» Recenzje » Football Manager 2013

Football Manager 2013


wersja do druku
Football Manager 2013
Football Manager od kilku lat jest bezsprzecznie najlepszym managerem piłkarskim dostępnym na rynku – liczba zawartych opcji, coraz większa pieczołowitość, z jaką oddaje się przebieg meczu i rozrywek, oraz kolejne usprawnienia dotyczące zarządzania klubem sprawiają, że marka niezmiennie cieszy się popularnością i zdobyła rzeszę wiernych fanów. Niestety znamienne jest również to, że każda odsłona zawiera również mnóstwo mniej lub bardziej poważnych bugów, budzących frustrację graczy. Nie inaczej sprawa wygląda z wersją z numerem 2013.
____________________________


Coś na uspokojenie poproszę

Tradycyjnie już w terminarzu zdarzają się mecze (lub co gorsza – całe ich serie), których nie sposób wygrać, bez względu na liczbę wczytanych save'ów. Nawet jeżeli gra się z ostatnim zespołem ligi i posiada przygniatającą przewagę, to przeciwnicy jakimś cudem się bronią i wyprowadzają jedną śmiertelną kontrę lub w cudowny sposób, niemal natychmiastowo, odrabiają jedno- dwubramkową stratę.

Znacznie pogorszenie można również zaobserwować w wykonywaniu przez zawodników instrukcji dotyczących zachowań defensywnych – nie widać żadnej różnicy po ani przed nakazaniem ścisłego krycia danego przeciwnika, napastnik dalej hasa swobodnie i zdobywa kolejne bramki.

Polecenia taktyczne stanowią w ogóle mały problem. Przy wprowadzeniu jednej, dwóch modyfikacji widać, że zawodnicy starają się z grubsza postępować według nowych wskazówek, ale po dodaniu kolejnych zaczynają się gubić i stosować się do nich wybiórczo lub całkowicie je ignorować – nawet jeżeli dotyczą różnych sfer gry, co znacznie utrudnia dynamiczne reagowanie na zmieniającą się na boisku sytuację. Z kolei drużyny komputera wydają się nie mieć takich problemów – dostosowują się płynnie, a wszelkie zmiany ustawienia (jak choćby wprowadzenie dodatkowych napastników) dość często okazują się efektywne.

Częściej niż w poprzednich odsłonach pojawiają się również wszelkiego rodzaju kiksy i nieudane podania (oraz nie mniej konfundujące, zakończone porażką próby przejęcia piłki, gdy przeciwnik znajdujący się kilka metrów dalej, za plecami naszego zawodnika, dopada do niej pierwszy). W niektórych meczach, na szczycie angielskiej Premiership odsetek udanych wysokich podań oscylował w granicach trzydziestu procent przy sprzyjających warunkach.

Mniej irytującym błędem, powtarzającym się już któryś raz, jest niemożliwość grania reprezentacją Niemiec. Drużyna jest niewybieralna, a kierujący nią komputer powołuje graczy wirtualnych, to znaczy nieistniejących w żadnym z klubów występujących w grze. Oczywiście po premierze pojawiły się fanowskie poprawki, ale nie wystawia to dobrego świadectwa SI.


Bardzo się zmieniłem?

Kolejne wersje FM-a to także większe i mniejsze zmiany wprowadzane przez Sports Interactive. Tym razem obyło się bez rewolucji, choć pojawiło się kilka znaczących nowości.

Ponownie przemodelowano interfejs – na górnym pasku zostało jedynie parę kategorii, które należy rozwijać, żeby dotrzeć do bardziej szczegółowych opcji. Obecny układ wydaje się mniej wygodny choćby od znanego z poprzedniej odsłony, ponieważ dotarcie do wyszukiwania zawodnika czy treningu wymaga odnalezienia ich w gąszczu rozwijających się pasków lub kilku kliknięć.

Wprowadzono także kilka nowinek w meczach 3D. Nowe animacje, piłki, lepiej wyglądające warunki atmosferyczne, naturalniej reagujący bramkarze to jedne z niewielu wprowadzonych modyfikacji. Na pochwałę zasługuje również fizyka. Zachowanie piłki przypomina to znane z boisk.

