» Wieści » Niefortunna publikacja

Niefortunna publikacja

06-06-2009 14:14 | Przemek 'Draker' Prekurat

Wczoraj na stronach naszego serwisu pojawiła się publikacja stanowiąca inspirację do gry fabularnej Kult, bazująca na niedawnej katastrofie Airbusa 330.

Kult jest systemem, w którym nie unika się podobnych tematów, lecz część czytelników poczuła się urażona wykorzystaniem aktualnej tragedii jako tematu sesji RPG.

Rozumiem to i w związku z tym w imieniu serwisu przepraszam za zamieszczenie materiału, który przez część z Was został uznany za niestosowny, szczególnie jeżeli weźmiemy pod uwagę świeżość opisywanych wydarzeń. Gwarantuję również, że dołożymy wszelkich starań, aby podobne sytuacje nie zdarzały się w przyszłości.
Tagi: Poltergeist | Kult


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Icon
   
Ocena:
-7
Malaggar

"Zamiast się rzucać i atakować innych użytkowników lepiej pisz merytorycznie."

Nie wiem, czy dobrze rozumiem - jak ja jestem atakowany przez Kastora - wszystko jest ok, nikt nie ma nic nikomu do zarzucenia.

Jak próbuje się bronić, to jestem bee? Tak to ma wyglądać? Wyjaśnij mi proszę, dlaczego ataki Kastora nie spotykają się z negatywną reakcją? Bo mam za mało kumpli na Polterze?
08-06-2009 17:53
Aesandill
   
Ocena:
+1
@ Icon
Ja nie w temacie, ale przypisywanie Kastorowi wielkiego poparcia na polterze(i wynikającej z tego polter-zmowy) to taki strzał w płot. Chyba drugie tyle osób co go popiera czasem, szczerze Go nie lubi :p (ale nie ja, jak co). (tak gwoli fandomowego rozjaśnienia sprawy)

Pozdrawiam
Aes
08-06-2009 18:03
Kastor Krieg
   
Ocena:
0
@Aes
Ja bym powiedział, że drugie, trzecie i czwarte, nie przeceniałbym mojego poparcia wśród zasobów ludzkich Poltera ;)

@Icon
... a nie, właściwie nie. PLONK.
08-06-2009 18:13
Aesandill
   
Ocena:
-1
W każdym razie, polterową maskotką nie zostaniesz, z całym szacunkiem :D

Ale za to jesteś (prawie) wolny od podejrzeń :)

Podrawiam
Aes
08-06-2009 18:20
Kastor Krieg
   
Ocena:
0
W każdym razie, polterową maskotką nie zostaniesz, z całym szacunkiem :D

Ani nie kandyduję :D

Ale za to jesteś (prawie) wolny od podejrzeń :)

To byłby dopiero luksus xD Na razie mam tyle satysfakcji, że choć poparcie nieliczne, to jakościowo pierwsza klasa. ;)
08-06-2009 18:32
kilroy
   
Ocena:
+1
Ale za to jesteś (prawie) wolny od podejrzeń :)
No co Ty... WSZYSCY są podejrzani! :P
08-06-2009 19:07
JesterRaiin
   
Ocena:
0
Hejo !
Ale flame się zrobił maluńki. Szkoda, że nikt się nie pofatygował wcześniej mnie o nim powiadomić - nie wiedziałbym w ogóle, że coś się stało, ale tak to bywa. Gdzie się toczy boje, tam się często zapomina o co. Dobra, jedziemy :

1. Jakość. To nie był scenariusz, ani nic poważnego, zwykła nowinka, a takich nie czuję się w obowiązku dopieszczać. Mimo to, sorry, niełatwo trzymać zawsze wysoki poziom.

2. Treść. KULT. "Bóg nie istnieje, tu się nie płacze". Move along, move along...

3. Nic o nas bez nas jak mawiają.

A teraz wybaczcie, muszę lecieć wykopać jakieś zwłoki, odlać się na nie i zakopać nogami do góry jak to mam w zwyczaju zaraz po kolacji złożonej z czarnych kotów z buraczkami.
08-06-2009 20:05
Aethan
   
Ocena:
-1
dobra, widzę że mój pierwszy post dziwnym trafem nie przeszedł, więc krótko i na temat:

Prawda, że Draker jest właścicielem serwisu, jego naczelnym i w ogóle ma tu pełnię władzy. Ma też pełnię odpowiedzialności zarówno prawnej jak i etycznej.

