» Recenzje » LEGO Przygoda: gra wideo

LEGO Przygoda: gra wideo


wersja do druku

Gra o filmie o klockach

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch, Piotr 'Clod' Hęćka

LEGO Przygoda: gra wideo
Minęło kolejnych parę miesięcy i Traveller's Tales wypluło nastepną grę z legoludkami w roli głównej. Tym razem powstałą w oparciu o uznany przez krytyków i publiczność film LEGO Przygoda. Chyba już nadszedł czas, aby powoli odpuścić tej serii i dać jej przejść do historii.

Nie wszystko jest czadowe!

Film był fenomenalny. Śmiałem się na głos, przeszkadzając moim biednym kinowym towarzyszom. Dlatego z wielką radością ściągałem ze Steama grową adaptację klockowego filmu. Oczekiwania były ogromne. Po pierwsze ze względu na bardzo wysoką jakość pierwowzoru, a po drugie z tego prostego powodu, że gry z serii LEGO prawie nigdy mnie nie zawiodły. Niestety, czego nauczył mnie Killer Instinct – niemal każde combo może zostać przerwane i tak oto mamy licencjonowanego średniaka. Mogło być gorzej, ale niesmak pozostaje.

Zacznijmy do tego, że gra posiada jedynie napisy. Zwykle jestem wyznawcą grania w oryginalnym języku, ale w tym wypadku dostajemy tytuł na licencji zdubbingowanego filmu. Ta sytuacja to absurd, zwłaszcza że w grze jako scenki przerywnikowe wykorzystane zostały sceny wyciągnięte wprost ze srebrnego ekranu. Poza tym mamy tutaj do czynienia z grą familijną skierowaną właściwie do dzieci. Zdecydowanie prościej byłoby im się bawić, słuchając dialogów, niż skupiając wzrok na napisach. Ponadto serwujemy im sporą konsternację po powrocie z kina.

Zardzewiałe mechanizmy

Jak natomiast ma się gra do samego filmu? Wszystkie sceny przełożone zostały całkiem wiernie. Oczywiście nie uniknięto pewnych zmian i dodatków, ale w jakiś sposób trzeba było to przełożyć z medium biernego na takie, które bardziej aktywizuje odbiorcę. Ogólnie jest bardzo dobrze, a do tego tradycyjna formuła serii wzbogacona została o kilka mini-gierek w postaci odnajdywania klocków na czas, tak aby pasowały do instrukcji, prostego klona Dance Dance Revolution, czy też różnorodnych sekcji "na szynach", w których kontrola nad bohaterem jest ograniczona do reagowania na pojawiające się przeszkody. Duży problem tej gry leży niestety właśnie w tej charakterystycznej, tradycyjnej formule. Nie ma co się oszukiwać – gramy w to samo od wielu lat i już zaczyna się to przejadać. Ileż można biegać po poziomach, zbierając klocki i odblokowując dodatkowe postacie? Owszem, poszczególne etapy są całkiem rozbudowane i zaprojektowane pomysłowo. Nie zmienia to jednak faktu, że Traveller's Tales zaczyna się coraz bardziej opierać na wyrobionej marce, a w samą grę wkłada coraz mniej serca.

Fabularnie gra powinna przykuć małolatów do ekranu. W końcu na fali ekscytacji po powrocie z kina z pewnością będą chcieli ponownie przeżyć przygody nijakiego robotnika Emmetta, który nagle okazuje się być wybrańcem mogącym pokonać złego Lorda Biznesa. Rodzic będzie się bawił przy tej historii równie dobrze, a może nawet lepiej niż jego pociecha, wyłapując smaczki skierowane do starszego odbiorcy. Szkoda tylko, że jeżeli zna wcześniejsze gry z tej serii, z pewnością zdarzy mu się przysnąć podczas rozgrywki. Będziemy podróżować z Emmetem przez różne lokacje – począwszy od klockowej, autorytarnej metropolii, przez Dziki Zachód, a na korporacji Biznesa skończywszy. Niestety, nawet wierność względem pierwowzoru nie zmieni tego, że gry z serii LEGO zaczynają powoli tracić duszę. Odwzorowanie wszystkich kluczowych scen to nie wszystko, co składa się na sukces growej adaptacji.