Dużą zmianą jest całkowite przemodelowanie systemu treningowego. Do edycji 2012 intensywność poszczególnych segmentów (stałe fragmenty gry, ofensywa, defensywa) ustalało się przy pomocy suwaków oraz przydzielając do każdego typu treningu odpowiedniego trenera. Obecnie do zagospodarowania otrzymuje się kalendarz, z wyszczególnionymi datami meczów. Na każdy tydzień ustala się oddzielny rodzaj treningu (można też ustawić któryś jako "domyślny"), jego intensywność oraz dodatkowe informacje jak to, czy piłkarze otrzymują dzień wolny przed/po meczu. Jest to rozwiązanie na pewno łatwiejsze i bardziej intuicyjne niż stare, ale jednocześnie zapewniające mniejsze pole manewru. Trudniej również ocenić postępy piłkarzy i znaleźć źródło zmniejszenia statystyk oraz późniejszego skorygowania błędów – za mało treningu siłowego? brak odpoczynku przed/po meczu? brak balansu pomiędzy zajęciami ofensywnymi a defensywnymi?

Jednak największą nowinką jest próba ułatwienia Football Managera 2013 dla casuali, graczy niespędzających zbyt dużo czasu z tą produkcją i nowicjuszy. Do podstawowego trybu gry wprowadzono możliwość zrzeczenia się niektórych obowiązków (planowania treningu, zarządzania transferami, finansami, sztabem szkoleniowym) na rzecz współpracowników – co znacząco skraca i spłyca rozgrywkę, pozwalając w pełni cieszyć się ustalaniem składu i rozgrywaniem kolejnych meczy. Jeszcze dalej w tej kwestii idzie nowy tryb rozgrywki, Classic, w którym wszystkie menadżerskie obowiązki, poza ustaleniem składu i prowadzeniem meczu, przejmuje asystent. W tym trybie można również odblokowywać rozmaite ułatwienia jak dodatkowy budżet transferowy czy zniesienie pozwolenia na pracę. Pojawił się także tryb wyzwań.


Stary, dobry FM!

Poza tym, nic w rozgrywce nie uległo większym zmianom. Football Manager 2013 pozostaje olbrzymią, złożoną symulacją prowadzenia drużyny piłkarskiej, w której o sukcesie bądź porażce decyduje niesamowicie wiele czynników, a wypadki losowe, jak w prawdziwym życiu, mogą doprowadzić do białej gorączki nawet najbardziej cierpliwych.

Nie chcę przytaczać liczb dotyczących zawodników i lig w bazie danych, które bardzo łatwo można zwiększyć, ściągając odpowiednie fanowskie dodatki. Jeżeli graliście w którąkolwiek odsłonę FM-a, to poczujecie się jak w domu po przyjemnym liftingu, ale bez zbytniej ingerencji w strukturę – wiadomości o zawodnikach, meczach, kontuzjach i transferach wciąż bombardują skrzynkę, skauci poszukują talentów po całym świecie, pracownicy raczą nas radami, kluby stawiają zaporowe ceny za swoje perełki, a agenci skutecznie utrudniają negocjacje transferowe.

Natomiast nowicjuszy zachęcam do sięgnięcia po tryb Classic, który powinienem zapewnić w miarę bezbolesne wejście w skomplikowany świat rozgrywek międzyklubowych, nieokupiony bolesnymi porażkami i frustracjami płynącymi z kolejnych, podstawowych błędów popełnianych w trakcie budowania europejskiej potęgi piłkarskiej.

Plusy:
  • złożoność, dokładność oddawania rzeczywistości
  • Wprowadzenie kilku odświeżających zmian
  • Coraz lepszy tryb 3D
  • dla nowicjuszy: tryb Classic
Minusy:
  • wciąż te same irytujące błędy, jak co roku
  • niezrozumiałe kiksy zawodników
  • nowa wersja treningu


Zrzuty ekranu pochodzą z oficjalnych materiałów promocyjnych.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
9.0
Ocena recenzenta
9.5
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 1
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Football Manager 2013
Producent: Sports Interactive
Wydawca: SEGA
Dystrybutor polski: CDP.pl / CD Projekt
Data premiery (świat): 2 listopada 2012
Data premiery (Polska): 2 listopada 2012
Wymagania sprzętowe: Core 2 Duo 2,2 GHz, 2 GB RAM, karta grafiki 128 MB (GeForce FX 5900 Ultra lub lepsza), 2 GB wolnego miejsca na dysku, Windows XP/Vista/7/8
Strona WWW: www.footballmanager.com/
Platformy: PC

Komentarze

string(15) ""

earl
   
Ocena:
+1
W Managera grałem ostatni raz coś z 10 lat temu. Udało mi się wprowadzić zespół z trzeciej ligi do pierwszej, ale potem już tak dostawałem lanie, ze ponownie spadłem do drugiej i sobie odpuściłem. To trzeba mieć czas i anielską cierpliwość, by grać. Wolę już FIFA.
09-02-2013 11:14

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.