kart w koszulkach albo 110 bez. Miejsca na talię i sakwę wystarczy spokojnie. Problem może pojawić się w momencie, kiedy ktoś będzie chciał zagrać w "setnika".

Jeśli chodzi o znaczniki, to są wykonane z podobnego materiału co pudełko. W Niezbędniku gracza otrzymujemy 28 znaczników specjalnych (zmęczenia, szabli, agitacji i bitności) oraz 21 znaczników "kresek". Ponadto dostajemy też 11 bitych srebrnych dukatów, które potem wykorzystujemy podczas gry do podliczania skarbu. Wszystko znajduje się w małych woreczkach z zamknięciem strunowym. Jestem z nich w miarę zadowolony. Na pewno będą mi dobrze służyć, ale nie jestem pewny co do ich trwałości. Nie wiem, czy za jakiś czas grafika z jednej bądź drugiej strony nie zacznie się odlepiać, a niestety koszulek na znaczniki nikt jeszcze nie zrobił. Dukatom też niczego nie brakuje, ale szczerze mówiąc o wiele bardziej podobają mi się te złote dodawane do poprzednich zestawów. Podobna sytuacja ma się z "kreskami". Te czarne drewienka z poprzednich zestawów były o wiele ładniejsze.


Jadąc na turniej

Pierwszym testem przydatności Niezbędnika Gracza w moim przypadku są nadchodzące Indywidualne Mistrzostwa Polski 2012, które odbywać się będę w tym roku w Krakowie. Moja talia składa się z 64 kart do gry, karty frakcji oraz strategii. Wszystko to spokojnie mieści się w Niezbędniku, ale co mam zrobić z żetonami i dukatami? W pudełku nie ma dla nich miejsca, nawet jeśli wysypię je z woreczków i wrzucę luzem - muszę je więc brać oddzielnie. Nie jest to duży problem, ale co jeśli woreczków zapomnę i gdzieś zostawię? Jest to sytuacja czysto hipotetyczna, ale ludzie potrafią gubić laptopy, więc i mały woreczek ze znacznikami też się może gdzieś zapodziać.


Podsumowanie

Niezbędnik gracza to bardzo przyjemny gadżet – szczególnie ze względu na dużą ilość znaczników, które przydadzą się każdemu nowemu graczowi Veto. Oczywiście, mógłbym ponarzekać, że pudełko za małe i że dukaty srebrne, że pogoda nie taka jaką lubię - ale po co? Za 35 złotych otrzymujemy dobrze wyglądający i praktyczny zestaw dla każdego. Z wymianą srebrnych dukatów na złote też nie powinno być problemu - zapewne ktoś będzie chciał sprzedać stare wersje. Z tego, co się orientuję, to złote dukaty i drewniane kreski chodzą po około 20 złotych.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Komentarze


Szary Kocur
   
Ocena:
0
Osobiście, zawsze tekturowe żetony Kużni wspominam słabo. Mało trwałe, samodzielnie wypadające z wyprasek (co sprawiło, że gra dołączona do ,,Eryni" M.Krajewskiego okazała się być... Niekompletna! Brakowało pięciu różnych żetonów, co w zasadzie burzyło cały balans gry), często już w momencie rozpakowania podniszczone. Zniaczniki od Kuźni Gier? Dziękuję, nie piłem.
20-12-2012 15:53
~Ikarus

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Przeglądałem grę dodaną do wspomnianej przez Ciebie ksiązki i tamto faktycznie jest słąbe, jednak znaczniki do Veto czyli tekturowe kreski idukaty, które są już od dawna w ofercie Kuźni Gier są solidne. W Wargamerze są "znaczniki sklepowe", gdyby któryś z graczy zapomniał. I te same służa już na pewno rok i nic sie nie odkleja. Z tego co, wiem sędziowie (a przynajmniej jeden) miał zastrzeżenie do pudełka, bo tamto się rozklejało, ale też warto dodać, że pudełko dla graczy wygląda na bardziej solidne, niż to dla graczy.
20-12-2012 17:06
~Ikarus

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tfu.. oczywiście pudełko dla graczy wygląda solidniej niż to dla sędziów.
20-12-2012 17:07

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.