» Wieści » Portal wyda Don't Rest Your Head

Portal wyda Don't Rest Your Head

16-01-2009 00:14 | Maciej 'Feniks' Gorczyca

Portal wyda Don't Rest Your Head
Od pewnego czasu krążyły plotki o tym, że Wydawnictwo Portal zdobyło licencję i przetłumaczyło jakiś zachodni podręcznik RPG. Ignacy Trzewiczek na stronie Portalu potwierdza te informacje. Tą grą jest Don't Rest Your Head nominowana do Indie Award 2006 gra w konwencji surrealistycznego horroru. Zgodnie z zapowiedziami podręcznik powinien trafić do składu z końcem miesiąca.

Jednocześnie przypominamy, że Dział RPG Ogólny serwisu Poltergeist opublikował w 2007 roku recenzję Don't Rest Your Head autorstwa Tomasza 'kaduceusza' Pudło. Zapraszamy do lektury!
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Źródło: Wydawnictwo Portal
Tagi: Wydawnictwo Portal | nowości | indie | Don't rest your head


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Darken
   
Ocena:
+3
Mistrz :) Ciekawy jestem na ile sesji to starczy? Mam wrażenie, że nie będzie się dało w to grać jakoś specjalnie wiele razy, ale jako odświeżenie jest strasznie fajnym pomysłem. Dla wielu fanów, którzy trochę już się zakurzyli grając w stare tytuły i nie sięgając po zachodnie rewelacje może to być niezwykle odżywcze i inspirujące :)

No tak. W końcu gra musi mieć jak najszerszą tematykę. Bo w innym przypadku mogło by się zdarzyć, że trzeba by zagrać w coś innego a nie tylko pykać sobie w 2 letnie kampanie.
16-01-2009 20:16
Deckard
   
Ocena:
0
Z indie tak jest albo kochasz albo nienawidzisz.

Opcja trzecia - grasz i poznajesz.

@Feniks:
Jakie miałeś problemy z BE?
16-01-2009 21:04
8536

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Zasadnicze pytanie: ile i jakich kosci (k6, ale roznica kolorow) nalezy nabyc wraz z podrecznikiem?
16-01-2009 21:14
bukszpan
   
Ocena:
0
A w recenzji jest dokładna odpowiedz.

Cytuję:
Z drugiej jednak strony kłopotliwym wymaganiem jest posiadanie dużych pul kości w określonym kolorze. Gracz może w jednym teście rzucać nawet piętnastoma k6 (3 z Dyscypliny, 6 z Wyczerpania oraz 6 z Szaleństwa) przeciwko dwunastu k6 MG.
Koniec cytatu.

Każdy z trzech rodzajów kości gracza musi mieć inny kolor. MG może już sobie mieć wszystkie takie same.

Moim więc zdaniem wcale nie jest to tak strasznie dużo. Chyba że wbrew temu co jest napisane w recenzji, może być jednak tych kości jeszcze więcej.
16-01-2009 23:56
Cybrasty
   
Ocena:
0
To ciekawe że Portal wyda DRYH. Mi gra przypadła do gustu a w szczególności mechanika dominacji kości. Mam tylko nadzieje, że tłumaczenie wypadnie dobrze, chyba nie chcemy papierowych chłopców czy oficera TikTaka.
Co do worka kości - to są tylko k6 w różnych kolorach, można je dostać wszędzie, za bezcen dostaniemy dziesiątki mini k6 których używa się w bitewniakach.
Ja system polecam.
17-01-2009 00:19
Feniks
   
Ocena:
0
Kości to najmniejszy problem każdy gracz ma ich przynajmniej kilkanaście.
Cena jak dla mnie rewelacyjna kupuję jak tylko wyjdzie

PS: Deckard, żadnych po prostu po waszych zapowiedziach na forum doszedłem do wniosku, że kupię bo nie mogę krytykować czegoś czego nie widziałem i niestety jakoś po przeczytaniu nie odczułem ochoty na grę w to. Najwyraźniej gra nie dla mnie i tyle.
17-01-2009 06:03
~SOTH

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jak gracie z ludźmi którzy nie mają żadnych kościanych zwyczajów i rytów to może i rzeczywiście wystarczy bagatela 27 kości sześciościennych w czterech odmiennych barwach. Jeśli jednak gracze mają dodatkowo swoje kości to na stole to liczba ta może wzrosnąć o 15 za gracza a wiec przy trzech będzie ich wiec 57 na stole :)
Ta naprawdę „narracyjna” gra od razu przypomina mi się Word of Dorknes –arracja przez wielkie „Ny” nie to co Amber.


