» Recenzje » LEGO Marvel Super Heroes

LEGO Marvel Super Heroes


wersja do druku

Klockowi superbohaterowie

Autor: Redakcja: Piotr 'Clod' Hęćka, Jan 'gower' Popieluch

LEGO Marvel Super Heroes
LEGO w wersji komputerowej robi się coraz popularniejsze – mieliśmy już Harry'ego Pottera, Piratów z Karaibów, Gwiezdne Wojny, Władcę Pierścieni (niedługo ma pojawić się także Hobbit) i dwie części przygód Batmana oraz jego znajomych z uniwersum DC. Marver, druga wielka firma amerykańskiego rynku komiksowego, nie czekał zbyt długo i pozwolił Traveller's Tales stworzyć grę ze swoimi bohaterami – są to między innymi Avengersi, Fantastyczna Czwórka i X-meni.

Superbohaterowie, superbohaterowie wszędzie

Ponownie do dyspozycji gracza – jak choćby w LEGO: Batman 2 DC Heroes – zostaje oddane wirtualne, całkiem spore miasto (w tym wypadku jest to Nowy Jork). Gracz porusza się po nim, wykonując misje fabularne, misje dodatkowe i misje Deadpoola. Zbierając w nich złote klocki, odblokowując kolejnych superbohaterów, uczestnicząc w wyścigach lub po prostu latając (choćby jako Iron Man) i podziwiając najładniejszą odsłonę gier z serii LEGO. Tylko szkoda, że większość tych aktywności dodatkowych jest nudnawa lub irytująca. Misje poboczne oznaczają zazwyczaj konieczność przemierzenia tam i z powrotem sporej części miasta i znalezienia/przyniesienia określonego przedmiotu zleceniodawcy. Aby odblokować bohatera, należy rozwiązać jakąś banalną zagadkę logiczną lub użyć odpowiedniej umiejętności (co potrafi być frustrujące, kiedy przebyło się pół miasta na marne, bo nie posiada się postaci używającej danej mocy) – podobnie ze złotymi klockami. W wyścigach natomiast często nakładają się na siebie fatalna praca kamery oraz nadwrażliwe sterowanie. Bardzo pozytywnie z kolei wypadają misje Deadpoola – są zazwyczaj absurdalne i dość zróżnicowane (jak sprzątanie Daily Bugle przy pomocy… Octopusa oraz agenta Coulsona), więc stanowią miły przerywnik. Szkoda, że aby je odblokować, należy zebrać odpowiednia pulę złotych klocków, co zmusza do nużącego wykonywania zadań pobocznych i męczenia się z wyścigami.

Nuda, panie, nuda

Nużące potrafią być także główne misje fabularne. Są jak dotychczas najdłuższe i najbardziej rozbudowane z całej serii LEGO – aż do przesady. W każdym zadaniu gracz dostaje do dyspozycji kilku superbohaterów (ich skład może się zmieniać w trakcie), których umiejętności naprzemiennie wykorzystuje, aby pokonywać kolejne przeszkody czyhające na drodze – czasami nawet kilka razy w tej samej kolejności (na przykład jeżeli użyłem mocy dwójki bohaterów, to wiem, że teraz muszę użyć mocy tego trzeciego i zaraz potem następna rundka tak samo). Na końcu czeka boss, którego należy pokonać, wykonując kilka razy dokładnie taką samą akcję (oczywiście przed możliwością przeprowadzenia kolejnej sekwencji musi istnieć sztucznie narzucona przerwa, żeby wydłużyć finał). I tak kilkanaście razy – tylko ostatni poziom, będący w całości walką z bossem, odbiega odrobinę od tej rutyny. Wskutek tego po kilku etapach gra zaczyna po prostu nudzić – tym bardziej, że nie jest żadnym wyzwaniem: szeregowi wrogowie giną jak muchy, zagadki logiczne są trywialne i nawet przy bossach nie trzeba szczególnie kombinować.