Prawa żadnego nie złamano. Ani w tekście, ani w komentarzu. Ukrywanie komentarzy które są bardziej pikantne mija się z celem zezwolenia na komentowanie, jeśli nawet użytkownik jest mniej miły i obły, tak żeby się każdemu podobać, to jest to bardzo nieeleganckie. Ale tak na Polterze jest. Jak się coś nie podoba, to nie wystarczy już dać minusa, trzeba uznać za trollowanie.

Zasad etycznych też nie złamano, może co najwyżej poprzez ukrywanie komentarzy, które nie były ani obelżywe (może za wyjątkiem jednego) ani łamiące prawo. Media mają respektować podstawowe prawa czytelników, widzów i słuchaczy, które są nadrzędne wobec redakcji, dziennikarzy, wydawców, producentów i nadawców. Tak etycznie.

Tylko pozornie - zasada ta jest w konflikcie z zasadą szacunku i tolerancji. Tekst, może był i średni, ale był tekstem o fantastyce - tekstem rozwijającym _fikcję_. Nie komentowano tam ani bólu bliskich ofiar, ani postaw pasażerów, nic. Tylko rzucony tekścik o tym, że samolot przeleciał przez załamanie czasoprzestrzeni i się pojawił w świecie znanym z Kultu. Tak więc proszę, nie wmawiajmy sobie, że tam było coś w zobiektywizowanym sensie mogło naruszać w stopniu większym niż znikomy uczucia czytelników.

Polter nie jest chyba jeszcze serwisem kondolencyjnym. Jest serwisem o fantastyce i o fantastyce był tekst.

A jeśli mówimy o dobrym smaku, to mój dobry smak zepsuł fakt wycofywania się ze swojej publikacji. Jak już się coś opublikuje, to trzeba być konsekwentnym - treść tekstu się nie zmieniła pomiędzy momentem publikacji a momentem zdjęcia tekstu. Więc plus dla użytkownika, który stwierdził, że jeśli najpierw się publikuje - potem myśli (jak wcześniej zauważono - Draker ma do tego prawo) to potem użytkownicy krytykują. Ergo nie zgadzam się, że usunięcie tekstu po jego publikacji było profesjonalne. Było nieprofesjonalne. Jakby publikacja była poza kontrolą redakcji - to tak, ale chyba przeszło to przez redakcję, tak? I tyle mam do powiedzenia w tej sprawie.

Ach, celem uzupełnienia: http://pl.wikipedia.org/wiki/Karta _Etyczna_Medi%C3%B3w
08-06-2009 21:28
sil
   
Ocena:
+5
Zwracam uwagę, że wzmiankowany tekst nie zniknął tak po prostu. Pojawiło się oficjalne wyjaśnienie dlaczego został zdjęty.

Draker nie siedzi i nie akceptuje każde tekstu. Od tego są ludzie w redakcji. Ktoś z nich popełnił w opinii właściciela serwisu błąd. Błąd ten został naprawiony, a sytuacja zapewne została już wyjaśniona wewnątrz redakcji, a wnioski na przyszłość wyciągnięte.

Internet to takie medium, gdzie właśnie istniej możliwość zdjęcia tego czy innego materiału. To nie print, gdzie na drugi dzień (czy ogólnie w kolejnym numerze) po czyimś błędzie można najwyżej puścić przeprosiny.

Można by zastanawiać się czy to w porządku, gdyby zdjęcia/zmiany tekstu dokonano po cichu - ale jak już pisałem na początku, tu poszło dokładne info, co, dlaczego, i czyją mocą zdjęto.

Do tego 'ukrywanie komentarzy które są bardziej pikantne' to nie cenzorskie zapędy redakcji (zresztą treść tych komentarzy można sobie przeczytać klikając w odpowiednim miejscu), ale wykorzystywana przez użytkowników funkcjonalność serwisu.

