» Wieści » BFBC2, a cheaty

BFBC2, a cheaty

11-02-2010 21:11 | Tomasz 'Landovsky' Mendyka

BFBC2, a cheaty
DICE zdaje się podchodzić do cheaterstwa znacznie poważniej niż wcześniej. Swojej nadchodzącej wielkimi krokami produkcji, Battlefieldzie: Bad Company 2, postanowili zaaplikować kilka zabezpieczeń przeciw oszustom.

Pierwszym z tych swoistych systemów obronnych jest PBBans. Jego działanie jest bezpośrednio połączone z Punkbusterem. Każdy ban wlepiony przez ten program, przesyłany jest na globalną listę. Tym samym delikwent z tejże listy automatycznie nie ma wstępu na wszystkie serwery z PB.

Miejmy nadzieję, że to pierwszy krok w stronę uczciwej gry sieciowej. Oby nie ostatni...
Źródło: News4Gamers
Tagi: Dice | Battlefield: Bad Company 2


Czytaj również

Komentarze

string(15) ""

Deckard
   
Ocena:
0
Dobra, czyli nic się nie zmieni.

O skuteczności PB mogą nam powiedzieć wszyscy, którzy grali w BF2, 2142 czy serię MW - mniej więcej w ciągu tygodnia (przy MW zajęło to 24 godziny) od premiery pojawiają się paczki cheatów, które omijają PB.

Druga kwestia to stosowanie PB - podprogramy dzieli się na kilka trybów (A,B,K), przy czym nie wszystkie są stosowane na poszczególnych serwerach - to zależy tylko i wyłącznie od hosta.

I najważniejsze - ban na nicka nic nie pomoże, podobnie ban na IP - jedyna opcja to ban na konkretny klucz, ale przy tej ilości danych wyciekających ze studia (cheaty są wprost oparte na enginie tych gier) to i tak nie rozwiąże problemu.

Plus jeszcze kwestia, co jest uznawane za cheatowanie - w sieci standardy są różne: dla jednych cheater to ktoś, kto choćby parokrotnie w meczu strzeli z aimbota albo wrzuci wallhacka, dla innych cheatowanie zaczyna się dopiero od pochłaniania albo deflektowania pocisków, nieśmiertelności i triggerbocie.
13-02-2010 10:51

Komentowanie dostępne jest po zalogowaniu.