» Wieści » Porządki w działach RPG-owych

Porządki w działach RPG-owych

19-04-2010 15:48 | Piotr 'Rebound' Brewczyński

Porządki w działach RPG-owych
Spostrzegawczy czytelnicy na pewno zauważyli, że w co poniektórych działach RPG-owych naszego serwisu pojawił się "stempelek" z napisem "archiwum". O co chodzi?

Cała akcja ma - w skrócie - usprawnić zarządzanie serwisem i sprawić, by prace redakcji skoncentrowały się na działaniach, które faktycznie przekładają się na jak największe zadowolenie naszych czytelników. Utrzymywanie kilkuosobowych redakcji działów, które notują kilka odwiedzin dziennie jest dla serwisu nieopłacalne nie tyle pod względem ekonomicznym, co "czasowym". Chcemy, by uszczuplenie redakcji działów "nieefektywnych" przełożyło się na poprawę jakości działów faktycznie najpopularniejszych i mogących zaoferować najwięcej ciekawej zawartości.

Ponadto, taki zabieg już zaczyna wpływać pozytywnie na szybkość podejmowania kluczowych decyzji przez administrację serwisu, a to samo w sobie jest niewątpliwie bardzo pozytywnym skutkiem.

Najprościej mówiąc, musimy coś poświęcić, by dalej się rozwijać.

Oczywiście, działy zarchiwizowane (dotyczy to kilku działów RPG-owych oraz działu Flames of War) nie tracą bezpowrotnie szansy na aktualizacje, zamieszczanie w nich wieści czy nawet reaktywację w momencie, kiedy będzie to nie tylko możliwe, ale także pożądane. Wszyscy redaktorzy pracujący w redakcjach działów zarchiwizowanych otrzymali propozycję dalszego współtworzenia serwisu (głównie przez pracę w dziale RPGO) i niektórzy z tej propozycji skorzystali. Mamy nadzieję, że ten nowy system przełoży się na wzrost jakości merytorycznej serwisu, jak również na zwiększenie jego możliwości rozwoju.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Tagi: Poltergeist


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Qendi
    @Gerard
Ocena:
0
Sorry, tak jak Cię lubię tak przegiąłeś z tym spadkiem zainteresowania. Przez ostatnie 2 miechy od kiedy reaktywowaliśmy Asylum statystyki nie to że pną ale wręcz szybują w górę z dnia na dzień, wystarczy tylko że coś się dzieje na stronie. W tej kwestii wod.polter było zawsze dużo łatwiej niż nam a jednak odadł. Szkoda, naprawdę szkoda
20-04-2010 23:40
kabuki joe
   
Ocena:
0
Qendi, daj namiar tego Asylum, chciałbym rzucic okiem.
21-04-2010 00:04
Gerard Heime
   
Ocena:
0
Dział de facto był martwy od jakiegoś czasu (od jesieni AFAIK) ale w tym czasie wzrostu zainteresowania nie zaobserwowałem (mówię ze swojej perspektywy, może kto inny ma lepsze informacje).

Tak czy siak dla mnie WoD jest tematem zamkniętym, wypaliłem się, nie chcę już publikować do tego systemu. Zwłaszcza, że publikowanie rzeczy za darmo, gdy nikt mnie nawet nie poklepie po plecach i nie powie "dobra robota" mnie niestety przestało kręcić.

O wiele bardziej się cieszę z takich rzeczy jak np. wydanie Operacji Wotan, bo przy tym było od zaje(tralala) roboty, ale przynajmniej mam z tego i kasę (nie jakąś rewelacyjną, ale znośną), i satysfakcję, że wydałem coś na papierze, i to w dodatku coś, co ludzie komentują na sieci. Bo niestety produkt (najlepiej taki materialny i za kasę) zawsze będzie budził większe zainteresowanie niż robota fanowska.
21-04-2010 00:06
~Kastor Krieg

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
@kabuki
Asylum: www.swiatmroku.pl - był zresztą news na Polterze niedawno ;)

@Gerard
Zaś co do redakcji, to prawda jest taka, że wypaliliśmy się już wcześniej i ciągnęliśmy to do premiery licząc na to, że uda się może zwerbować świeży narybek. Nie wiem jak ciebie, ale mnie WoD już zmęczył, a tym bardziej zmęczyło pisanie do niego. [...]

