» Recenzje » Hard West

Hard West


wersja do druku
Hard West
Nie możemy narzekać na nadmiar gier taktycznych, nawet po sukcesie XCOM: Enemy Unknown – jednak fani gatunku wciąż mogą liczyć na nowe, interesujące pozycje. Jedną z nich jest Hard West, dzieło polskiego studia CreativeForge Games, przyciągające zaprezentowaną estetyką, lecz rozczarowujące w innych aspektach.

Hard West to strategiczna gra turowa z elementami RPG, której akcja rozgrywa się na Dzikim Zachodzie skażonym czarną magią: demony wędrują pośród osad, szaleństwo jest chorobą dziesiątkującą rejon, umarli wstają z grobów, a diabeł kusi do sprzedania duszy. Połączenie motywów westernowych z wszechobecnym mistycyzmem nie jest być może nowe, ale tu sprawdza się bardzo dobrze, zwłaszcza że współgrają z nim również inne elementy – dźwięki, muzyka oraz mechanika rozgrywki.

Spaghetti western spotyka Lovecrafta

Przedstawiony tu Dziki Zachód jest miejscem śmiertelnie niebezpiecznym, gdzie śmierć czyha na każdym kroku; jest to widoczne zwłaszcza podczas potyczek z przeciwnikami. Zamiast ostrzeliwać się wzajemnie przez pół godziny, w większości przypadków po odpowiednim umiejscowieniu kontrolowanych postaci jeden strzał równa się jednemu zgonowi wśród napotykanych bandytów. Nie tylko przyśpiesza to rozgrywkę, ale również podkreśla brutalność przedstawionej rzeczywistości. Nie ma miejsca na humor lub odprężenie, a całość sprawia zdecydowanie niepokojące wrażenie.

W grze nie ma kampanii jako takiej – zamiast tego w nasze ręce oddano 8 scenariuszy, z których niektóre odblokowują się dopiero po przejściu poprzednich. Choć możemy wyszczególnić wątek przewodni, to fabuła tak naprawdę bardziej przypomina zbiór odrębnych historii, wprawdzie połączonych z sobą realiami i bohaterami, ale nie wymagającymi znajomości pozostałych.

W samo południe

Sama rozgrywka oczywiście prowokuje porównania z XCOM, Jagged Alliance i innymi grami taktycznymi – najważniejsze jest znalezienie korzystnej taktycznie kryjówki i ostrzeliwanie z niej przeciwnika, wraz z niezbędnymi czynnościami, takimi jak przeładunek broni, używanie znajdowanych przedmiotów oraz wymuszana okolicznościami zmiana pozycji. To, czy trafimy wroga zależy od odległości, statystyk postaci, tego, jak dobrze jest on chroniony, a także "szczęścia". Zamiast utrzymywać za każdym razem stałą szansę na zadanie obrażeń, każda nieudana próba ataku zmniejsza szczęście przeciwnika, a gdy zmaleje ono do zera – kula na pewno trafi do celu. Jest to bez wątpienia interesujący dodatek do nieco już skostniałego gatunku, zwłaszcza, że pozwala na przyśpieszenie rozgrywki.

Podczas misji możemy wykorzystywać znajdowane, kupowane lub samodzielnie wytwarzane przedmioty, poczynając od przyziemnych tabaki i alkoholu, na magicznych artefaktach skończywszy. W zależności od kontrolowanej postaci możemy również liczyć na różne bonusy: jeden z bohaterów będzie regenerował zdrowie, kryjąc się w cieniu, inny – spożywając ciała zabitych wrogów. Dodatkowo podczas rozgrywki odnajdujemy poprawiające statystyki karty, które możemy przypisać do kontrolowanej grupki. Na pochwałę zasługuje też fakt, iż między używanymi broniami występują istotne różnice, a każdy element zbrojowni znajduje zastosowanie w różnych sytuacjach. Przykładowo, za pomocą strzelby można zadać obrażenia kilku wrogom jednocześnie na krótkim dystansie, zaś rewolwer pozwala kilkukrotnie strzelić do przeciwnika w ciągu jednej tury. W związku z tym dobrym rozwiązaniem jest wyekwipowanie każdej postaci w co najmniej dwie sztuki broni palnej, aby być gotowym na każdy wypadek.

