» Recenzje » Star Trek

Star Trek


wersja do druku

Beam me up, Scotty!

Autor: Redakcja: Piotr 'Clod' Hęćka

Star Trek
Reboot serii Star Trek w 2009 roku był niemałym wydarzeniem w świecie filmu. Nieco zapomniana gwiezdna saga przypomniała o swoim istnieniu za sprawą reżysera J.J. Abramsa, a obraz zebrał w większości pozytywne recenzje – Polter ocenił go na 8/10. Z tego względu w maju na ekrany kin trafi sequel, natomiast jakiś czas temu swoją premierę miała gra towarzysząca filmowi. Po kilku godzinach spędzonych z tą produkcją mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że komputerowy Star Trek mocno zniechęcił mnie do obejrzenia przygód Spocka na wielkim ekranie.

____________________


Historia przedstawiona w grze rozgrywa się między pierwszym a drugim filmem. Nie ma to jednak większego znaczenia – fabuła jest mierna i stanowi tylko tło dla kolejnych, takich samych strzelanin i powtarzalnych zagadek. Tak jak filmowy pierwowzór wręcz oczarował mnie specyficznym, typowo startrekowym klimatem, tak tutaj magii nie uświadczymy niemal (głosów postaciom użyczają oryginalni aktorzy) w ogóle. Po pierwszej misji nie znalazłem właściwie żadnego powodu, żeby z zainteresowaniem wyczekiwać dalszych wydarzeń.

Pod względem gameplayu gra przypomina nieco Binary Domain czy Gears of War – akcję obserwujemy z perspektywy trzeciej osoby, a głównym zadaniem jest unieszkodliwianie jaszczuropodobnych kosmitów. Na początku rozgrywki musimy zdecydować, którym bohaterem chcemy kierować – do wyboru jest Kirk i Spock. Różnice między nimi są iluzoryczne – ten pierwszy teoretycznie ma większe umiejętności związane z walką, natomiast drugi woli skradanie i ciche eliminowanie wrogów, jednak "w praniu" okazuje się, że najskuteczniejszą techniką jest po prostu parcie przed siebie i nieprzejmowanie się ukrywaniem przed przeciwnikami. Grę przeszedłem jako Spock i momenty, w których z własnej woli wykorzystywałem jego zdolności mogę policzyć na palcach jednej ręki. W każdej misji biorą udział obie postacie – można więc wykorzystać tryb kooperacji i pograć we dwóch – w przypadku braku kompana kontrolę nad drugim bohaterem przejmuje komputer. Robi to jednak słabo – Kirk był wręcz bezużyteczny, a jego wartość bojowa tylko nieznacznie przekraczała zero. Do tego towarzysz kilka razy zapewnił mi sporą dozę irytacji, raz po raz blokując się w drzwiach i powodując konieczność wczytania poprzedniego zapisu.


Fascinating...

Można przeboleć wiejącą z każdego zakamarka nudę, potwornie ociężałe ruchy postaci, identycznych przeciwników czy małą różnorodność oręża – nawet z takimi problemami da się bez stresu pograć i chwilę później o tym zapomnieć. W Star Treku mamy jednak do czynienia z fatalnie wykonanymi lokacjami, okraszonymi ogromną ilością błędów i niedoróbek. Poziomy zostały po prostu źle zaprojektowane. W zbyt wielu przypadkach przez długie minuty musiałem kluczyć po całym terenie, żeby w końcu, po trudach i znojach, odnaleźć drogę do wyjścia. Gra jest przez to zwyczajnie irytująca, zwłaszcza w połączeniu z takimi atrakcjami, jak słabo oznaczone pułapki, które zabijają w ułamku sekundy. Sytuację trochę poprawiają rozmieszczone tu i ówdzie zagadki w formie zręcznościowo-logicznych minigier, jednak ich powtarzalność szybko zaczyna nużyć.