PS. Co do huraoptymizmu to Gaymanowskie pomysły są i to jest in plus. Mechanizmy z tej gry są łatwe w adaptacji na rzecz nWofD’a (d10 czy d6 pula hula i już). Sam motyw z nieśpiącymi/przebudzonymi przypomina podstawkę nWofD’a, tak jak i Kult oraz krainy snów od HPka. Póki ISA nic poważnego (Changelingi, Prometeanie, Magowie etc.) tam nie rzuciła można pomyśleć o jakimś takim przeplatańcu, samoróbce, wodosklejce ;)

17-01-2009 07:37
Feniks
   
Ocena:
0
SOTH bo rzecz jasna Wojtek staszek i Kazek muszą mieć osobne kości i nie może być tak, że każde z nich przyniesie po 10 kostek i jak któryś musi testować to razem MG ma do dyspozycji 40 kości nawet. Moim zdaniem demonizujesz z tymi kośćmi. Czego jak czego ale akurat k6, k10 i k20 ludzie mają zawsze najwięcej i nie jest to jakiś mega problem znaleźć po 10 kostek na gracza ja sam mam w domu coś koło 30k6.

Ale dokładniej skomentuje jak przeczytam bo troszkę skrajne wersje podajecie duce mówi o 3 kościach ty o 50 więc nieco rozbieżnie. Mimo wszystko wierzę bardziej w wersje duce jakoś.
17-01-2009 08:34
~soul31

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Są potrzebne 3 kości dyscypliny (białe) 6 kości zmęczenia (czarne) i 6 kości szaleństwa (czerwone) oraz 12 kości bólu używane przez mg (dowolny kolor).
17-01-2009 09:16
Feniks
   
Ocena:
0
Dzięki:) Czyli maksymalna pula rzutu może wynosić 15.
17-01-2009 10:08
~soul31

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Tak ale czasami trzeba zamienić dwie z białych na dodatkowe czerwone. Ale nadal 15 kości. Jednak czerwonych lepiej mieć z 8. I duża pula w tym systemie to zły pomysł , bardzo zły. Bo tu nie jest takie ważne czy się udało czy nie tylko która pula wyrzuciła najwięcej. Jak biała nic się nie stało , gorzej jak pula zmęczenia lub szaleństwa. O już totalnie źle,jak bólu.
17-01-2009 10:22
Vini
   
Ocena:
+1
I to właśnie odrzuca mnie w grach indie. Masa kości i jeszcze fikuśne udziwnienia co do nich.
17-01-2009 12:05
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Jest mnóstwo gier indie nie wykorzystujących wiader kości.
17-01-2009 14:41
Vini
   
Ocena:
0
No tak, ale mam wrażenie, że te "najbardziej promowane" właśnie tak ;)
17-01-2009 17:15
Siman
   
Ocena:
0
No nie wiem. W DitV to i owszem. Ale w IAWie max to 4, przy standardowych dwóch. W Polarisie, o ile mnie pamięć nie myli (dawno grałem) jest jedna i to bardzo rzadko używana.
17-01-2009 18:54
Vini
   
Ocena:
0
BE? ;)
17-01-2009 22:19
Siman
   
Ocena:
0
BE to jeden najbardziej niestandardowych Indiasów porównując go do innych Indiasów (np. pod względem ilości stron i zasad). ;]
17-01-2009 23:00
Deckard
   
Ocena:
0
BE po prawdzie było i jest marzeniem wielu twórców niezależnych, tak pod względem wykonania jak i powiązanej marki spoza branży gier. Mouseguard to niejako sequel tej praktyki...

Vini:

Nie za bardzo wiem, dlaczego liczba kości ma mieć decydujące znaczenie w systemie wprowadzającym kilka poziomów gry, zarządzanie scenami bądź posiadającym zintegrowane wypalarki potrzebnych rzeczy ;)

Średnio 5-12 na osobę/test. Maksimum... 13+(1 albo 2 na pomagającą postać współgracza).
18-01-2009 01:03
Darken
   
Ocena:
0
BE to jeden najbardziej niestandardowych Indiasów porównując go do innych Indiasów (np. pod względem ilości stron i zasad). ;]

Strony. BE to ok 340 stron a4(może mniej, trudno do końca to określić).

Zasady. Właśnie cała zabawa w indie, że każde różni się od siebie i od rpgów.
18-01-2009 22:04
~Bartosz 'Kastor Krieg' Chilicki

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Właśnie cała zabawa w indie, że każde różni się od siebie i od rpgów.

Zaaaraz. Niby że indie to "już nie rpgi"? Jakbym nie dostrzegał pracowitego kreślenia kolejnego szkodliwego podziału i nowego elitaryzmu, to bym pękł ze śmiechu. Przyznaj się, Darken, nabijałeś się kiedy z elytarnych oWoDziarzy, np. graczy "Narracja-To-Już-Nie-RPG" Maskarady?

Same old, same old. =='
18-01-2009 23:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.