» Wieści » Piraci to zło konieczne?

Piraci to zło konieczne?

12-11-2009 13:48 | Michał 'shergar' Tronina

Piraci to zło konieczne?
Według ostatnich badań przeprowadzonych przez organizację The Independent Games Developers Association, spora część deweloperów w Wielkiej Brytanii uważa, że plaga piractwa została opanowana i nie stanowi zagrożenia. Jednak niemalże wszyscy ankietowani potwierdzają, że piractwo to stale rosnące zagrożenie. Aż 60% przebadanych uważa, że proceder ten nie ma większego wpływu na wyniki ekonomiczne producentów gier. Trochę dziwi, że zaledwie 10% deweloperów uważa piractwo za realne i bardzo niebezpieczne zagrożenie.

Oto, jak wyniki ankiety podsumował Richard Wilson, CEO TIGA:

"Wyniki badań dotyczących piractwa przeprowadzone przez TIGA pokazują, że brytyjscy deweloperzy biorą inicjatywę w swoje ręce, kiedy nadchodzi czas zmierzenia się z problem piractwa i poszukują nowych dróg dostarczania gier i komunikacji bezpośredniej ze swoimi klientami.

Deweloperzy nie są zadowoleni z rozwiązywania tego problemu i wolą sami szukać rozwiązań niż polegać na rządowych działaniach. To testament dla pragmatycznego podejścia branży gier."
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
Źródło: gry.wp.pl
Tagi: gry | piractwo | deweloperzy


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

~heh

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
-2
No cóż, oczywiście piractwa nie popieram, ale uważam, że osoby które miałyby kupić oryginalne gry i tak je kupią . A to że piractwo zostanie całkiem zlikwidowane nie sprawi że obroty firm nagle poszybują kilkuset krotnie w górę.
12-11-2009 16:53
shergar
    ...
Ocena:
-1
Przede wszystkim piractwo to naturalna kolej rzeczy, więc nigdy nie zniknie. Nawet piractwo ma pewne zalety, np. instalujemy nielegalny system, przyzwyczajamy się do niego, kiedy nas stać kupujemy oryginał tego samego systemu, bo wiemy, że spełnia nasze oczekiwania i potrafimy go obsługiwać. W przypadku gier jest trochę inaczej. Niby sporo osób deklaruje się, że ściąga pirata tylko po to, żeby sprawdzić czy warto grę instalować. Niestety niewiele spośród tych kupuje rzeczywiście oryginalny produkt. Sporym problemem jest na pewno cena gier. Gdyby oscylowała na poziomie do 50zł to myślę, że producenci i wydawcy i tak by na tym zarobili co najmniej tyle samo co na grach za 80-100zł. Ale dość istotna jest też sama dystrybucja. Dobrym pomysłem jest przetwarzanie w chmurze i to może być strzał w dziesiątkę. Jedynym warunkiem jest w miarę szybkie łącze, ale za kilka lat 4mb powinny być normą. W przyszłym roku LTE będzie już prawie na porządku dziennym a to diametralnie zmieni postać rzeczy (max. transfer 77MB dla UL, 300MB dla DL). Wracając do przetwarzania w chmurze. Tutaj gracz nie musi dysponować super kompem, bo gra się przez neta, używając browsera bądź specjalnego klienta, wszystkie operacje przetwarzają serwery. Dodatkowo płacimy za realny czas spędzony z grą. Piractwo będzie zawsze, ale można je nie tyle co ograniczyć, co bardziej zachęcić graczy do wydawania pieniędzy na gry. Tym bardziej, że na tym najbardziej skorzystają gracze, większe zyski to także lepsze produkcje i być może więcej gier.
12-11-2009 20:01
~Raziel

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
+1
"sporo osób deklaruje się, że ściąga pirata tylko po to, żeby sprawdzić czy warto grę instalować. Niestety niewiele spośród tych kupuje rzeczywiście oryginalny produkt."

Zamiast tak czczo gadać podaj dane. Ot co, bo na razie to jest brzmi tak "wydaje mi się że tak se tylko gadają że kupią te gierki a tak na prawdę to sobie płytki wypalają"
13-11-2009 00:38
~Yr

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
"To testament dla pragmatycznego podejścia branży gier"

O co chodzi w tym zdaniu?
13-11-2009 04:51
shergar
   
Ocena:
+1
@Raziel opinia wystawiona na podstawie osób które znam. Może ze 20-30% rzeczywiście kupuje oryginał po tym jak ściągnie pirata. I wątpię, żeby te statystyki drastycznie różniły się od ogółu. To oczywiście moje zdanie.

@Yr Może babol w tłumaczeniu. Może chodziło o przesłanie, że pragmatyczni developerzy muszą rozwiązań sami szukać i nie liczyć na to, że rząd ich w czymś wyręczy.
13-11-2009 09:32
~Sztab Antypiracki

Użytkownik niezarejestrowany
    Sztab-Antypiracki.pl informuje, że
Ocena:
0
Osoba posiadająca, przechowująca lub wykorzystująca urządzenia lub ich komponenty, służące do usuwania lub obchodzenia technicznych zabezpieczeń przed odtwarzaniem, przegrywaniem lub zwielokrotnianiem utworów (muzyki, filmów lub oprogramowania, w tym gier komputerowych) podlega odpowiedzialności karnej przewidzianej w art. 1181 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, tj. karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku.

Podstawa prawna: art. 1181 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.

Ponadto osoba, która usuwa lub obchodzi techniczne zabezpieczenia przed dostępem, zwielokrotnianiem lub rozpowszechnianiem utworu (w tym: muzyka, film, program komputerowy, gra komputerowa) w celu bezprawnego korzystania z utworu musi się liczyć z odpowiedzialnością cywilną przewidzianą w art. 79 ust. 1 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych, tj. obowiązkiem zapłaty potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia (opłaty licencyjnej) – jeśli naruszenie ma charakter zawiniony – lub podwójnej wysokości, jeśli jest niezawinione a także wydania uzyskanych korzyści.

Podstawa prawna: art. 79 ust. 1 w zw. z art. 79 ust. 6 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
13-11-2009 11:13
~Elkh

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Przyszedłeś nas postraszyć?
18-11-2009 21:04

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.