Zastrzeżenia można mieć też do grafiki. Włączając produkcję, szczerze się zdziwiłem, że patrzę na produkt, który dopiero co ukazał się na rynku. Słabo wypadła zwłaszcza mimika twarzy, która zatrzymała się mniej więcej na poziomie z 2004 roku. Za to na przeciwległym biegunie stoi oprawa dźwiękowa. Dzięki oryginalnej muzyce i zatrudnieniu filmowych aktorów mamy chociaż namiastkę startrekowego nastroju. Słynne "live long and prosper" zawsze brzmi dobrze.


Gry mimo szczerych chęci nie jestem w stanie polecić nawet fanom gwiezdnego uniwersum. Jak widać, klątwa okołofilmowych produkcji, poza nielicznymi wyjątkami, wciąż ma się dobrze...

Plusy:
  • muzyka
  • głosy postaci
Minusy:
  • nuda
  • niedoróbki
  • grafika


Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
4.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Star Trek: The Game
Producent: Digital Extremes
Wydawca: Namco Bandai
Dystrybutor polski: Cenega Poland
Data premiery (świat): 23 kwietnia 2013
Data premiery (Polska): 10 maja 2013
Strona WWW: www.startrekgame.com//intl/uk/
Platformy: PC
Sugerowana cena wydawcy: 119,90 zł
Tagi: Star Trek



Czytaj również

Star Trek Adventures: The Klingon Empire Gamemaster Toolkit
Narzędziownik Klingońskiego MG
- recenzja
Star Trek Adventures: Back to Reality
Kwantowi załoganci
- recenzja
Star Trek Adventures: Klingon Core Rulebook
Wojowniczy Star Trek, czyli Klingoni
- recenzja
Star Trek Adventures: Enterprise Player Characters
Mostek Enterprise w rękach Graczy
- recenzja
Star Trek: W nieznane
Przygoda trwa dalej
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

garfields
   
Ocena:
+1
:) Ubawiło mnie zdanie
@"słabo oznaczone pułapki, które zabijają w ułamku sekundy"

Przecież pułapki powinn być:
1) niewidoczne dla celu
2) niebezpieczne (śmiertelnie)
13-05-2013 16:25
Aure_Canis
   
Ocena:
0
Niekoniecznie. Pułapka może mieć na celu ogłuszenie / paraliż / skrępowanie i wiele innych. Śmiertelnośc nie jest domniemana.
13-05-2013 16:31
gower
   
Ocena:
0
@garfields
To zależy od tego, czego oczkujesz po grze. Jeśli zmusza do przechodzenia metodą prób i błędów, to dla większości graczy jest to dzisiaj duży błąd:)
13-05-2013 16:38
garfields
   
Ocena:
0
Ja nie jestem większością graczy :)

Dla mnie pułapka (w grze komputerowej) powinna być możliwa do rozbrojenia lub możliwa do obejścia. Jeśli jej nie zauważę i uruchomię czy też uruchomię przy próbie rozbrojenia - moj błąd.

Gdy jest widoczna z daleka (lub, o zgrozo, oznaczona!), to nie jest to pułapka, a jedynie straszak, który może być niebezpieczny tylko dla całkowicie nieogarniętego gracza.

Jeśli jest niemożliwa do przejścia i uruchamia sie zawsze, niezaleznie od działań gracza, to jest to po prostu złośliwość twórców.
13-05-2013 16:56
gower
   
Ocena:
0
Żeby być możliwa do rozbrojenia lub obejścia, musi być możliwa do zauważenia. Sądzę, że recenzentowi chodziło właśnie o to, że zauważyć się ich nie da i trzeba przechodzić metodą prób i błędów. Pewnie autor sam się wypowie, jak tu zerknie:)
13-05-2013 17:00
Khubas
   
Ocena:
0
Melduję się. Jeśli w grze nieoznaczonych pułapek jest za dużo i po raz któryś musisz zaczynać ten sam poziom, wtedy gra staje się niezwykle irytująca. A na domiar złego tutaj postać rusza się bardzo ociężale i czasem śmierć nie wynika z błędu gracza, tylko z fatalnego sterowania.
13-05-2013 19:53

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.