A wracając do meritum, czyli samej decyzji - przyznaję, że nie czytałem tego kontrowersyjnego tekstu, ale nawet bez tego uważam ją za słuszną.
08-06-2009 22:01
Aethan
   
Ocena:
-2
@sil:

to jeśli nacisnę na link [troll] przy twoim poście, to tylko ja nie będę go widział? Czy ktoś to może kontroluje? Muszę sprawdzić, bo nigdy tego nie robiłem.

edit: ooo... super funkcja. Każdy ma prawo ukryć mój post... I ja mogę ukryć każdego...

cyt: "Draker nie siedzi i nie akceptuje każde tekstu. Od tego są ludzie w redakcji. Ktoś z nich popełnił w opinii właściciela serwisu błąd. Błąd ten został naprawiony, a sytuacja zapewne została już wyjaśniona wewnątrz redakcji, a wnioski na przyszłość wyciągnięte."

Nie interesuje mnie co się dzieje wewnątrz redakcji Poltera i nie będzie mnie to interesowało. Ja jestem użytkownikiem.

cyt. "Można by zastanawiać się czy to w porządku, gdyby zdjęcia/zmiany tekstu dokonano po cichu - ale jak już pisałem na początku, tu poszło dokładne info, co, dlaczego, i czyją mocą zdjęto."

To byłoby zupełnie jak na Valkirii :P a poważnie - to jeszcze gorzej by było. Jeszcze raz powtarzam - nie interesuje mnie to. Sam fakt zdjęcia tekstu, bez względu na powód, oznacza, że redakcja nie działa dobrze i kropka. Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, tekst czytałem i uważam, że nie było żadnego powodu do zdjęcia tego tekstu. Uzasadnienie przedstawione przez Drakera mi zdecydowanie nie wystarcza. Mówiłem już, że Draker może tak zrobić, a ja mam prawo to komentować.
08-06-2009 22:12
~użytkownik

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
-2
'Nie interesuje mnie co się dzieje wewnątrz redakcji Poltera i nie będzie mnie to interesowało. Ja jestem użytkownikiem.'
Panowie, robi się absurdalnie. 'Jestem użytkownikiem, więc mam prawo być ignorantem'. Czekajcie, co kiedyś Jierdan miał zwyczaj mawiać? Ah, tak.
big lolz
08-06-2009 22:50
Aethan
   
Ocena:
-2
cyt.: "Panowie, robi się absurdalnie. 'Jestem użytkownikiem, więc mam prawo być ignorantem'. Czekajcie, co kiedyś Jierdan miał zwyczaj mawiać? Ah, tak.
big lolz"

A to ciekawe. Rozumiem, że wiesz, drogi użytkowniku, co się dzieje w redakcji GW, Rzepy, onetu, czy czegokolwiek tam czytasz. No bo jak nie, to jesteś ignorantem.

Twoim tokiem myślenia redaktorzy gazet, dzienników telewizyjnych, portali internetowych nie odpowiadają za treści publikowane przez medium, za które ponoszą odpowiedzialność, bo przecież tylko ignorant by nie zauważył, że jakiś tam redaktor to przepuścił a redaktor nad nim to zdjął i wszystko jest ok.

Redakcja to jest redakcja. Redakcja jak coś wypuszcza a potem cofa to sama bije się w piersi i ukazuje że dała ciała. Jak sobie najwyższy redaktor nie potrafi dobrać współpracowników, to ON ponosi za to odpowiedzialność. I nie twierdzę, że takie przypadki się nie zdarzanią, bo się zdarzają i są "wybaczalne". Sedno sprawy polega na tym, że w tym wypadku albo powodu w ogóle nie było, albo powód był bardzo wątły i nikły i moim zdaniem zdjęcie tekstu zrobiło więcej krzywdy Polterowi niż jakby tekst dalej sobie wisiał.
08-06-2009 22:59
~użytkownik

