» Recenzje » Borderlands 3

Borderlands 3


wersja do druku

Wracając na znane śmieci

Autor: Redakcja: Jan 'gower' Popieluch

Borderlands 3
Seria Borderlands powróciła z nową odsłoną, w której zaznamy więcej walki, broni i nawalanki. Będzie szybko, bombowo i z rozmachem – czyli jeszcze lepiej niż w poprzedniej części.

Trójka jest kontynuacją wydarzeń z drugiej części cyklu zapoczątkowanego w 2009 roku przez studio Gearbox Software. Borderlands to świetny FPS z elementami RPG, który zyskał niemałą popularność. Oprócz trzech głównych odsłon doczekał się jeszcze Borderlands: The Pre-Sequel rozgrywającego się pomiędzy jedynką a dwójką.

Jak zapowiadali twórcy, Borderlands 3 z jednej strony utrzymuje główne założenia poprzednich części, a z drugiej – rozszerza mechanikę oraz świat w sposób dający więcej zabawy z rozgrywki. Na uwagę zasługują nowe miejsca (podróże między planetami), bardziej rozległy system umiejętności postaci oraz – na co zapewne czekali fani – bardziej efektowne rozwałki. W końcu zaskoczymy wroga kombinacją ślizgów i potężnym uderzeniem z góry.

Zabawy w najnowszej części starczy na 25–30 godzin, jeśli chodzi o główny wątek, oraz 50–60 godzin, gdy zapragniemy eksplorować każdy zakątek świat oraz wykonać wszystkie misje poboczne. Nadal jesteśmy w dobrych starych Borderlandsach zaczynamy grę, wcielając się w jednego z spośród czterech nowych bohaterów klasy Vault Hunter (Moze, Amary, FL4Ka i Zane’a). Po wybraniu postaci wyruszamy na misję, której celem jest zniszczenie kultu Children of the Vault. Przewodzi mu rodzeństwo Calypso, chcące zjednoczyć wszystkich złoczyńców, bandytów i rzezimieszków.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Nigdy nie jest za późno na rozwałkę

Borderlands 3 pod względem mechaniki nie odbiega od swoich poprzedników. Misje skupiają się na podróżach w kolejne miejsca, odnajdywania przedmiotów, osób lub wykonania sabotażu. Każda droga do celu okupiona jest tonami wystrzelonej amunicji, punktami doświadczenia oraz bossem, a także również nagrodami. Wszystko oczywiście na polecenie Lilith, której pomagamy dobrać się do wierchuszek sekty. 

Walka w Borderlands to kluczowy i bardzo intuicyjny mechanizm rozgrywki – szybki interfejs porównania, pozwalający od razu przed podniesieniem wyświetlić właściwości danej broni, sprawna wymiany broni w slotach, możliwości modyfikacji wyglądu. Przy czym w najnowszej odsłonie gry zadbano o poszerzenie asortymentu. Znający serię zapewne domyślają się, że w Borderland strzela się wszystkim, od miotaczy ognia po granaty i wszelkiej maści pociski zwykłe, wybuchające i tak dalej. Co ważne, działa tu losowy system, więc każda broń ma odmienne właściwości. Poza tym w obrębie jednej spluwy możemy mieć dwa tryby albo tarcze ochronne. Broni jest ogrom, więc można zmieniać pistolety jak rękawiczki, nawet niespecjalnie sprawdzając ich właściwości. Do tego dochodzą takie cudeńka jak miotacze granatów, różnorodne pod względem zadawanych obrażeń, czy zasięgu. Dalej mamy tarcze, które również znajdziemy lub kupimy w sklepach. Niemniej jak zawsze dobrze jest dysponować różnymi rodzajami pukawek, zwłaszcza że wrogowie często zadają konkretne typy obrażeń. Tak samo nie można zapominać o tarczach i regeneracji zdrowia (specjalne zasobniki). Warto zbierać wszystko, co wypada z rozwalonego przeciwnika, i czyścić każdą napotkaną skrzynkę – to zawsze zasoby dodatkowej amunicji, kasy oraz broni.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Starcia opierają się na najzwyklejszej rozwałce. Przeciwnicy przeważnie atakują grupami, ważne stają się więc łączenie broni z umiejętnościami bohatera. Pozwala to wyprowadzać ciekawe kombinacje i przełączać się między bliskim starciem a dalekim ostrzałem. Wrogowie są różni – od zwykłych rzezimieszków do silniejszych opancerzonych jednostek. Z kolei niektórym bossom trzeba poświęcić naprawdę sporo czasu, zwłaszcza że często walczą razem z pomocnikami.

Trzeba walczyć szybko, efektownie, równocześnie nie zapominając o tarczy, rozwalaniu przedmiotów wokół areny oraz strzelania do przeciwnika ze wszystkiego, co posiadamy aktualnie w ekwipunku. A w tak zwanym międzyczasie zbierać amunicję i opróżniać wszelkie pojemniki. Nie ma nic gorszego niż brak amunicji w środku walki. Ważne staje się więc dbanie o wyposażenie i jego modyfikacje oraz szukanie rzadkich i lepszych broni, co pozwoli efektywniej eliminować kolejnych przeciwników.

Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Nad łez padołem

Każda z postaci ma swój unikalny styl, który odpowiada kolejnym zdolnościom w przypisanych im drzewkach umiejętności. Poza tym w tej części każdy bohater dysponuje trzema slotami na umiejętności akcji. Możemy dowolnie przypisywać do nich poszczególne ataki z danego drzewka. Warto jednak zawsze brać pod uwagę główne zdolności bohaterów. FL4K jest androidem, który najlepiej czuje się jako łowca, w związku z czym posługuje się pomocnikami (zwierzątkami). Z kolei Amara, będąca przedstawicielką Syren, będzie rozwijać się w stronę zdolności magicznych. Moze dzięki swojemu mechpancerzowi pełni w tej drużynie rolę tanka, a Zane to po prostu Zane. Każdy posiada zdolności zarówno defensywne, jak i ofensywne, a także specjalny slot na modyfikacje klasowe – obiekty dodające bonusy do wybranych umiejętności, podobnie jak Artefakty. 

W tej sferze mamy niesamowicie dużą dowolność, jeśli chodzi o dopasowywanie zdolności i rozwój bohatera do walki. Postać można praktycznie dowolnie prowadzić, zapewniając jej jak najwięcej wszechstronności, oraz zawężać do bardzo wąskiego gardła. I co ważne, umiejętności możemy w każdej chwili zresetować i od nowa budować styl walki danego bohatera.

Borderlands to nadal unikalna warstwa graficzna, stylizowana na komiks albo kreskówkę. Efekt jest świetny i równie dobrze pasuje do fabuły i humoru gry, gdzie większość rzeczy jest pół serio, a latające kończyny wydają się równie powszechne co trawa, chociaż tej też brak. Oczywiście nie zapomniano o mocno rozbudowanym systemie personalizacji, czyli skórkach, emotkach czy naklejkach i podobnych wizualnym rzeczach służących do przyozdabiania przedmiotów. 

Nowością w trójce jest możliwość podróżowania między planetami – opcja ta odblokowuje się w kolejnych częściach głównego wątku fabularnego. Nie jesteśmy już ograniczeni jedynie do Pandory, ale czeka nas (w podstawowej wersji) Promethea, Athenas, Eden-6 czy Nekrotafeyo. W DLC dojdą nowe planety. Każda charakteryzuje się unikalnym klimatem i oferuje poza zadaniami głównymi od kilku do kilkunastu pobocznych questów z ciekawymi nagrodami. Dla przykładu Eden-6 to oaza wody i bujnej roślinności, z kolei Nekrotafeyo to usiane ruinami pustkowia, w ponurej wulkanicznej kolorystyce. Oczywiście w przypadku Borderlands na pierwszym planie zawsze jest walka, więc uroki każdej planety z czasem nieco obojętnieją. Niemniej porzucone lokacje, skaliste zbocza czy pustynie dodają grze atrakcyjności.

Borderlands 3 dzięki swojej mechanice to zabawa na całego dla każdej osoby zakochanej w shooterach, ale także ukłon w stronę poprzednich odsłon. Pomimo nowych protagonistów wraca cała ferajna z Lilith i Claptrapem na czele. Uwadze nie umknie też to co sprawia, że seria przyciąga fanów, czyli humor i dowcip towarzyszący bohaterom na każdym kroku, a który w tej odsłonie jest jeszcze bardziej inwazyjny. Nic tu nie jest na serio i właśnie dlatego Borderlandsy są tak dobre. Warto jednak wiedzieć, że Borderlands 3 nie ma polskiego języka ani napisów.

Plusy:

  • świetnie rozwinięty arsenał broni
  • dowcip
  • oprawa graficzna i muzyka wpadająca w ucho
  • rozwinięty system specjalnych zdolności
  • jeszcze bardziej unikalni bohaterowie

Minusy:

  • całą grę praktycznie robi się to samo
  • w pewnej chwili krajobraz staje się obojętny
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę
8.0
Ocena recenzenta
8
Ocena użytkowników
Średnia z 1 głosów
-
Twoja ocena
Mają na liście życzeń: 0
Mają w kolekcji: 0
Obecnie grają: 0

Dodaj do swojej listy:
lista życzeń
kolekcja
obecnie gram
Tytuł: Borderlands 3
Producent: Gearbox Software
Wydawca: 2K
Dystrybutor polski: Cenega
Data premiery (świat): 13 września 2019
Data premiery (Polska): 16 września 2019
Nośnik: dystrybucja cyfrowa
Strona WWW: borderlands.com
Platformy: PC, PlayStation 4, Xbox One
Sugerowana cena wydawcy: 259,99 zł



Czytaj również

Borderlands
- recenzja
Civilization VI
Królowa strategii w wersji konsolowej
- recenzja
Graliśmy w Sekiro: Shadows Die Twice
Jedna śmierć to mało, 10 też
- pierwsze wrażenia
Mafia III
Cierpienia młodego Lincolna
- recenzja
Life Is Strange
Trudne życie, dobra gra
- recenzja

Komentarze


Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.

ZAMKNIJ
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.