» Recenzje » Patchwork Doodle

Patchwork Doodle


wersja do druku

Czy prostokąt jest kwadratem?

Autor: Redakcja: Joanna 'Shadov' Walczak

Patchwork Doodle
Serię Patchwork powinien poznać każdy planszówkowicz lubiący lekkie i zarazem wciągające gry dwuosobowe. Dotychczas ograniczenie zabawy do dwóch graczy powodowało leżakowanie produkcji na półce, gdy przy stole zbierała się większa grupa. Za sprawą wersji opatrzonej podtytułem Doodle nie ma już miejsca na takie wymówki.

Ostatnimi czasy sporym powodzeniem cieszy się mechanika Roll and Write, czyli swego rodzaju wykreślanka. I to właśnie ten modny mechanizm wykorzystał Uwe Rosenberg podczas tworzenia Patchwork Doodle, przeznaczonego dla od 1 do 6 graczy. Przyjrzyjmy się zatem udostępnionej nam przez Lacertę wersji Print and Play wykorzystującej finalną mechanikę oraz szatę graficzną ze sklepowego wydania.

Główne założenie rozgrywki pozostało bez zmian w stosunku do poprzednich odsłon serii – Patchwork i Patchwork Express – gracze łączą niewielkie skrawki materiału, tworząc nowy i większy wzór, dzięki któremu zdobędą punkty zwycięstwa. Brzmi znajomo? Przebieg zabawy różni się już w większym stopniu.

Na początku tasujemy 30 kart skrawków, z których tworzymy zakryty stos na środku stołu. Dociągamy 8 wierzchnich kart i układamy je odkryte tak, by stworzyły wokół niego okrąg. Pionek ląduje między dowolnymi dwoma kartami. Wszyscy gracze (od 1 do 6) dostają losowo 1 z 10 kart startowych, kartkę z notatnika (9x9 kwadratowych pól) i ołówek. Każdy musi narysować skrawek startowy na swojej kartce, po czym rozpoczyna się właściwa gra.

Zabawa toczy się przez trzy rundy. W ramach każdej z nich rozgrywamy sześć tur oraz wykonujemy punktowanie cząstkowe. Podczas tury wystarczy rzucić kostką (o ściankach z wartościami 1, 1, 2, 2, 3, 3) i przesunąć pionek o wskazaną liczbę. Następnie gracze mogą spasować albo narysować skrawek z karty na swoim arkuszu. Skrawek dopasowujemy do własnych potrzeb: obracamy, rysujemy lustrzane odbicie i tak dalej, przy czym cały musi mieścić się na wolnych polach arkusza. Na koniec tury wystarczy odrzucić kartę ze wzorem i przejść do kolejnej tury, rzucając kością.

Po sześciu turach dochodzi do punktacji. W tym celu na swoich kartkach wszyscy odnajdują prostokąt złożony z pól zakrytych przez narysowane skrawki. Otrzymujemy tyle punktów, ile pól zajmuje największy kwadrat wchodzący w skład tego prostokąta, oraz po jednym oczku za każdy pozostały wiersz lub kolumnę w tym prostokącie. Przykładowo przy prostokącie o wymiarach 6x4 będzie to 18 oczek (4x4 za kwadrat oraz 2 za kolumny). Przed rozpoczęciem drugiej rundy wystarczy przesunąć pozostałe karty skrawków przed pionek i wyłożyć 6 nowych kart ze stosu. Podczas szóstej tury w ostatniej rundzie nie rzuca się kością i grający mogą narysować dowolny z trzech wzorów wciąż leżących na stole. Na koniec gry wystarczy zsumować oczka zdobyte podczas trzech cząstkowych punktacji i odjąć po jednym za każde puste pole na arkuszu. Triumfuje zdobywca największej sumy punktów.