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Nie no, pewnie. Porównajmy Poltera do GW, a Drakera i redaktorów do Illuminati, zamkniętego kręgu, z którego nic nie wycieka, a których widzimy tylko na ekranie, siedzących do nas tyłem w fotelu, ze zmodulowanym głosem. Porównujesz redakcję, do której większość z nas ma numery GG, do naczelnego Onetu? Tak, wywalanie za okno argumentu o wewnątrzredakcyjnym miszmaszu bo mnie nie interesuje, co oni tam robią, to ignoranctwo. Nie żebyś musiał biegać po pisemne wyjaśnienie do redakcji, ale jak już ktoś Ci zapodaje wytłumaczenie, to wypięcie się na nie to pieniactwo. Byle do przodu, byle dorzucić swoje trzy grosze.
Zauważ, że w gazetach przeprosiny zawsze płyną od redakcji. 'Redakcja przeprasza za'.
Jaką odpowiedzialność? Skujesz go? Wyłączysz stronę? Tu nie ma odpowiedzialności oprócz tego, że niektóre posunięcia ludzie komentują, przez niektóre można się zrazić do serwisu. Ty piszesz, jakby lada chwila po Drakera miała przyjechać suka.
Krzywda? Jak ucierpiał z tego powodu Polter? Pół strony A4 mniej dość słabego zalążka(bo to był zalążek, tak? a nie cały artykuł? bo jak cały to heh...) artykułu do Kultu. Wiesz, mieszkam w Irlandii, na pokładzie samolotu zginęły trzy Irlandki. Moja znajoma znała jedną z nich i była sprawą głęboko wstrząśnięta(choć była to znajomość bardzo pobieżna, tym bardziej zdziwiła mnie tak emocjonalna reakcja), ja sam o mało straciłem kogoś i siebie w poważnym wypadku, 'znam ten ból'. Powiem szczerze, że mnie tekst ni grzał ni ziębił, póki nie zobaczyłem autentycznego smutku, 'uświadomienia własnej śmiertelności' drugiej osoby powiązanego z katastrofą. Wspomnienie artykułu mnie wtedy ubodło, zwłaszcza wzmianka o nieodbierającym telefonie komórkowym - źródle złudnej nadziei o przetrwaniu ukochanej osoby. TV i prasa serwuje mi replay tej tragedii ze szczegółami na co dzień, myślę, że dam sobie radę bez motywu porwania tego samolotu w wir czasoprzestrzenny i zjedzenia pasażerów przez rekiny na stronie głównej.
Swoją drogą - czy autor(kto to był, ktoś pamięta? wypowiadał się w temacie?) zamierza pójść za sugestią i umieścić artykuł na forum? Wilk syty i owca cała - dla tych którzy go chcieli będzie, a ci którzy go nie chcieli wiedzą by tam nie zaglądać.
08-06-2009 23:26
Aethan
    Nie no, spokojnie. Jak to mówił JB z Tenacious D - Let's fight his music with our music ;P
Ocena:
-1
cyt. "Nie no, pewnie. Porównajmy Poltera do GW, a Drakera i redaktorów do Illuminati, zamkniętego kręgu, [...]"

Erystyka, słaba z resztą.

cyt. "Tak, wywalanie za okno argumentu o wewnątrzredakcyjnym miszmaszu bo mnie nie interesuje, co oni tam robią, to ignoranctwo. Nie żebyś musiał biegać po pisemne wyjaśnienie do redakcji, ale jak już ktoś Ci zapodaje wytłumaczenie, to wypięcie się na nie to pieniactwo."

Nie pieniactwo tylko komentarz, jest takich już ponad 90 pod tym newsem.
I tak, to, że Draker jest moim kuzynem nic nie znaczy. Dla mnie Polter mógłby być stronką, gdzie produkuje się zgraja pseudotwórców, ale niech wtedy nie nazywa się serwisem profesjonalnym, czy półprofesjonalnym. A za taki chyba się ma (a przynajmniej ja mam pewne mniemanie o jego poziomie), skoro ma swoją Redakcję, jest własnością przedsiębiorcy, jest wydawany i służy realizacji umów patronackich. Szczególnie wydawnictwa jak sądzę wymagają pewnego poziomu profesjonalizmu. Jednym z tych wyznaczników jest odpowiedzialność redaktora naczelnego za publikowaną treść. Prawnie sprawa wygląda bardzo podobnie.

cyt. "Byle do przodu, byle dorzucić swoje trzy grosze."

