» Recenzje » Dishonored

Dishonored

Dishonored
Z dużym zainteresowaniem wyczekuję gier, w których pierwsze skrzypce grają walki wręcz lub z użyciem broni białej. Z wypiekami na twarzy wspominam pojedynki w Dark Messiah of Might and Magic czy Zeno Cash. Dishonored rozbudowuje tę koncepcję i stanowi soczystą mieszankę wielu gatunków – pojedynków z użyciem broni białej, skradanki oraz elementów RPG z domieszką strzelania w pierwszoosobowej perspektywie. Wydawać by się mogło, że mamy do czynienia z murowanym hitem.
____________________________


Historia skupia się na postaci Corva Altano, który jest nie tylko Lordem Protektorem imperium Bristol, ale również osobistym ochroniarzem cesarzowej Jessamine Kaldwin. Po powrocie do domu z długiej wyprawy bohater nie był przygotowany na to, że sprawy przybiorą tak nieoczekiwany obrót. Podczas gdy Lord zdaje swojej Cesarzowej relację z odbytej podróży, niespodziewanie pojawiają się skrytobójcy, którzy pozbawiają władczynię życia. Za jej śmierć winą obarczony zostaje Corv, który postanawia odkryć mroczną tajemnicę i oczyścić swoje imię. W zamiarze dokonania zemsty nie pozostaje jednak sam, bowiem z pomocą przychodzi mu mistyczna istota zwana Outsider.

Na pierwszy rzut oka fabuła nie wygląda specjalnie oryginalnie, jednak wbrew pozorom, jeśli dokładnie wnikniemy w ten paskudny świat, z pewnością damy się oczarować przedziwnej aurze miasta Dunwall i jego historii. Niestety strasznie boli przewidywalność przyszłych wydarzeń, co w pewnym stopniu może odebrać chęć powrotu do gry w celu odkrywania nowych sekretów.


Futurystyczny Thief

Rozgrywka w Dishonored skupia się na cichym lub – mniej zalecanym – głośnym przechodzeniu lokacji w celu wykonania określonego zadania. O ile ofensywne przebijanie się przez oponentów jest jakimś wyjściem, o tyle skradanie daje o wiele więcej satysfakcji. Szybkie przemieszczanie się, pozostawanie na widoku lub wykonywanie innych fałszywych ruchów może doprowadzić do wykrycia naszej postaci i spowodować bezpośrednie starcia. Także pozostawianie ciał wzmaga czujność wrogów, którzy wszczynają alarm i przeszukują każdy zakamarek z zamiarem wykrycia niepożądanego gościa. Otwarte walki są fajne, ale idąc na łatwiznę, nie poznamy wszystkich sekretów, jakie przygotowali dla nas twórcy. Praktycznie każdą misję można rozwiązać na kilka różnych sposobów, pod warunkiem, że ruszy się głową.


Pistolet vs miecz

Jeśli jednak zostaniemy wykryci lub będziemy chcieli wyjść z cienia, możemy wykorzystać siłę drzemiącą w składanym ostrzu, broni palnej lub specjalnej mocy. W prawej dłoni bohater zawsze dzierży miecz, natomiast lewa obsługuje resztę sprzętu – pistolet, kuszę z różnymi rodzajami bełtów, granaty lub określoną moc. Walka została zaprojektowana naprawdę świetnie – każdy cios musi być przemyślany, a siekanie na ślepo nie przynosi zbyt dużego efektu. Najlepiej poczekać na moment ataku, zablokować cios przeciwnika i wykonać skuteczną kontrę. Używanie spluwy czy kuszy jest mało korzystne, bo przeładowanie pocisku trwa dość długo i w tym czasie jesteśmy narażeni na grad uderzeń wrogiej szabli. Niestety jak już dochodzi do potyczek, musimy mieć świadomość, że zleci się zgraja atakujących grupowo żołnierzy. Wtedy skupienie się na jednym oponencie nic nie da.