Zaloguj się aby wyłączyć tę reklamę

Sposób punktacji może wydawać się trochę mętny, ale w praktyce jest bardzo prosty i prowadzi do ciekawego główkowania. Prędko okazuje się, jak ważną rolę pełnią dwa pierwsze punktowania, kiedy to różnice między graczami zwykle są największe. Przy ostatnim naliczeniu szwacze często mają już bardzo zbliżone i niemal całkowicie wypełnione arkusze, więc to na początku jest największa szansa na uzyskanie przewagi nad rywalami. W drodze do sukcesu warto korzystać z ułatwiających szycie, lecz jednorazowych zdolności, dzięki którym możemy wypełnić dowolne jedno pole, skorzystać ze wzoru sąsiadującego z pionkiem, lub przeciąć wskazany przez pionek skrawek na dwie części i narysować jedną z nich. Ostatnią akcją specjalną jest… użycie którejś z pozostałych po raz drugi.

Można pokusić się o stwierdzenie, że to jeszcze przystępniejsza wersja Patchworka, w której dopasowywanie skrawków wciąż bawi. Poza tym Doodle umożliwia tak grę solo – wykręcanie jak najwyższych wyników bez żywego rywala albo automy – jak i w gronie do sześciu osób. Niezależnie od liczebności grupy, zabawa przebiega sprawnie i zamyka się w 15-25 minutach, a to ze względu na symultaniczność rysowania tych samych skrawków. Cieszy również fakt, że gra stała się bardziej mobilna i nie chodzi tu jedynie o niewielkie rozmiary pudełka, lecz mniejszą przestrzeń potrzebną do rozłożenia komponentów.

Chociaż grafiki są już ostateczne, to w sklepowej edycji z pewnością będą prezentować się o niebo lepiej. Mechanicznie jest zaś więcej niż dobrze. To ciekawa wariacja oryginalnego Patchworka, jednak pozbawiona dążenia do uzyskania guzików i dylematów związanych z wyborem właściwego kawałka materiału. Szanse graczy są równe, a los na wszystkich wpływa tak samo – kość wskazuje wzór, jaki można przenieść na kartkę, akcje specjalne również są identyczne, a gracze nie mogą podkradać sobie upatrzonych wzorów. Ostatecznie wszystko sprowadza się do sprawności szwaczy wykorzystujących te same skrawki. Osłabione poczucie rywalizacji to dla mnie jedyna słabostka omawianej wykreślanki, choć dla bardziej pacyfistycznie nastawionych graczy będzie to wręcz zaleta.

Warto mieć na uwadze najnowszą odsłonę serii Uwe Rosenberga, ponieważ Doodle to przyjemna i bardzo lekka produkcja będąca zarówno alternatywą, jak i uzupełnieniem dla wcześniejszych Patchworków. Sprawdzi się szczególnie dobrze, kiedy chcemy coś pozszywać w większym gronie lub dysponujemy mniejszą powierzchnią do gry. Fanów mechaniki Roll and Write i Patchworka zapewne nie trzeba namawiać, za to inni powinni spróbować – może to właśnie Doodle przekona ich do wykreślanek.

Zdjęcia pochodzą z wersji Print and Play udostępnionej na potrzeby artykułu przez wydawnictwo Lacerta.

6
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Patchwork Doodle
Seria wydawnicza: Patchwork
Typ gry: familijna
Projektant: Uwe Rosenberg
Ilustracje: Klemens Franz
Wydawca oryginału: Lookout Games
Data wydania oryginału: 2019
Wydawca polski: Lacerta
Data wydania polskiego: marzec 2019
Liczba graczy: od 1 do 6
Wiek graczy: od 8 lat
Czas rozgrywki: 20 min.
Mechaniki: Paper and Pencil, Dice Rolling



Czytaj również

Patchwork Express
Za krótka kołderka? Nie tym razem
- recenzja
Montana
Wypasając... dynie
- recenzja
Kawerna: Jaskinia kontra jaskinia
Jaskinie dla dwojga
- recenzja
Mombasa
Giełda, kolonializm i poprawność polityczna
- recenzja
Patchwork
Uwe Rosenberg w nowej odsłonie
- recenzja
Agricola: Chłopi i ich zwierzyniec
Na miedzy u Kargula i Pawlaka
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.