I kto tu mówi o pieniactwie...

cyt. "Zauważ, że w gazetach przeprosiny zawsze płyną od redakcji. 'Redakcja przeprasza za'."

Brawo, słuszna uwaga.

cyt. "Jaką odpowiedzialność? Skujesz go? Wyłączysz stronę? Tu nie ma odpowiedzialności oprócz tego, że niektóre posunięcia ludzie komentują, przez niektóre można się zrazić do serwisu. Ty piszesz, jakby lada chwila po Drakera miała przyjechać suka."

Sugeruję czytać posty. Napisałem wyraźnie, że żadne prawo nie zostało złamane. Mylisz porządek etyczny z porządkiem prawnym. Na gruncie prawnym Draker jako osoba publikująca stronę odpowiada za wszystko, co się na niej znajduje. Chętnie wyjaśnię różnicę między porządkami, ale na privie, a polecam książki z zakresu prawoznawstwa. :P

cyt. "Krzywda? Jak ucierpiał z tego powodu Polter? Pół strony A4 mniej dość słabego zalążka(bo to był zalążek, tak? a nie cały artykuł? bo jak cały to heh...) artykułu do Kultu."

Znów odsyłam do czytania postów. Wizerunek ucierpiał bo trzeba było tekst zdjąć i opublikować news przepraszający. Kult nie ucierpiał (z całym szacunkiem dla twórcy tekstu).

cyt. "Wiesz, mieszkam w Irlandii, na pokładzie samolotu zginęły trzy Irlandki. Moja znajoma znała jedną z nich i była sprawą głęboko wstrząśnięta(choć była to znajomość bardzo pobieżna, tym bardziej zdziwiła mnie tak emocjonalna reakcja), ja sam o mało straciłem kogoś i siebie w poważnym wypadku, 'znam ten ból'. Powiem szczerze, że mnie tekst ni grzał ni ziębił, póki nie zobaczyłem autentycznego smutku, 'uświadomienia własnej śmiertelności' drugiej osoby powiązanego z katastrofą. Wspomnienie artykułu mnie wtedy ubodło, zwłaszcza wzmianka o nieodbierającym telefonie komórkowym - źródle złudnej nadziei o przetrwaniu ukochanej osoby."

Czy jak grasz w RPG (a myślę że czasem grasz) to również dostajesz zawału jak twoja postać umiera? Po przeczytaniu tego tekstu znajoma nabrała nadziei, że może telefon jej koleżanki działa? Trochę dystansu do swojego hobby. Z resztą, mówisz, że dopiero wtedy to ubodło. Wcześniej rozumiem nie bardzo...
Szczere kondolencje dla znajomej.

cyt. "TV i prasa serwuje mi replay tej tragedii ze szczegółami na co dzień, myślę, że dam sobie radę bez motywu porwania tego samolotu w wir czasoprzestrzenny i zjedzenia pasażerów przez rekiny na stronie głównej."

Wystarczy przełączyć kanał lub nie wchodzić i nie czytać tego tematu. Takie przypadki naprawdę są jednostkowe, że ktoś czuje się dotknięty osobiście tragedią, w porównaniu do całej rzeszy ludzi którzy się tak nie czują i nie frustrują się jak Ty na widok jakiejkolwiek wzmianki. Ja również czułem się bardzo dotknięty, kiedy mało nie straciłem wójka w katastrofie MTK. Ale jakoś nie roniłem łez przed telewizorem gdy widziałem relacje z tego miejsca.

Ogólnie mniej emocji, więcej argumentów.
09-06-2009 00:36
sil
   
Ocena:
+5
@Aethan

Danie ciała przez redakcję - skoro potrzebne było takie działanie - jest niezaprzeczalne Jednak polter jako serwis wyszedł z tego z twarzą.

Redakcje, i nie ważne czy Poltera, Wybiórczej czy Onetu tworzą ludzie. Ludzie popełniają błędy - polegające chociażby na tym, że nie potrafią wyczuć w jakim przypadku powinni skonsultować z 'górą' swoje działanie (tu publikację tego tekstu). Jestem przekonany, że po tym incydencie redaktorzy będą już wyczuleni na podobne akcje. Nie da rady wszystkiego przewidzieć za wczasu i odpowiednio ubrać w procedury.