Harry Potter z ostrzem

Dużo lepiej sprawdzają się natomiast moce specjalne Corva. Początkowy Blink pozwala szybko teleportować się z jednego miejsca do drugiego. Później za zdobyte runy wykupujemy kolejne zdolności i ich ulepszenia, a za monety potrzebne przedmioty. Będziemy mogli skorzystać z pomocy szczurów, używać odpychającej mocy niczym Jedi, spowolnienia czasu lub wnikać w ciało innej żyjącej istoty. Taka gama zdolności znacznie urozmaica zabawę i pozwala na naprawdę pomysłowe ukończenie zadań.


Half-Dishonored

Technologicznie produkcja nie zaskakuje, ale też nie zabija brzydotą. Projekt lokacji jest fantastyczny – zresztą tworzyła go osoba, która maczała palce w twórczej konstrukcji miasta City 17 z Half-Life 2 – choć za bardzo świecą one pustkami. Rzadko kiedy napotykamy bohaterów niezależnych, którzy nie chcą zrobić nam krzywdy. Graficznie mamy zwyczajnego średniaka. Często w oczy rzucają się dość rozmyte tekstury lub spora pikseloza. Widocznie twórcy chcieli, aby jakością gra nie odbiegała od konsolowych wersji. Aż dziw bierze, że posiadacze XP-ka nie zagrają w Dishonored.

Co ciekawe, istnieje możliwość wyłączenia poszczególnych elementów naszego HUD-a. Jeśli ktoś nie chce, aby wyświetlał mu się pasek zdrowia czy jakikolwiek inny wskaźnik, nic nie stoi na przeszkodzie, by go wyłączyć. Coś takiego rzadko zdarza się w grach, za co należy się wielkich plus dla twórców.

Z oprawą muzyczną sprawa ma się podobnie jak z jakością grafiki – praktycznie nie występuje. Tylko od czasu do czasu pojawi się ambientowa nutka, za to możemy podziwiać dźwięki otoczenia. W pewien sposób kreują atmosferę zaszczucia i mroczny klimat.


Niech Corvo będzie z Wami

Dishonored ma szanse stać się tytułem roku. Rozgrywka zapewnia sporo frajdy, co właściwie jest potrzebne każdej grze. Oczywiście są elementy, które wymagałyby doszlifowania, aczkolwiek jest to czepianie się na siłę. Zachęcam do kupna produkcji.

Plusy:
  • grywalność
  • wykreowany świat
  • różne sposoby ukończenia zadań
  • specjalne moce bohatera
Minusy:
  • średnia grafika
  • przewidywalna fabuła


Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Galeria


8.5
Ocena recenzenta
9.1
Ocena użytkowników
Średnia z 10 głosów
-
Twoja ocena
Tytuł: Dishonored
Producent: Arkane Studios
Wydawca: Bethesda Softworks
Data premiery (świat): 9 października 2012
Data premiery (Polska): 12 października 2012
Wymagania sprzętowe: Quad Core i5 2,4 GHz, 4 GB RAM, karta grafiki 768 MB (GeForce 8800 GTX lub lepsza), 9 GB wolnego miejsca na dysku, Vista/7
Strona WWW: www.dishonored.com/
Platformy: PC
Tagi: Dishonored



Czytaj również

Dishonored 2
Nowe szaty cesarzowej
- recenzja
Dishonored
Ład kontra Chaos
- recenzja

Komentarze

string(15) ""

Umbra
   
Ocena:
+5
Do kury czemu nie dajecie pod recenzjami wymagań? Minimalne i takie prawdziwe by się przydały, wiem, że ramu mi starczy na 3 razy ale żeby zobaczyć czy opłaca się kupować grę na mój procesor i kartę graficzną znowu muszę wchodzić na inne strony. Takie info powinno być.
27-11-2012 04:24
~Folko

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Zainwestuj w Konsole
27-11-2012 10:36
~IceD

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Cokolwiek co funkcjonuje na silniku UE3, będzie chodziło bez problemów na komputerach sprzed 4-5 lat, wliczając w to XP. Ja nie miałem najmniejszych problemów z grą na maksymalnych detalach w komfortowych warunkach (C2D E6750, GTS250, 2GB RAM).