Ale głupi ci kowboje

Szkoda tylko, że sztuczna inteligencja przeciwników pozostawia wiele do życzenia. Regularnie jesteśmy świadkami sytuacji, które w XCOM: Enemy Unknown byłyby nie do pomyślenia, czyli przeciwników z własnej woli zmieniających pozycje na takie, gdzie ich zabicie staje się wyłącznie formalnością. Z tego powodu Hard West stanowi wyzwanie wyłącznie na wyższych poziomach trudności. Brakuje również opcji niszczenia otoczenia, co pozwalałoby na wypłaszanie wrogów z zajmowanych kryjówek, a skradanie się na początku misji zostało dodane zdecydowanie na siłę – nie oczekuję wprawdzie realizmu od gry osadzonej w wyżej opisanych realiach, ale jeśli w świetle dnia przeciwnik nie jest stanie dostrzec naszej postaci z odległości 3 metrów, ponieważ ta stoi nieco z boku, to coś tu jest nie tak.

Hard West nie jest jednak wyłącznie historią o rozlewie krwi: pomiędzy misjami akcja przenosi się na mapę zawierającą dostępne w scenariuszu lokacje. Ich dokładna eksploracja nie jest obowiązkowa, ale pozwala na zdobycie dodatkowych przedmiotów, broni oraz doświadczenia. Choć rozwiązanie to przypomina nieco interaktywne powieści, to nie powinniśmy jednak oczekiwać zbyt wiele w zakresie swobody wyboru – nasza wolność jest dość ograniczona. Nie ma co rozpoczynać scenariusza od nowa z nadzieją na odkrycie czegoś nowego, w związku z czym ponowne przechodzenie gry nie kusi tak, jak powinno.

Wizualnie gra prezentuje się niezbyt oszałamiająco, ale na pewno interesująco. Ciemne, nasycone kolory kontrastowane są z palącym słońcem, lokacje zostały wypełnione szubienicami, zrujnowanymi domostwami oraz śladami walk, a zdecydowana większość postaci sprawia niepokojące wrażenie już samym wyglądem. Muzykę początkowo możemy uznać za monotonną, jednak po pewnym czasie uświadamiamy sobie, że idealnie pasuje do wydarzeń przedstawionych w grze, "usypiając" gracza w spokojniejszych momentach, następnie zaś budząc go podczas starć żywszymi, dramatycznymi melodiami. Na pewno możemy znaleźć na rynku tytuły ładniejsze, ale niewiele z nich może dorównać Hard Westowi stylem.

Strzał w dziesiątkę?

Hard West to godna uwagi pozycja dla fanów gier taktycznych. Wszelakie niedociągnięcia nie pozwalają na nazwanie dzieła CreativeForge Games bardzo dobrym, ale zalety są na tyle widoczne, by nie żałować czasu włożonego w rozgrywkę, na co wpływ ma przede wszystkim ciężka, duszna atmosfera, interesujący świat przedstawiony oraz różne drobne innowacje, jak wspomniane już "szczęście". Oczywiście, efekt końcowy mógł być bardziej okazały niż ostatecznie nam zaprezentowano, ale nie umniejsza to jakości gotowego produktu – fani gier taktycznych zdecydowanie powinni się zainteresować.

Plusy:

  • atmosfera
  • oprawa audiowizualna
  • interesujące opcje taktyczne
  • Dziki Zachód z demonami i czarną magią! Co tu może się nie podobać?

Minusy:

  • mała swoboda w kształtowaniu historii
  • słaba sztuczna inteligencja

7.5
Ocena recenzenta
-
Ocena użytkowników
Średnia z 0 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Hard West
Producent: CreativeForge Games
Wydawca: Gambitious Digital Entertainment
Data premiery (świat): 4 listopada 2015
Data premiery (Polska): 4 listopada 2015
Strona WWW: www.kickstarter.com/projects/175235...
Platformy: PC
Sugerowana cena wydawcy: 19,99 euro
Tagi: Hard West



Czytaj również

Phantom Doctrine
Szpiedzy tacy jak my
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.