Tak czy siak dla mnie WoD jest tematem zamkniętym, wypaliłem się, nie chcę już publikować do tego systemu.


Publikowałem przez prawie całego oWoDa, nie widzę zmęczenia nWoDem. Może jestem bardziej odporny na wypalenie, dużo bardziej "skrzywdziła mnie" na motywacji ISA. A to, że czasu po prostu nie staje, to już insza inszość.

Zwłaszcza, że publikowanie rzeczy za darmo, gdy nikt mnie nawet nie poklepie po plecach i nie powie "dobra robota" mnie niestety przestało kręcić.

Well, absolutnie rozumiem. Osobiście bardzo sobie ceniłem na wod.polter prace twoje i Garnka. Poklepuje jednak po plecach nasz fandom słabo, może warto byłoby spróbować sił z zachodnim, który wiadomo że znacznie bardziej docenia takie sprawy i się mocniej angażuje (widzę choćby po RPGnet).

Akurat dział WoD miał atut w postaci dużej bazy tekstów, a i to nie przyciągnęło nowych ludzi.

Wiem z doświadczenia, że mało osób przeglada bazy tego rodzaju. Znacznie więcej osób obserwuje nowości, to co na pierwszej stronie widnieje i to uważa za "aktualny" content serwisu. Poniekąd słusznie, zresztą. Jeśli od września nic nie opublikowaliście własnego, to nie ma co się dziwić.

Glamour pisania to moim zdaniem nigdy nie był duży. Mam wrażenie, że ludziom nie chce się w ogóle pisać o WoDzie - nawet na blogach.

Na blogach to raczej tetrycy-teoretycy, niż ludzie mocniej sprofilowani. Ludziom się ogólnie nie chce pisać materiałów do RPG. Środowisko nam się zestarzało, narybku kreatywnego nie bardzo widać. Wygi mają zobowiązania i zero już radochy z publikowania, a młodzi nie widzą w tym żadnego celu. I tyle.

O wiele bardziej się cieszę z takich rzeczy jak np. wydanie Operacji Wotan, bo przy tym było od zaje(tralala) roboty, ale przynajmniej mam z tego i kasę (nie jakąś rewelacyjną, ale znośną), i satysfakcję, że wydałem coś na papierze, i to w dodatku coś, co ludzie komentują na sieci. Bo niestety produkt (najlepiej taki materialny i za kasę) zawsze będzie budził większe zainteresowanie niż robota fanowska.

Tutaj kudosy wielkie i nod uznania. Sam wiem jak to jest miliony własnych rodzonych znaków zobaczyć w hardcopy i na rynku. Nie moja nisza, Wolsung okazał się (niestety!) mi zupełnie obojętny, do leżakującego podręcznika nieprzeczytania, ale doceniam ze wszechmiar. :)
21-04-2010 00:56
~Headbanger

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Z WoDem to wogóle jest śmiesznie. Ilekroć czy na konwentach czy w knajpach spotykam RPGowców i pytają się w co gram... odpowiadam - No cóż mało gram, ale więcej prowadzę nWoDa...

Zaraz spotykam się z atakiem, że to syf, ruina, nie da się grać, głupie i wogóle bezsensu. Ale oWoD jest fajny.

Spoko... ale z drugiej strony... ile można grać w Warhammera?

To osobiste doświadczenie i wcale nie musi określać rzeczywistego stanu... ale u siebie (czytaj w Opolu), ludzie głownie grają w warhammera, neuroshimę (chyba nawet więcej), ostatnio klanarchię... i owoda.
Nie znam nikogo kto tak naprawdę by grał dłużej i ambitnej w nWoDa. Choć u jednego typa widziałem podręcznik do requiem. Czuje się trochę jak outsider gdy dochodzi do tego tematu, zwłaszcza u obcych rpgowców.

Podejrzewam że nWoD nigdy nie był tak popularny jak stara edycja... i pewnie nigdy nie będzie
21-04-2010 11:41
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
oWoD był fajny,
21-04-2010 11:49

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.