Klocek jaki jest, każdy widzi

Graficznie jest okej... chyba? Nie jestem do końca pewien, co można powiedzieć o szacie graficznej LEGO Przygoda. Jeśli porównamy do poprzednich odsłon serii, to pewien postęp jest wyraźny, ale w gruncie rzeczy gra nie wygląda niesamowicie pięknie. Ot, podręcznikowo poprawny kawałek graficznego rzemiosła. Oczy nikomu nie wypłyną, ale artystycznych uniesień również nie będzie. Muzyka to zupełnie inna para kaloszy. Nie pamiętam z tej gry niczego, poza jednym głównym tematem muzycznym, który przewija się w menu, na ekranach ładowania, w pierwszym hubie i podczas różnych innych sytuacji. Nie jest to niestety wspomnienie miłe, bo mamy do czynienia z boleśnie powtarzalnym fragmentem dziwacznej melodii. Po kilkunastu godzinach spędzonych z grą można mieć go serdecznie dosyć.

Czas na zmiany

To nie jest tak, że ta gra jest zła. Jest dokładnie tym, czego można by spodziewać się po tej serii. Minus kilka drobiazgów, które wprowadzono z czasem, takich jak chociażby otwarty świat. Nie pasowałby on w tym przypadku do konwencji. Traveller's Tales potrzebuje pójść po rozum do głowy i pomyśleć nad gruntownym przebudowaniem skostniałej formuły swoich gier. Mogliśmy w ten sposób bawić się rok, dwa, nawet trzy, ale bez przesady. Nie zrzucajmy również zbyt kurczowego trzymania się starych rozwiązań na kark grupy docelowej. Dzieci nie są głupie. Jeśli coś im się podoba, to mogą to robić w kółko, ale wszystko ma swoje granice. LEGO Przygoda: gra wideo wyszłaby lepiej, gdyby była nawet zwykłą dwuwymiarową platformówką, bo byłby to pewien powiew świeżości.

Plusy:

  • sprawdzona, dobra formuła
  • fajne minigierki
  • wierność względem oryginału

Minusy:

  • do bólu skostniała formuła
  • nuda
  • brak dubbingu
  • ten jeden utwór muzyczny
  • gdzieś zgubiła się dusza serii

Zrzuty ekranu pochodzą z oficjalnych materiałów producenta.

6.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: The LEGO Movie Videogame
Producent: Traveller's Tales
Wydawca: Warner Bros. Interactive Entertainment
Dystrybutor polski: Cenega
Data premiery (świat): 7 lutego 2014
Data premiery (Polska): 7 lutego 2014
Wymagania sprzętowe: Core i5 2,7 GHz, 1 GB RAM (2 GB RAM – Vista/7/8), karta grafiki 256 MB (GeForce 7600 lub lepsza), 8 GB wolnego miejsca na dysku, Windows XP(SP3)/Vista(SP2)/7(SP1)/8
Strona WWW: videogames.lego.com/pl-pl/lego-movi...
Platformy: PC, X360, Xbox One, PS3, PS4
Sugerowana cena wydawcy: 119,99 zł.



Czytaj również

LEGO Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy
Zabawy Mocą
- recenzja
LEGO Ninjago
A ninja ninja ninja
- recenzja
LEGO Batman: Film
Joker to dwulicowy jegomość
- recenzja
LEGO Batman 3: Poza Gotham
Przynudzający Batman i spółka
- recenzja
The Hobbit: An Unexpected Journey
Gdzie jest krasnal?
- recenzja
LEGO Władca Pierścieni
W krainie LEGO, gdzie zaległy cienie
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.