Przy tym to jak mocno kto przeżywa jakąś tragedię jest tu sprawą drugorzędną, sprawą czwartorzędną jest jakość zdjętego tekstu. Po prostu, tak zwyczajnie po ludzku, uważam za niestosowne przerabianie konkretnej tragedii prawdziwych ludzi na fajny motyw na sesję.
09-06-2009 01:06
Aethan
   
Ocena:
+1
@sil

Zgoda, że tworzą ludzie i zgoda, że teraz będa wyczuleni na takie sytuacje, chociaż wątpię, żeby to wyszło im na dobre.

Różnimy się w opiniach na temat tego, czy P wyszedł z twarzą czy raczej właśnie przez zdjęcie tekstu i publikację newsa swój wizerunek naruszył.

Ja osobiście nie zgadzam się z Tobą w kwestii, że przerabianie ludzkiej tragedii nie jest materiałem na sesję, bo w niektórych systemach to się dzieje cały czas. Szczególnie w horrorach. Nie powinien, jak rozumiem, według Ciebie powstać np. film o WTC? Uważam, że rozegranie sesji bazującej na podstawie nawet tragicznych wydarzeń, nie musi tych wydarzeń dezauwować. Wręcz przeciwnie, czasami udaje się wczuć w strach osób, które na przykład ginęły w torturach oczywiście w dużo mniejszym stopniu. A potem, uświadamiając sobie, że takie wydarzenia działy się naprawdę, można moim zdaniem lepiej rozumieć zdarzenia, na których MG bazował sesję. W Role-Playu chodzi również pewne przeżycie, a nie tylko o turlanie, prawda?
09-06-2009 01:23
Feniks
   
Ocena:
+8
Dobrze na wstępie informuję, że po prostu bez wdawania się w dyskusję wszelkie teksty w których porównywać się będzie redakcję polera do ZSSR lub nazistów będę kasował jako nawoływanie do feljmu oraz fałszywe oszczerstwa.

Polter jest instytucją prywatną więc chyba Draker ma prawo decydować co na jego własnym serwisie uchodzi jeszcze za dobra a co za już nie smaczne. Dlatego też Wyborcza ma nieco inne tematy artykułów niż Fakt, nikt jednak nie nawołuje o powszechnej cenzurze z GW i zamachu na wolność słowa.

Mnie zawsze uczono, że jak przychodzi do mnie ktoś i mówi, ej stary wiesz to co zrobiłeś sprawiło, że jest mi przykro, to należy powiedzieć "przepraszam nie zdawałem sobie sprawy" i naprawić.

Poprawność polityczna to rzeczywiście zło no najnormalniej w świecie nie można murzyna już nazywać czarnuchem, a dziecka z zespołem Downa debilem, świat na głowie stanął, że też ludzie mają czelność liczyć się z uczuciami innych. Skandal!

Ode mnie tyle w tej prawie, dyskutujcie sobie, każdy ma prawo do swojego zdania, ale teksty na poziomie

"Oczywiście, że poprą - wszak to Obrońcy Moralności Stojący Ponad Zwykłymi Śmiertelnikami takimi jak my Miodku.

To zresztą ciekawy mechanizm - usunięcie tekstu za nieodpowiednie treści, a następnie wmawianie, że tekst został usunięty z zupełnie innego powodu. To świetnie obrazuje zakłamanie naszych cenzorów. Techniki rodem z ZSRR czy nazistowskich niemiec, gratuluję, naprawdę - hitler i lenin byliby z was dumni."

Po prostu będę kasował.
09-06-2009 03:11
~LaMedusa

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
no i mam 100 wpis, fajnie (zapomniałam tylko mojego hasła ale co tam...)
09-06-2009 07:50
Aethan
   
Ocena:
-7
09-06-2009 08:30
~XeroBoy

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
-4
Jak VielkieSpiski pisały o cenzurze na polterze to były złe, fe i burzyły spokojną wodę, więc trzeba było je zbanować.
Rację mają tylko zbanowani... eee... martwi?
09-06-2009 09:49

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.