Przeszkadzać może także liczba postaci przewijających się w całej fabule – około dziesięciu X-Menów, Fantastyczna Czwórka, filmowi Avengersi, pojedyncze postacie z różnych komiksów oraz okazjonalnie pojawiający się Ci Źli. Przy takim natłoku grywalnych charakterów, przez większość czasu gracz zmuszony jest do korzystania z tych hipotetycznie mniej popularnych – jak Hawkeye, Czarna Wdowa czy członkowie FC, a do minimum ograniczono radosne rozwałki choćby Hulkiem, Iron Manem i Spider-Manem. W głównych misjach wyjątkowo frustrujący okazuje się także tradycyjny system zbierania poukrywanych na każdym poziomie zestawów – choć lokalizacja większości z nich jest dość oczywista, gracz nie ma żadnych szans, aby zebrać chociażby połowę w danej misji z powodu oddanych mu do dyspozycji bohaterów. Aby mieć pewność, że posiada się postacie niezbędne do zebrania kompletu, najlepiej przejść wszystkie etapy drugi raz już po zakończeniu głównego wątku. Zmusza to do ponownego przebijania się przez, jak już wspomniałem, długie i nudnawe poziomy, ponieważ dopiero za zebranie kompletu zestawów na danym poziomie gracz otrzymuje złotego klocka (są one potrzebne do odblokowywania bonusowych misji Deadpoola). Podobnie sytuacja wygląda z ratowaniem Stana Lee w każdej misji.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Błędy, bugi, usterki

Pomimo że to najładniejsza i jedna z najbardziej rozbudowanych odsłon LEGO, jest w niej sporo usterek, co w poprzednich częściach nie miało miejsca. Gra kilkukrotnie wyrzuciła mnie do Windowsa, kasując osiągnięcia całego etapu, zdarzało się jej również niejednokrotnie zacinać. SI postaci kierowanych przez komputer jest żenująco niska – towarzysze bardzo często się blokują, nie podążają za bohaterem gracza (to szczególnie irytujące, kiedy trzeba zmienić postać i okazuje się, że została ona o jakieś dwie kondygnacje niżej) i głupio giną. Znacznie gorzej wypada także praca kamery, szczególnie w sytuacji, kiedy musi się ona dość dynamicznie zmieniać – na przykład podczas wykonywania skrętów w trakcie latania lub pokonywania pewnych bardziej platformówkowych fragmentów. Dla niektórych irytujące może okazać się również to, że osiągnięcia na Steamie dotyczące przejścia każdego z poziomów, wskazują kim będzie się grało lub z kim będzie się walczyć – co skutecznie psuje niespodziankę poznawania całej intrygi oraz finalnego bossa.

Pomimo tych wszystkich wad, Marvel Heroes to typowa odsłona gier spod szyldu LEGO pod względem humoru, którym przepełnione są cutscenki oraz niektóre walki. Pod tym względem najlepiej wypadają misje Deadpoola – autorom udało się odtworzyć szalony i niepoważny charakter tej postaci (pojawia się także gościnnie na poziomach głównej kampanii). Poza wspomnianymi wyżej błędami technicznymi oraz nużącym trybem rozgrywki, całość nie schodzi poniżej pewnego solidnego poziomu – gracz ma olbrzymią swobodę poruszania się po mieście, stronie graficznej nic nie można zarzucić, a wszystkie rozwiązania czysto mechaniczne są logiczne i spójne.

Dla fanów komiksów Marvela i tych uwielbiających LEGO całość wypadnie na pewno bardziej pozytywnie. Jest najbardziej rozbudowaną (no, może poza Władcą Pierścieni) i najładniejszą odsłoną tej serii gier z Traveller's Tales, ale przy dłuższym graniu zwyczajnie nudzi, nie wnosi nic nowego do serii, a zmuszaniem gracza do wielokrotnego przechodzenia tych samych, długich poziomów wyłącznie irytuje.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

 

Plusy:

  • LEGO!
  • znani i lubiani bohaterowie Marvela
  • ładna grafika

 

Minusy:

  • sztuczna inteligencja
  • błędy techniczne
  • nużąca i zbyt łatwa rozgrywka
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
6.0
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 1
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: LEGO Marvel Super Heroes
Seria wydawnicza: LEGO
Producent: Traveller's Tales
Wydawca: Warner Bros. Interactive Entertainment
Dystrybutor polski: Cenega
Data premiery (świat): 22 października 2013
Data premiery (Polska): 15 listopada 2013
Wymagania sprzętowe: Core 2 Duo 2 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 1 GB (GeForce GTX 480 lub lepsza), 8 GB wolnego miejsca na dysku, Windows XP/7/8
Strona WWW: videogames.lego.com/en-us/lego-marv...
Platformy: PC, X360, PS3
Sugerowana cena wydawcy: 119,99 zł

Komentarze

string(15) ""

TowarzyszT
   
Ocena:
+1

Eee? Niby minusy to minusy, ale kaman... To dobra gra dla dzieci jest:) I nie tylko:P

26-01-2014 21:47

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.