Jeśli chodzi o grafikę - znaczna część tekstur była wykonana tradycyjnymi metodami (czyt. ręcznie malowana), co składa się na ogólny, nieco "komiksowy" styl. Jak dla mnie bomba, gdyż buduje klimat i wygląda nad wyraz oryginalnie.

Warto wspomnieć więcej o fabule i grywalności. Gra oferuje bardzo dobrą nteligencję przeciwników (widzą, słyszą, potrafią współpracować i wykorzystywać otoczenie) oraz coś podobnego do systemu, jaki obsługiwał świat w Stalkerze (ALife). W zależności od naszych poczynań, zmienia się świat. Im bardziej chaotycznie będziemy postępować, tym gorsze odbicie będzie miało to na Dunwall, wliczając w to kontakty z innymi postaciami i bohaterami gry. W Dishonored to gracz jest kowalem własnego losu - to on tworzy wizerunek bohatera, nie na odwrót. W zależności od naszych poczynań, do uzyskania są możliwe dwa różne zakończenia gry z dużą ilością alternatywnych wątków. Warto dodać, że całą grę można ukończyć nie zabijając ani jednej osoby.

Doskonała produkcja o bardzo dużych walorach artystycznych i świetnym motywie przewodnim. Gorąco polecam, szczególnie tym którzy lubią gry z tego gatunku.
27-11-2012 10:45
gower
   
Ocena:
+1
@Umbra
Nota uzupełniona, dzięki za zwrócenie uwagi. "Nie dajecie" to jednak mocne nadużycie z Twojej strony.
27-11-2012 12:25
Umbra
   
Ocena:
0
gower tylko, że ostatnie recenzje jakie czytałem były również bez wymagań. Dzięki za dodanie, już zdążyłem sprawdzić ale inni mają :)
27-11-2012 14:12
gower
   
Ocena:
0
Cztery ostatnie recenzje miały wymagania. Jeśli zauważacie, gdzieś braki, zgłaszajcie – to skutek nieaktualnej noty gry, która automatycznie jest podpinana do recenzji. Jeśli widzę taki błąd, uzupełniam.
27-11-2012 15:27
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
gower, weź skasuj ten śmietnik u senmary, i poblokuj spamerów.
http://senmara.polter.pl/str1,senm ara,blog.html?5943

Już od 3 dni syfią komentarze, a moderacja nie reaguje.
27-11-2012 15:54
gower
   
Ocena:
0
Usunięte, na przyszłość proszę zgłaszać taki spam przez prywatną wiadomość do mnie lub repka lub mailem. Niestety nie widzimy wszystkich nowych komentarzy.
27-11-2012 16:45
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
To jest recenzja? To jest opis gry, a nie recenzja. :/
27-11-2012 18:05
Asthariel
   
Ocena:
0
Grę muszę kiedyś kupić, czekam na jakąś promocję na Steamie za kilka miesięcy.
27-11-2012 18:23
Umbra
   
Ocena:
0
Jutro idę kupić bo widziałem w sklepie za dwie dyszki, więc nawet jak okaże się krótka to się opłaca. Nie czytałem całej recenzji bo gra jest bardzo zachwalana i szeroko reklamowana jako tytuł roku, dlatego chcę sobie bez żadnych opinii (nie licząc tych właśnie, jakie chcąc nie chcąc przeczytam na ekranie komputera czy telewizora) zasiąść do tytułu, aczkolwiek mam jedno pytanie. Jest w grze multiplayer? I jeśli tak, to testował już ktoś?
29-11-2012 20:28
~

Użytkownik niezarejestrowany
   
Ocena:
0
Multi nie ma.
29-11-2012 21:42

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.