» Wieści » Bioshock 2 - recenzja

Bioshock 2 - recenzja

18-06-2010 11:00 | Maciej 'Czarny' Kozłowski

Bioshock 2 - recenzja
"Podwodne miasto umiera ostatecznie. Wiekowe instalacje przeciekają, rdza zżera spojenia i nity, a każda cząstka skrzypi i drży pod najlżejszym dotknięciem. Niektóre pomieszczenia od całkowitego zalania dzieli tylko kilkucentymetrowa, popękana w wielu miejscach szyba, trzymająca się na miejscu chyba tylko i wyłącznie dzięki jakiemuś cudowi. Po konającej metropolii przebiegają splicerzy – tylko oni ciągle ewoluują, zmieniając swą postać pod wpływem plazmidów, z roku na rok dziczejąc coraz bardziej. Od czasu do czasu można się jeszcze natknąć na Tatuśka w duecie z Siostrzyczką. "

Zapraszamy do przeczytania recenzji gry Bioshock 2. Autorem tekstu jest Piotr 'Rebound' Brewczyński.
Zaloguj się, aby wyłączyć tę reklamę

Przejdź dalej: Bioshock 2 - recenzja

Komentarze

string(15) ""

Jeszcze nikt nie dodał komentarza.

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.